Poezje Melancholijne

Na krawędzi dnia

Czarnogra

 

 

 

 

czerwone słońce

gasi zmęczenie

w szumie morza

 

płonący horyzont

przecina okrzyk

przerażonej mewy

 

patrzę jak fala

ściga się z falą

by dotknąć brzegu

 

jestem muszelką

wyrzuconą na plaży

upływającego czasu

 

 

 

Autor: Don Adalberto

Fotografia: Don Adalberto

ZAKOCHANI
OCZY
 

Komentarze

Gość - Wiesława Waliszewska w wtorek, 30 lipiec 2019 11:10

Piękny wiersz i niezwykle plastycznie ukazany obraz morza w upalny wieczór. Jednak najbardziej wymowny jest dla mnie widok wyrzuconej przez morze muszli. Czasem ja też czuję się podobnie, nie wiedząc co los mi przyniesie. Pozdrawiam serdecznie

0
Piękny wiersz i niezwykle plastycznie ukazany obraz morza w upalny wieczór. Jednak najbardziej wymowny jest dla mnie widok wyrzuconej przez morze muszli. Czasem ja też czuję się podobnie, nie wiedząc co los mi przyniesie. Pozdrawiam serdecznie
Gość - D. Adalberto w środa, 31 lipiec 2019 13:20

Dziękuję Wiesławo za komentarz do wiersza. Przede wszystkim za wysłowienie kolorytu tego zdarzenia oraz uchwycenie strony egzystencjalnej. Pozdrawiam serdecznie.

0
Dziękuję Wiesławo za komentarz do wiersza. Przede wszystkim za wysłowienie kolorytu tego zdarzenia oraz uchwycenie strony egzystencjalnej. Pozdrawiam serdecznie.