Poezje Melancholijne

Głębia

wołam wszystkich - jestem tutaj!
czuję, widzę, spadam - słuchaj!
podrap, ugryź- nic to nie da.
zniknie, minie - durna bieda.
stoję, milknę - wszyscy biegną.
zacznę? skończ już - myśli legną.
chwytam, łapię - każda leci.
skacze, cierpie - mózg oszpeci?
pcham, odrywam - wymiociny.
pląsam, leżę - wszędzie miny.
łkam, narzekam- duszy rany
czekam, czekam - sposób marny!
wołam wszystkich - czarna chmura!!
ratuj, proś no.. - wieczna dziura?
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
TheDiary44
wow, długo tutaj czegoś takiego nie widziałem
czwartek, 14 styczeń 2021 10:05
1 komentarze

uchylone nieboskłony

rodzisz się nie po to, byś padł w zwierzęce uderzenie

nie musisz też być rzucony w kamienie

lecz szpeci jedwabny szlak

 

tak znak na niebie w cieleśnie wkroczy

za rozstąpione morze, rozmnoży się w zaszpecenie

za każdą złą historię i urąganie świętem od złej woli, skazany ze zbroi schorzenie

swobodnie dopompuje sztuczki hierarchii w Pompeje, co w szyi kłuje z włóczni, bez uczniów odnowione cierpieniem, gdy błędy są sądni w rzeczywistości

To ukoronowanie, stanie za dostygłe w uwłaszczanie

Rzymskie zwały rajskim zwiedzionym złodziejem, i ten strach co wpadł dzikim koniem, w oczy boczy konaniem Ruskim uwielbieniem | szach mat usmaży się w szopy, w popiele

i widzisz płomienie, w ciszy kocy, od pochodni zanurzanych w pychy roni krwiste strumienie

 

Dawid „Dejf” Motyka

  0 komentarze
0 komentarze

samoistnienie

gdy ciepło i milej, a Prawda w wieczności? zmierzamy powoli |
odpocznij...
całym podwieszanym w nostalgii, co z pogard spływa,
tam wlecze, do woli, śliwa ckliwa
tam mokro a wilgno za wcale, cię; w onym w zaspie, wywalę
ciągłym wróżeniem, za nigdy nie zasnę!!!
widzę ich cierniste spojrzenie, nim zasnę; zagajnikowy aj waj!
postępuj znaczniku mój wygodnie, a w mych właściwie, przegraj
twa cofka od kotka, to krach, potem wywrotka ah! lecz;
-wywłoka, bo jednym spojrzeniem; ukocham.
Leć, płyń, i odfruń Bażantem z Rykiem, z jesiennym tramwajem!
gdzie dziki śpiew, nie żałuj!
nim zmącą twą mętną wodę, nic nie podaruj| pomogę;
i tak cię, pokonam... potwierdzona prozą życia; wykona!!!
i w nic co do ukrycia! się nawet stale za znaną z; bicia
a krowa nie wierzy, nie ujrzy nawet tu zboża, pocałuj, niech uczy,
pożal.
Jest z księżyc wspaniały, lecz nie pełen w Chwały,
wyczekuj prezydenta, nim wozi się Boża, a u mnie nędza
za brzózek kilka, co nawet nie wchodzą do trawy...
do tratwy, co spływały hm... mawiały walcz!
i nic nie ma, co z picia| zero prezentów!!! nawet umycia
ciągle woła, za; skały - zbyt kocha, wyrzekały
zbyt mały??, a jemu tu nadal ta szlocha, co to się nim kocha
klucz, jest u Boga, w ubogich, nie drwij, ukochaj!
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

nostalgicznie śpiewa

czasem, wydaje mi się, że jestem z powietrzem na własnym ciosie
kazali mi wiecznie trwać, a inni, stale tu grać
częstowali mnie, ładnie pisali, mówili Hay, właściwie Mej,
i nic tu dodać, bo czułem się jak w swej własnej, wymarzonej Rodzinie
Czuwamy, czekamy, dostajemy i mówimy, czego nie - i chcemy,
jak za dawnych wonniejszych lat
Gdy Mama unosi się w mych wszystkich Gór i pełen ziaren, i krajobrazów, i wód, postrzegłem...
I nawet koniczyną, kaczeńcem można było śpiewać
i Lilii całować w czoło; niczym zwiewać
Od polnych przystani, nic nie rani, nic nie zgrani!!..
 
Wszystko to widzą twe własne porośla
czułe czekanie, wydaje się wiosna, a w lecie Czapli niosła
Kochać to widać jakim się jest całym, a nie błędnym w pozer traktowały?!
 
A z grubsza; w belzebuba, pociągła szerszeni ust chmura
i do gitary,
bez kary!
Tak to widzimy w Bożym, w kuszy, w trójcy
W Pełni być w Chwale, konia koncertu; ekstremum
 
Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

moje liście gasną

moje liście nie śpią, gdy mój poniewierca wybrzmiewa
i w swoje skisłe spojrzenia, nie wącha, niech więc nie ma
i kimono dla białoucha
błaha to skrucha
cała srebrzysta, służebna wyła| a ta, zdobiła spłowiałe serca
to od ciebie do dna samiuśkiego pożal się pokropiła
ni mamuśki z Serca, ni czubek w kołderkach wkręca
za umiera; w gnój - chamów sponiewiera
 
Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze