Poezje miłosne

Wypędzone serce

Wypędzono kiedyś czyjeś serce,
Choć kochało i to było winą.
Potoczyło się pęknięte drogą,
Niepotrzebne, wiec pragnęło zginąć.

Spoglądało na drzewa przy drodze,
Lecz ich wcale, wcale nie widziało.
Umierało tam samotne, w bólu
Lecz do końca, do końca kochało.

Jezus przyszedł, cicho stanął obok,
Spojrzał w oczy, z duszy boleść wyjął
I pozszywał to pęknięte serce,
I do serca swojego je przyjął.
  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Helena
Tak to prawdą jest, że wypędzone serce inną śpiewa pieśń, nie tą pełną wesela, lecz jak ten samotny słowik co swe skrzydła do sieb... przeczytaj więcej
wtorek, 23 marzec 2021 13:14
Gość — Wiesława Waliszewska
Pięknie dziękuję Heleno za pochylenie się nad moim wierszem. Pozdrawiam serdecznie
środa, 24 marzec 2021 13:13
marmur
Serce poskładane mam moc tworzenia i dawania miłości . Pozdrawiam Wiesławo serdecznie ... przeczytaj więcej
czwartek, 25 marzec 2021 07:09
4 komentarze

Zawsze szukamy miłości

W słońcu czy  deszczu

S zukamy od pokoleń
T ego co zwie się Grande Amore
R omansując z księżycem
O dpływamy na nieznane wody
N oc zwodzi i mami głosami
E cho niesie huk sowy złowieszczy

M iędzy gwiazdami są czary
I dziemy po drodze z morskiej piany
Ł omocą skrzydła młodej nadziei
O ślepia słońce z rana
Ś ciska coś potem mocno za serce
C ichną nadzieje z latami
I Ona jedna coraz bardziej zapominana
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
marmur
Miłość jest wieczna tylko czasem o niej zapominamy , Pozdrawiam ciepło i prawie wiosennie https://www.youtube.com/watch?v=rSfS... przeczytaj więcej
piątek, 12 marzec 2021 21:07
1 komentarze

Pustka

Pustka, pustka, pośród ścian samotności
Słychać tylko tykanie zegara.
Bicie serca i myśli, które ciągle pytają
Gdzie jest miłość? - W życiu przecież tak bardzo się staram.

Czy znów będę daleko wybiegała w marzeniach
I szukała gdzieś szczęścia w obłokach,
I pytała się ptaków i pytała się słońca,
Czy ją widzą gdzieś może z wysoka?

Gdzie mam szukać miłości, może mieszka daleko?
Jeśli trzeba, to góry przekroczę.
A gdy znajdę - pokocham i do serca przytulę
I nie będą płakały już noce.

I zabiorę ją z sobą, gdzie tykanie zegara
W czterech ścianach od lat tylu czeka.
Żeby przyszła tu miłość i ogrzała te ściany,
Zwykła miłość drugiego człowieka.
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Wiesiu miłość do siebie samego to rozwiązanie wszystkich problemów . Ci duchowcy głoszą takie teorie . ale jesteśmy tylko ludźmi i... przeczytaj więcej
niedziela, 21 luty 2021 00:02
Wiesława Waliszewska
Pięknie dziękuję marmurze za tak serdeczny komentarz. Życzę z całego serca wszystkiego dobrego i dużo zdrowia. Pozdrawiam serdeczn... przeczytaj więcej
poniedziałek, 22 luty 2021 11:49
2 komentarze

wanilia

za Twoją pierwszą wiadomość
która później serce mi skradła
i zanim dotarłaby do mnie tego świadomość
Waniliowa miłość by dawno przepadła
za Twój nieśmiały, niewinny uśmiech
co w mgnieniu oka napędza mnie motylami
serce się raduje, bo przy Tobie uśnie
Umysł już w niebie, tyś jego skrzydłami
Za ambitny umysł, napędzani tymi samymi torami
Cudownie się leży brzuchem do góry ze splecionymi dłoniami
Czyny moją miarą na uczucie, nie umiem tego objąć słowami
Bo została nam tylko miłość, tylko miłość jest między nami


Za Twoje "rozumiem" z ust prawdziwych
których smak tak chętnie poznałem
Szybko przyszły nasze wspólne dziwy
Waniliowej miłości nadal drążące skałę
Za Twoją obecność w chwilach samotnych
przywróciłaś mi chwalebną sławę
Ciemności poszły dawno w tył
Jesteś moim skarbem, to Ciebie szukałem
Za nic, nie jesteśmy za powodami schowani
Bezwarunkowo trzymani w miłosnej otchłani
Paulino, nie umiem tego objąć słowami
Tylko miłość, tylko miłość jest między nami
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz pełen miłości i optymizmu. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
czwartek, 18 luty 2021 14:38
1 komentarze

Chciałem...

Od kiedy pamiętam chciałem tylko jednego,
Rodzinę założyć, dom wybudować,
Z żoną obcować, dzieci wychować,
I czuć moc szczęścia niepojętego.

Ale cóż... Im starzej, im dalej,
Tym gorzej - bo wizję zatracam,
Wciąż wśród fałszerzy się głównie obracam,
Niebawem zostanie mi tylko już szalej.

Bowiem widocznie nie jest mi pisane,
Szczęście rodzinne,
Serce stabilne,
Tylko ponure noce zapłakane.

A w zasadzie ja przecież nie chciałem za wiele,
Przy zasypianiu czuć ciepło osoby,
Na choince wspólnie zawieszać ozdoby,
Czuć nocą obcy oddech na ciele.

Tak... Rzecz której głównie potrzebowałem,
To szczęścia w miłości,
Co bym nie czuł do ludzi zazdrości,
Że żyją w świecie którego nie znałem.

Niestety czas mój dobiega już końca,
Bo tracę resztki swej mentalności,
I nie ma ratunku od tej przypadłości,
Przepadnę, nim ujrzę promienie słońca.
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
słońce zawsze świeci nawet za chmurami . Tylko od Ciebie zależy co dalej więc trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i żyć . Pozdrawiam ... przeczytaj więcej
środa, 17 luty 2021 20:05
Gość — ToTo
Patrzę sobie głęboko w oczy kolejne przeklęte odbicie tonę… w głęb I bycia świadomości myśli teraźniejszości emocji spojrzenia ...... przeczytaj więcej
poniedziałek, 08 marzec 2021 13:27
2 komentarze