Poezje miłosne

MIŁOŚĆ ZATRZYMUJE CHWILE

Pieszczę twoje ciało
ambrozyjskim dotykiem
wiedząc że lubisz
gdy tak odnawiam
wyznanie miłości
Odwzajemniasz opuszkami
które tańczą po skórze
kładąc mnie na łopatki
i w idylli rozbrajają
wszystkie zmysły
Dajesz też boskie spojrzenie
którym się upijam
i malinowe pocałunki
dzikością roziskrzone
Zatrzymujemy chwile
na bardzo długo
Patrzę w tajemnicze niebo
dziękując Miłosierdziu
że ciebie mam
i proszę o szczęście
na dalszą drogę
Kocham cię najmilsza

Kazimierz Surzyn
  0 komentarze
0 komentarze

MIŁOSNE BARWY

W upojnej poświacie
srebrnego księżyca
i w płomieniach świec
promienie gorące
nami zawładnęły
czarując rozum
i drżeniem strun
przeszywając skórę
potargały włosy
a usta purpurowe
całowały rajem
od głowy po stopy

Kazimierz Surzyn
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz Kazimierzu o wielkiej, pięknej miłości. Pozdrawiam serdecznie
piątek, 23 październik 2020 13:06
1 komentarze

DOSTOJNOŚĆ CHWILI

Koło pomnika zakochanych
wśród żółtych nieśmiertelników
uklęknął na kolano
i rozkładając pudełko z pierścionkiem
który błyskiem słonecznym
jeszcze bardziej rozświetlił dostojność chwili
zdecydowanie wyznał
- Wyjdziesz za mnie kochanie.
- Tak z radością odpowiedziała.

Wtedy włożył bogdance brylancik na palec
obdarował czerwoną różą
pocałował z sercem
i uniósł na rękach w tańcu.
Potem chwycił gitarę i nuty serenady
wpiął jej w warkocz
w oklaskach przypadkowych gości.

Kazimierz Surzyn

 

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Wiesława Waliszewska
Piękny, wzruszający wiersz Kazimierzu o wyznaniu miłości. Pozdrawiam serdecznie
piątek, 23 październik 2020 13:08
1 komentarze

SPACER

Przepiękna niedziela października
istne lato jesienią przyodziane woalem
nadziei wiary i miłości.
Niebo szafirowe bez żadnej chmury
beztrosko kąpie się w brązie czerwieni
i w odcieniach żółci wokół rozsypanych.
Spacerujemy aleją dębów i buków opasłych
w splocie palców dłoni i w pocałunkach
które co jakiś czas rozpieszczają usta.
Złote promienie i liście
spadają nam na głowy
powodując zadumę i rozmarzenie.
Nasyceni barwami oraz głębokim oddechem
spokój drzew i ciszę
schowaliśmy w kieszeniach na jutro.
Z nowymi siłami pijemy herbatę
z miodem lipowym malinami i cytryną
zajadając placek ze śliwkami
w ramionach miłosnego domku.

Kazimierz Surzyn
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Wiesława Waliszewska
Piękny spacer Kazimierzu wśród jesiennej przyrody, pełen miłości i szczęścia. Pozdrawiam serdecznie
piątek, 23 październik 2020 13:13
1 komentarze

Naucz mnie patrzeć

Dostrzegasz piękno w każdym locie ptaka,
I uśmiech słońca w bursztynowej kropli,
I oddech wiatru, gdy plażę wygładza
I z morskiej fali ułożenie stopni.
Widzisz łzy moje, choć jeszcze nie płaczę
W tym zamyśleniu, przedwieczornej ciszy.
I słońca barwy kąpiące się w morzu.
Wszystko to czujesz, dostrzegasz i słyszysz.
Bo w twoich oczach jest zaduma nieba.
To ona szepcze ci w serce, do ucha.
Więc gdy pójdziemy zobaczyć znów morze,
To myśli twoich chcę tam z wiatrem słuchać.
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Piękny wiersz, patrzeć i dostrzegać piękno natury to wielka i potrzebna umiejętność, miło czytać, pozdrawiam serdecznie Wiesławo.... przeczytaj więcej
czwartek, 15 październik 2020 15:26
Wiesława Waliszewska
Dziękuję Kazimierzu za piękny komentarz. Pozdrawiam serdecznie
piątek, 23 październik 2020 13:18
2 komentarze