Poezje metafizyczne

Opowiadanie o obcym

Pierwszej nocy błysło a za lasem dziwnie zaszumiało.
Ludzie mówią że drugiego wieczora, ujrzeli w lesie potwora.
Sylwetka mniejszego od nas stwora, który palców u ręki miał sześcioro.
Na widok jego ludzie uciekli, ale na jego statek spojrzeli.
Statek miał formę dysku, a potwór włosy na pysku.
Kosmita uciekł statkiem, który unosił się nad laskiem.
Następnego dnia ludzie zrozumieli, że na wsi niektórzy ubyli.

Ludzkie uszy
Zaczarowane szachy
 

Komentarze

Gość - Misia w czwartek, 19 wrzesień 2013 13:40

Dzięki naprawdę mi się to przydało jeszcze raz dzięki serdecznie :lol: :-) ;-)

0
Dzięki naprawdę mi się to przydało jeszcze raz dzięki serdecznie :lol: :D :-) ;-)