Poezje miłosne

Bezwzajemna i nieszczęśliwa

Jestem rozbitkiem na małej wysepce,
na której rośnie roślina.
Jest piękna i kusząca,
a ja strasznie głodny.
Ciężko się do niej dobrać,
obrośnięta kolcami rani mnie. Postanowiłem,
że zacznę o nią dbać tkwiąc w nadziei,
że kiedyś uda mi się skosztować jej owoców.

Podlewam ją codziennie, karmię pochlebstwami,
a ona w zamian daje mi nieopisane spełnienie i przygnębiająca nadzieję.
Minął jakiś czas, roślinka urosła.
Teraz jest wielkości baobabu,
boski owoc znajduje się na jej szczycie,
a pień pokryty kolcami sprawia,
że trudniej jest mi osiągnąć cel.

Czuję słabość do niej i ogólnie.
Na wysepce pojawił się nowy gość - drapieżny ptak.
Od razu go znienawidziłem,
gdyż zaczął latać koło mojej rośliny!
Wyżarł owoce i odleciał zostawiając ją w opłakanym stanie, zniszczoną.
Ja jednak nadal jestem opiekunem,
a te złe ptaszyska przylatują
co jakiś czas niszcząc niewinne serce mojej ukochanej.
Czarne okulary
TAK CHCĘ
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
poniedziałek, 26 październik 2020

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/