Przekaż Wsparcie 1%

Bezpowrotnie

otworzyłaś serce
w oczach widzę 
duszę

motylku
ruszymy w noc
srebrny rydwan
 białe konie
ciągnąć będą 

nów
najlepsza pora
Selene
odpocznie
rankiem

Helios
złotym 
poza widnokrąg 
gdzie konie
swoje kąpie 

bądź przymnie

Dawid Motyka - Maryja

żywe są usta od skał zachłyśniętych
dotyka je, nie wiedząc co czuje się
i pisze wniebowzięty
twa druga strona zna dno
lecz nie poznaje nic wyżej
boi się boi nią
nie wyżej
kochasz się taak jak tkacz
walcować pomocną dłoni dać
rosnące Serca dwa
czekające snem
pamiętaj mnie i nią
bo to Miłość w niej

Kamienne serce

Kiedy słońce przebije tą skorupę
i ciepło kamień roztopi
Czy dawne brzemię odpuści
I czasu mi starczy
Cierpliwość jest trudna
Dotykiem nocy uśpieni razem 
Grzejesz to serce kamienne 
Pomóż zakochać się ten ostatni raz
i już zostań

Miłość

ta największa i ta Ukochana
Miłość moja
taka wybrana

miłość oh Ty jaśniejesz
prze piękniejesz

wydostań w zen ze mnie
to co w aniele

bez przerwy o tobie kocham
i pięknieję

oh miłość ma moja wydana
najdroższa co w dostatku,
w cieple ubrana roztapiana

miłość mą kocham i pragnę
tym widzieć chcę siebie
niech zgadnę

i rozchmurz chmurę
furę wypełniam twą Miłością
mą czule prośnością z mą grzecznością
w smaku lazurowym

Miłość nieodgadniona


Miłość  nieodgadniona - szerzy się w świecie
nie dając nadziei, że będzie  trwać wiecznie
jest niezależna, wznosi się ponad czasem
kwitnie odczuciami lub jak mgła rozpływa
bywa też dozgonna albo krótkotrwała
zwiastuje nam szczęście lub też  utrapienie
pozostaje na długo, lub z czasem odpływa 

lat nigdy nie liczy, rozumu nie słucha
od początku świata rządzi się własnym prawem
i na wszelkie rady jest bezwzględnie głucha
bywa tajemnicza i bezosobowa
zatracasz się dla niej - nie znając obiektu, ani charakteru
nigdy nie wiadomo co ze sobą niesie
jest życiowym fartem, często  poniżeniem
wciąż nieodgadniona -
lecz pomimo wszystko, kiedy się pojawi
lgniemy w jej ramiona

autor: Helena Szymko/

Jesteś moim światłem

nie szukałem miłości –
ona sama do mnie przyszła
odnalazłem ją w twoich słowach
gestach, codziennym uśmiechu
twoje oczy – wodą życia
tonę w nich, z tęsknoty umieram
jesteś moim światłem i radością
nadzieją – która
przy życiu mnie trzyma

autor: Helena Szymko/

Zemsta (1)

Natłok złych myśli

Wszystko się na tobie ziści

Wieczorami obmyślam plan

Ile twoje ciało ma mieć krwi plam

Za każde z twoich kłamstw 

Wbije nóż w twoja krtań

Za każdą twoją zdradę 

Wbije w twoje serce szpadę

Paznokcie ci powyrywam 

Poczujesz jak cię przeszywam

Jesteś dumną z siebie szmatą 

Sprawie że poczujesz się szkaradą

Skórę z ciebie zedre 

Z brakiem zdziwienia zerknę 

Jaki masz pod nią syf 

Jeśli to cię nie przeraża 

Spokojnie, mi to nie przeszkadza 

Sama wpadniesz w moje ręce 

Mam planów wiele wiecej 

Codziennie mi pokazujesz

I wyboru dokonujesz

Co dla ciebie większą bedzie męką

Psychika czy cierpienie moją ręką 

Wiesz co jest jednak najgorsze ?

Że w twoim życiu wogóle nie goszcze 

Jeszcze nie wiesz o moim istneiniu 

Ale będziesz miała go dosyć w oka mgnieniu

Pomyśl jakim musisz byc bagnem 

Jeśli to ja ci oczy zamknę 

A jestem tylko nieznajomą

Która stanie się twoją zmorą 

Zemsta (2)

Tak blada już twa cera 

Umierasz ze zmęczenia 

Paznokcie powyrywane

Kończyny powyginane

Krzyczeć już nie masz siły 

Widok to bardzo miły 

Pokazałabym ci jak piękny 

Ale oczy to był etap męki 

Przyznam że chetnie sie ich pozbyłam

Nawet lekko sie nie skrzywiłam 

Twoja pochwa pełna szkła 

Chyba ci to nie przeszkadza?

W końcu wielu miała gości 

Nawet gdy byłaś w miłości 

Byłaś taką szmatą.. 

A to jest twoją karą 

Jeszcze tylko chwila 

Śmierć sie do ciebie juz przymila

Jestem jednak dobrą duszą 

Pobawie sie jeszcze z twoją tuszą

Myślałaś że przeprosiny mnie ruszą?

Kochana twoje krzyki tak mnie kuszą..

Zaraz zajmę się ząbkami

Później owinę sie flakami

Serce ci wyciągnę 

Moje szczury są już głodne 

One lubią gówna zapach 

Dlatego ty będziesz w ich łapach 

Tyle krzywdy wyrządziłaś 

Tak bardzo go zraniłaś

Zemsta cię dotknęła 

I boleśnie oczy zamknęła 

Ciebie. Nie mam juz siebie.



Moja głowa, moja dusza, moje serce
Wszystko zniszczone. Cierpie
Deficyt szczęścia, popyt na zagładę.
Wszyscy tacy sami,wszystkimi gardzę.
Nie mam nikogo, Ciebie, nie mam już siebie.
Kiedyś w końcu wrzucą mnie w ziemię.

Podniesiona moja dusza była.
Miłość cierpienie mi zmyła.
Pozbawiła starych lęków, zmartwień.
Zawladnela, otuliła, skleiła moje rany.
Wyleczone ciało.
Serce całe.
Głowa zdrowa.

-jesteś juz gotowa!

Jeszcze przed tym tylko sczepionka> nadzieja.
Przeciw daniu rady
Przeciw odepchnieciu od siebie zagłady.

Odzwyczajona od cierpienia.
Miłość przypomniała mi moc ranienia.
Cialo wyleczone> przygotowane
Na nowych ran nadanie.
Wprowadzila mnie na szczyt
Z niego upada sie najbolesniej.

NADZIEJA
tylko ona mnie jeszcze ogrzewa.
Tylko jednego pragne.
Cos, bez czego przepadne.
Tylko Ciebie
Bez tego nie mam juz siebie.

I ty tez miłością zraniony
Prosze podajmy sobie rece zgody.
Wierze ze jeszcze wrocisz.
Błagam, cierpienie w sobie ucisz.

Nie dam juz dlugo rady.
Zaraz czas mojej zaglady.
Robie rzeczy glupie.
W tym wszystkim sie juz gubie.
Szukam wejscia w lepszy świat
Klucz do niego to Ty masz.

 

 

 

 

 

 

 

 



////naprawde nie mam juz siły, nie wiem co robic i wiem ze zaraz przepadne, kocham cie tak bardzo a jeszcze bardziej cierpie. Wiem ze ten wierszyk niczego nie zmieni, nie umiem sie z tym wszystkim pogodzic i blagam o litość,szanse i próbę nawet jesli ona stanie sie koncem.

Wciąż mnie czarujesz

Ty wciąż mnie czarujesz - słodkich słów ciszą 
bym cię kochała o tobie myślała
i chociaż głośno tego nie mówisz
wiem - że chcesz bym tu pozostała
a gdybym tak znalazła inną cichą przystań
czy twoje ego - bardzo by cierpiało

gdybym przestała myśleć o tobie
czy w twoim sercu żal by pozostał
po tym - co tak dziwnie nas połączyło
lecz to tylko takie przekorne myśli
bo moja miłość nie pragnie już zmiany
w twojej przystani zacumowała
i pragnie tylko twojego serca
tylko w nim - pozostać by chciała

autor: Helena Szymko/

Miłość z marzeń utkana

Miłość - z marzeń jest utkana 
złotą nicią marzenia plecie
i zanim się obejrzysz
w twoim sercu 
swoje ziarno sieje
pieści cię dotykiem
namiętnością syci
a gdy już twoje serce
z miłości miota
spróbuj uspokoić
namiętności duszy
zanim poznasz -
jak boli tęsknota. 

autor: Helena Szymko/

Zabierz mnie

Zabierz mnie tam -
gdzie słońce słucha kołysanki wiatru
ziemia utula je do snu
gdzie księżyc czuwa nad świata kołyską
a mleczna droga, pośród gwiazd prowadzi
gdzie gwiazdy utkały nasze ślubne łoże
tam będzie mi do ciebie bliżej niż blisko
pośród gwiazd będziemy tylko my 
śnić księżycowe sny -
zabierz mnie tam .

autor: Helena Szymko/

Miłość

Miłość niby zwyczajne słowo -
jak każde inne ze zwykłych słów 
jednak po prostu wyjątkowe
rozpromienia twój szary świat
wprowadza zamęt w twojej głowie
w sercu jak muzyka gra
powiela blaskiem wszystko wokół
zniewala rozum burząc spokój 
niesie ci radość dzień za dniem
a nocą wkracza w każdy twój sen 
myśli sprowadza w nieznaną dal
by je połączyć z kimś kto wciąż czeka
na twoje słowa i twoją przyjaźń -
osobą - ukochaną przez serce wybraną

autor: Helena Szymko/

 

Wakacyjna przygoda

Sierpień - pełnia upalnego lata
szum morza nagrzany piasek plaży
czar rzuciła na nas miłość niespodzianie
dni upływały - miłość w sercach kwitła
wieczorne spacery w blasku księżyca
pytaliśmy gwiazd - co los nam przyniesie
czy spełnią się nasze skryte marzenia
fale tajemniczo o brzeg uderzały
ich grzbiety lśniły srebrzystym blaskiem
gwiazdy na niebie jednak milczały
twój dotyk - wyzwalał silne pragnienia
wszystkie struny ciała namiętnością drżały
wpatrywaliśmy się w ciemną taflę wody
nasze myśli w przyszłość wędrowały .

autor: Helena Szymko/

 

Kiedy kochamy

Kiedy kochamy - wyrastają nam skrzydła
wznosimy się na nich do słońca lub w chmury
to miłość dodaje nam odwagi i siły
kochając - nie spadamy jak Ikar z góry
bo nasze skrzydła darowała nam miłość
to ona sprawia że jesteśmy szczęśliwi
i chociaż tęsknota za tobą tak boli
choć serce uwięzione w miłości sieci -
czuję że latam jak ptaki na niebie
bo twoja obecność - gdy jesteś blisko
jest specyfikiem co duszę leczy 
dlatego tak bardzo potrzebuję ciebie .

autor: Helena Szymko/

Mówią że miłość jest ślepa

Jednak zalewa emocjami -
jak wzburzona rzeka
i chociaż trudno ją dostrzec
daje znać że istnieje
wnika w twoje serce
zmienia do życia nastawienie 
niby bezinteresowna 
nie pragnie w zamian zbyt wiele
tylko miejsca w twym sercu

czyżby to było niewiele -
a kiedy już je posiądzie
nie da się się przed nią obronić
ma władzę absolutną 
namiesza ci tak w głowie
że wszystko dla niej poświęcisz

pana zniży do sługi mądrego do głupoty
będzie nimi kierować
patrzeć na ich zaloty 
nikt jej się nie sprzeciwi 
a kto już raz jej doświadczył
życie na złe mu zmieniła
będzie się jej opierał 
lecz rozum - tu zawsze przegrywa
tylko czas pokaże 
czy będziesz w życiu szczęśliwy
i czy będziesz w życiu szczęśliwa

autor: Helena Szymko/

Miłość

Miłość jest wolna -
jak wędrowne ptaki 
nie znosi jarzma
wciąż buja w obłokach 
na skrzydłach wiatru
pędzi jak szalona
w promieniach słońca
swą siłę wyzwala  
wszelkie zło świata -
swą mocą powala .

autor: Helena Szymko/

 

Kwiat Lotosu


Zakwitła białym kwiatem lotosu -
tak mocno grzeje energią czułości
kocham ten blask twoich jasnych oczu
znów zapachniało wonią miłości -
twojego serca mocne bicie
i ust wilgotnych ciepły dotyk
sprawiły - że znów kocham życie
twoje oczy we mnie wpatrzone
a w sercu dawne topnieją lody -
z wiosną przybyłeś pełen uroku
ratując uczucia od zapomnienia
jak kwiat lotosu zakwita na wodzie
kusząc oczy swoim urokiem -
tak nowa miłość wszystko odmienia .

z tomiku poezji "W zwierciadle duszy"

autor: Helena Szymko/

Miłość nie liczy lat

Miłość nie liczy czasu ni lat -
nie wiemy kiedy nadchodzi
ona rozkwita jak polny kwiat
zbyt rzadko dostrzegany
rankiem był jeszcze stulonym pąkiem
w południe już w pełnym rozkwicie
miłość nadchodzi jak burza i wiatr 
zmieniając całe nasze życie
ogarnia serce namiętnym płomieniem
popłynie w żyłach gorącym strumieniem
tworząc źródło wielkiej namiętności
staje się - spełnionym marzeniem .

autor: Helena Szymko/

 

 

Miłość bezwarunkowa

Miłość - któż o niej nie marzy
wydaje się być niewidzialna
lecz gdy pojawi się w twoim życiu -
jej skromność i kruchość
jak delikatna figurka porcelany
szczerość - niewinne słowa dziecka
i choćby najskromniej odziana
promienieje dziwnym blaskiem

gdy się do ciebie zbliży - jakby
tysiące skowronków śpiewało ci w duszy
tylko twoje serce ją słyszy
tego śpiewu mu wciąż za mało
rozgrzewa najbardziej zatwardziałe serca
przy niej czujesz się uległ i mały
bez wahania oddajesz się w jej władanie
wasza spójność - jak powietrze i woda
dwa serca bijące równym rytmem
sprawiają że twoja dusza -
czuje się wiecznie młoda.

autor: Helena Szymko/