Poezje Melancholijne

Moja klasa

Jackowi Kaczmarskiemu za inspirację...

 

Co się stało z moją klasą
pytam prawie jak Kaczmarski
gdy zmierzam ku losu trasom

gdzie Jacek co jak Piekarski
na fizyce robił się czerwony
gdzieś Zbyszek projektuje
a Andrzej buduje domy
Artur zrobił doktorat prawa

Marek za granicą pracuje
u Macieja posada klawa
Kuty rozpił się bo z rozpaczy
Stopy serce pękło za młodu
Krzysiu córki już nie zobaczy

Robert życie ma jak z lodu
Piotrek biega w maratonach
Wiesiu wciąż w planach przebiera
Maurycego nie stąd żona
Irek robi dzisiaj za jubilera

gdzie dziewczyny z mojej klasy

Ewa wyszła za Murzyna
Ani w Niemczech jest rodzina
Iwonka teraz ma wczasy
i odpocznie sobie wreszcie
po balecie w Budapeszcie

Bogda w szkole dyrektorem
Ela w Kaliszu pielęgniarką
zaś Agatka uczy z humorem
Sabinka bawi już wnuki
po Janince przepadł ślad

odmieniły się już mężatki
bo nie panny i nie dzierlatki

gdzie jest mojej klasy świat
policzony dziś na sztuki
która dzisiaj jest lekarką
który lata odrzutowcem
może ktoś jest naukowcem

rok za rokiem już przeminął
wielu los mi dziś nieznany
nikt nie będzie zapomniany
choćby umarł już lub zginął

rozrzuciło nas jak pierze
co tak fruwa jak na wietrze
w znoszonym starym swetrze
jestem jeszcze pośród was

pamięć dzisiaj sam odświeżę
choć już tyle zatarł czas

  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziś zainspirowany twoim wierszem przeglądałem album klasowy i trochę wspominałem. Pozdrawiam Macieju.
czwartek, 10 październik 2019 10:53
Oskar Wizard
Moja Klasa? Rozpełzła się po świecie. Śledząc ich historie czasem jestem zdumiony, co spowodowało, że się tak bardzo zmienili... P... przeczytaj więcej
czwartek, 10 październik 2019 12:27
3 komentarze

Odjazd

Wycieram rower z kurzu

biorę i jadę w cholerę

tam gdzie mnie oczy poniosą

tym moim starym rowerem

 

Że poda na me czoło

niech twarz jesień przemyje

liście śliskie na szosie

ale się nie zabiję

 

Koła ponoszą żwawo

czas płynie w innym rytmie

oddechu mego ciała

kałuże mijam sprytnie

 

Nocna ta eskapada

latarnie mijam drzewa

daleko, to nie dzisiaj

rano do pracy trzeba

 

l

Lampka migocze przednia

takie me są odjazdy

rozświetla moją drogę

tak jak na niebie gwiazdy

 

Ster trzymam stali uzdę

jak bym dosiadał konia

kręcą się dwa pedały

chyba zagłosuję na Biedronia

 

Ostatni taki wypad

od deszczu nie urosnę

ale niech rośnie dusza

wystawię go na wiosnę

 

 

 

 

  6 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
to jak piękna piosenka poetycka na jesienne wieczory
czwartek, 10 październik 2019 09:18
kazimierzsurzyn@gmail.com
Zdrowo pedałuj Marmurze. Pozdrawiam serdecznie.
czwartek, 10 październik 2019 11:00
Oskar Wizard
Sport to zdrowie i dobry humor. Pozdrawiam serdecznie.
czwartek, 10 październik 2019 12:36
6 komentarze

Niespełniona miłość

 

Pisałem dla Ciebie
dniem i nocą
byłaś jedynym tematem
zimą wiosną jesienią
i latem


gdy dłonie się pocą
a twarze rumienią
niekoniecznie od słońca

wymieniałem Twoje imię
we wszystkich przypadkach
byłaś delikatnym dotykiem


kołysanką pod wieczór
snem, który na jawie się śni
o poranku budzikiem

dziś po Tobie została mi
tylko stalówka rdzewiejąca


wiersze i puste
pudełko po czekoladkach

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Smutne gdy miłość jest niespełniona..Pozdrawiam serdecznie.
środa, 09 październik 2019 11:53
Oskar Wizard
Smutna prawda dzisiejszych czasów jest taka, że od poetów bardziej popularni są praktycy. Pozdrawiam serdecznie.
czwartek, 10 październik 2019 13:00
2 komentarze

Jesień zawładnęła zmysłami

 

Jesień zawładnęła zmysłami.

Mgłą otuliła nadzieję.

Smutek nabrzmiewa

między nami.

Coraz rzadziej

się śmiejesz...

 

Zewsząd napływa

nieproszona nostalgia.

Skąd na nią ratunek znaleźć?

W dwóch kubkach

z kawą

ukryta jest magia.

Przyjaciel

nigdy nie może

zawieść!

 

 

Oskar Wizard

 

 

  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Tak, czasem można się zdziwić. Ale prawdziwi pozostają. Pozdrawiam serdecznie.... przeczytaj więcej
czwartek, 10 październik 2019 12:49
Maciej
piękny wiersz Oskarze tylko popraw jedną usterkę w ostatnim słowie zawieść bo chodzi o sprawienie zawodu-prawda ? zawieźć to forma... przeczytaj więcej
wtorek, 08 październik 2019 13:07
Oskar Wizard
O! Znowu inwazja chochlików pisarskich. Wszystko przez gorące lato. Muszę znów kupić łapkę na szkodniki. Pozdrawiam serdecznie.... przeczytaj więcej
czwartek, 10 październik 2019 12:51
4 komentarze

Wakacje dla Anioła

 

Daj Panie Boże

urlop mojemu Aniołowi.

On tak wiele lat

bez przerwy

pracuje.

Inny na chwilę

niech go zastąpi.

Mój zaś

troszkę swobody

poczuje.

 

Nie traktowałem go

najlepiej...

Zwłaszcza gdy morały

w czasie przyjemności

mi prawił.

Należą mu się

wakacje w Niebie.

Nigdy mnie

w trudnej sytuacji

samego nie pozostawił.

 

Ja te jego wakacje

dobrym zachowaniem

odpracuję.

Pobuja się na chmurach,

zatańczy z Anielicami...

Widzę, że jest zmęczony.

Niech zdrowie ratuje!

Od razu

będzie lepsza współpraca

między nami.

 

 

Oskar Wizard

 

 

(fot. z sieci)

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Niechże i anioł od nas odpocznie. Pozdrawiam serdecznie.
poniedziałek, 07 październik 2019 23:08
Oskar Wizard
W końcu też zasługuje na odpoczynek ode mnie. Pozdrawiam serdecznie.... przeczytaj więcej
wtorek, 08 październik 2019 08:37
2 komentarze