Poezje miłosne

Pokochała

Popatrzyła tak zwyczajnie,
bez emocji,
naturalnie.

Nawiązała się rozmowa,
bardzo krótka,
proste słowa.

Jego uśmiech- doskonały,
Jego oczy
i On cały.

Wtedy sprawę sobie zdała-
- po raz pierwszy
pokochała.

I nieszczęście spadło na nią-
- On już kocha
inną panią.

Chce zatopić swoje smutki,
więcej piwa,
więcej wódki.

Nie chce już pamiętać tego
jedynego,
wyśnionego.

Nagle sprawę sobie zdaje:
„Co ja robię?
Kim się staję?”

Chce pamiętać, chce Go kochać,
choćby miała
nocą szlochać.

Mówią: „Walcz, to tego warte!”
I jej serce
jest rozdarte.

Walczyć ma o swoją miłość?
Jego serce?
Serc zażyłość?

Zniszczyć to, co zbudowali?
Zrobić coś
by się rozstali?

Nie jest już do tego zdolna.
Choć łzy płyną
z oczu z wolna

będzie kochać Go z ukrycia,
bardzo mocno
po kres życia.

Pragnie tylko szczęścia Jego,
choćby nawet
kosztem swego.

Jego uśmiech i spojrzenie
jej wystarczą.
Choć marzenie

pozostanie niespełnione,
serce ma
rozpromienione.

„To wariatka!”- pomyślicie.
„Zrujnowała
sobie życie.”

Niekoniecznie, gdyż czasami
coś ważniejsze
niż my sami.

Nie, ona nie zwariowała,
lecz prawdziwie
pokochała.
Taniec
Lustra
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
środa, 18 wrzesień 2019