Melancholia

W duszy mej deszcz pada

Wieczorami niechęć dopada

Odmawiam psalmy by odeszły smutki

Nie chce popłynąć znowu w morzu wódki

  0 komentarz
0 komentarz

Bal upiorów

Mroczna poświata las otuliła –
gwiazdy na niebie dziwnie zmatowiały
światełka na bagnach jak świetlików tysiące
tajemnicza mgła bagna otoczyła –
ciszę przerywa trzask łamanych gałęzi
ptaki nocy zamilkły wokół grozę się czuje
jakby coś dziwnego na bagnach się działo –
płacz cichutki słychać śmiechy – potem jęki
droga gdzieś zanikła ktoś w ciemności woła
zbłąkany wędrowcze nie ulegaj prośbom –
nie schodź na moczary
tam się dzieją dziwne rzeczy –
tańczą na nich nocne mary

autor: Helena Szymko/

  0 komentarz
0 komentarz

Noc

Nieuchwytne gwiazdy goniące marzenia 
po nieboskłonie nieba
wśród ciemności nocy
szukasz gwiazdy swych marzeń
cisza przerwana krzykiem
ptaki nocy spłoszyła
pies wyjący do księżyca
jak wilkołak którego pełnia zachwyca
bezlistne drzewa
rysują cieniem na granacie nieba
poświatą księżyca malując 
grozę nocy ukazują

autor : Helena Szymko/

  0 komentarz
0 komentarz

Gra o życie

Siedzę na tronie
Insygnia władzy
A w ręku broń
Muszę się jakoś obronić 
jak mam strzelić w głowę
Sobie.

Czy mogę się zrzec tronu?
I korony?

Oddam im wszystko,
moje stroje
I nakrycie
Nastroje instrument
Gotowy do gry

Gry o życie.

  0 komentarz
0 komentarz

SPŁONĄŁBYM

 

Spłonąłbym gdybym Cię nie miał O Ukochana !
Spłonąłbym z niemocy, rozpaczy,
Serce moje rozpadłoby się jak meteor na kawałeczki,
Wszechogarniające przyszłyby Smuteczki,
Tak koloruje Twe Serce Wspaniałe,
i Wspomnienie ... i Wspomnienie - Ciebie;
To już nic nie da !
To co opisuje spłonęło, odeszło
Jak w przegranej bitwie
Amor rozłączył mnie od twego łuku i Serca
Boleśnie - poczułem smak Piekła ,
stłuczonej Goryczy,
Ja płonę jak zwiędnięty kwiat na zakurzonym parapecie,
i wołający o kilka kropel wody rześkiej.
Rozkruszyłaś mnie, choć po czasie dłuższym
sklejony jestem, i już z swą tarczą idę do przodu.
Miłości już nie skleję - zamarzło śmiertelnie uczucie
wymordowane , zwierzęco przez Hieny Losu rozszarpane !
Tylko Wena się w tym wierszu zrodziła,
I śmierci Miłości z żałobą ponownie gest smutny
ponownie uczyniła.
Usycham z Tęsknoty jak to Serce kalane,biczowane, i Kwiat
pełen zwiędłego Szczęścia na Pustyni Rzeczywistości bogaty.
Nie było nam dane być razem Miła, swe Szczęście spisuję na straty ! ;(
Choć Rzeczywistość okrutną się stała, moja Duszyczka o Tobie
nigdy nie zapomniała !

  1 komentarz
1 komentarz

Zły dotyk

Zły dotyk twój 

Wzburzył niepokój 

Zabić mnie chciałeś

Czemu mnie zmuszałeś?

 

Płakałam po nocach

Brakowała siły na śmiech

Mimo to się uśmiechałam

Powoli, powolutku usychałam

Nie wiem czemu się zakochałam

 

 

Ty nie znałeś miłości 

Nikt nie okazywał Tobie czułości 

Byłeś niczym trucizna

Pozostała krwawiąca blizna

 

  0 komentarz
0 komentarz

A kiedy odejdę...

 

A kiedy odejdę...

Nie mów, że będziesz szlochać.

Ja przecież nie zniknę,

wyłączę tylko internet.

Łączy nas ocean poezji,

kilka garści nadziei

i mnóstwo czasu spędzonego

wspólnie przed laptopem.

 

Nie mów, że była to miłość.

Miłość to przytulenie, spacer,

nawet gdy deszcz pada...

Przyjaźń to wsparcie ramieniem,

gdy życie w kość daje.

 

Zobacz! Nie ma mnie na fejsie...

 

A jednak istnieję!

 

 

Oskar Wizard

 

 

  1 komentarz
Ostatni komentarz do tego wpisu
Blue Magiczna
Bardzo dobry wiersz,w dzisiejszych czasach taki życiowy...Natchnął mnie do przemyśleń...Które zostały "głośniej"przekazane...... Czytaj dalej
niedziela, 23, wrzesień 2018 01:53
1 komentarz

Niepełnosprawni II. Oczami dziecka.*

 

Przychodzisz na świat

pełen nadziei.

Rodzice bywają różni,

najczęściej kochają.

W miarę upływu lat

coś złego się dzieje.

Czujesz, że należysz do tych,

którzy od grupy odstają.

 

Nie pomoże nauczyciel,

zajęty podstawą programową.

Nie licz też na pomoc

złotoustego księdza.

Jeśli nawet dostaniesz rentę,

to kiedyś ci zabiorą.

Czeka cię strach, ból

i pewnie nędza?

 

Zamglony umysł

świata w pełni nie ogarnie.

80% ojców

porzuca taką rodzinę.

Od silnych leków

zatrucie czasem dopadnie...

Kupowanych

za matki udręczonej

krwawicę.

 

Módl się za rodziców,

będziesz żyć tyle

co oni.

To ich największy lęk,

nikt później

ci nie pomoże.

Czekają najprostsze prace,

dopóki szef cię nie przegoni.

Komu potrzebne takie życie

Panie Boże?

 

 

Oskar Wizard

 

 

*- jeden z pozostałych 20%

 

 

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Między innymi dlatego też niebawem zamierzam przejść w stan ,, spoczynku literackiego". Czasem życie jest zbyt trudne, aby bawić s... Czytaj dalej
czwartek, 05, kwiecień 2018 22:04
2 komentarze

Przywoływanie tęsknotą.

 

Błękit dzisiejszego nieba

jakby głębszy

od wczorajszego

 

Narasta tęsknota

za tym

co mogłoby rozkwitnąć

karmione

niedawnym snem

 

Drżącym szeptem

rozpalasz

w sercu magię

której już

prawie zapomniałem

 

Słyszę twoje wołanie

gdy tworzę plan

ostatecznej ucieczki

donikąd

 

Chcesz podarować mi

wiosenne marzenia

w ciepłych kolorach

tęczy

 

Zostaję

 

 

Oskar Wizard

 

 

  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie
czwartek, 05, kwiecień 2018 22:00
Oskar Wizard
To prawda. Czasem każdy kolejny dzień to nowy okres życia. Pozdrawiam.... Czytaj dalej
czwartek, 05, kwiecień 2018 22:01
4 komentarze

Poświątecznie.

 

Już widzę jak Święta

drani w anioły pozmieniały...

Pobożni politycy

są grzeczni

i wszystkich kochają...

Nam tymczasem

poświąteczne porządki

pozostały...

Nabite smacznościami lodówki

w szwach pękają...

 

To dobrze,

gdyż na miesiąc

jest zapas jedzenia.

Jak zawsze

była przesada

z zakupami.

Nasłuchuję,

czy moja dusza

w lepszą się zmienia?

Czy będą

lepsze relacje

między nami?

 

Jedno jest pewne,

czeka odkurzacz i zmywarka...

Wrzucę w nie również

nierealne marzenia.

Mojej cierpliwości

przebrała się miarka.

Z pragnień zostawię to,

co jest do spełnienia.

 

 

Oskar Wizard

 

 

  0 komentarz
0 komentarz

Rozmowa z Bogiem.



Jak wiesz Panie Boże,

unikam pośredników.

Kosztują sporo

i zawsze moje słowa przekręcą.

Chciałbym podziękować Ci,

że naraz dajesz mi

tylko po jednym zadaniu.

Choć może trochę zbyt często?

Nic tak serce nie raduje

jak pomóc innym,

życie im przedłużyć...

Wątpiącym

przywrócić

cel istnienia.

Być wśród odrzuconych.

Wspierać niszczonych

przez bezduszną biurokrację,

wymuszać przekroczenie

jej limitów ,, miłosierdzia"...

Czasem brakuje mi

opium dla zmysłów,

modlitwy...

Lecz wiem,

co wtedy powiesz.

Zapytasz:

DLA KOGO

mojego wsparcia

znów potrzebujesz?





Oskar Wizard





  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Z życia wzięta. Pozdrawiam gorąco.)))
piątek, 30, marzec 2018 17:39
4 komentarze

W Imię Boże! (satyra).*

 

Stanęły w polu

dwie odważne armie...

Jedna która twierdzi,

że Bóg ma złotą brodę...

W swej zapalczywości

twarze zacięte i straszne!

Druga krzyczy,

że Stwórca

ma wąsy

i bokobrody!

 

Bo nie ma żartów

w kwestii świętej wiary.

Prawda najświętsza

może być tylko jedna!

Jedni wierzą prawdziwie,

drudzy czynią czary!

Na litość nie licz!

Nadzieja daremna!

 

Poszły w ruch miecze,

laubzegi i topory!

Zginęli wszyscy

zanim wieczór zawitał...

Ja w śnie

też Boga widziałem.

Był ogolony.

Powiedział:

Czy ktoś mnie

o potrzebę wojny

zapytał?!

 

 

Oskar Wizard

 

 

 

*- zapalczywym poświęcam.

 

 

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Może Tobie też się przyśnił, tylko nie pamiętasz? Wiele snów zapominamy przed przebudzeniem. Z pewnością była Jasność i Ciepło ora... Czytaj dalej
piątek, 30, marzec 2018 17:33
2 komentarze

Wzburzonego życia fale.

 

nasz okręt płynie

przez wzburzonego życia fale

pijany kapitan

już dawno

za burtą się utopił

wyrzucam w głębiny

smutki i żale

dawne przygody

los jak korsarz

złupił

 

płyniemy więc dalej

bracie przez morze

niestraszne nam wiry

i ostre skały

znajdziemy bezpieczną przystań

kiedyś może

dawne marzenia

jak plan nam zostały

 

w tym całym szaleństwie

tkwi pewna metoda

bo rozum

nam wicher

dawno już zabrał

szukamy uczuć

zamiast złota

jak dobrze

żem ciebie

na pokład

zabrał

 

 

Oskar Wizard

 

 

 

 

  6 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie! A może Ty napiszesz jakiś wiersz? Zapraszam!... Czytaj dalej
wtorek, 27, marzec 2018 21:47
Oskar Wizard
Wyzwanie piórem... ))))
czwartek, 29, marzec 2018 20:14
Oskar Wizard
Dziękuję. Szczerze powiedziawszy była to odpowiedź na ,,zaczepkę literacką" mojego Przyjaciela z portalu NK, znakomitego poety Grz... Czytaj dalej
piątek, 30, marzec 2018 17:30
6 komentarze

Pewna śliczna Anna...

 

pewna śliczna Anna

do sanatorium wyjechała

była tam do szaleństwa kochana

lecz wróciła do domu

sama

 

w domu ten sam stary mąż

gdzież mu do tamtych kochanków

sprawca kilku niechcianych ciąż

i wielu wypitych win dzbanów

 

już teraz Anna czas odlicza

do następnego wyjazdu

aby nie widzieć męża oblicza

i do jej wielbicieli zjazdu

 

 

Oskar Wizard

 

 

 

  0 komentarz
0 komentarz

Piekło w Niedzielę.

 

diabeł

jak dobry handlowiec

daje na pokuszenie

namiastki

rozkoszy

przyjemności

i ekstazy

wszystko to

co możesz otrzymać

po skazaniu na piekło

 

tylko niedziele

są tam smutne

 

snują się dusze

jak potępione

bez celu

wśród wygaszonych kotłów

z przysmakami

(jest zimno jak w piekle)

 

diabłom też się należy

dzień odpoczynku

od pracy

 

 

;)

 

 

Oskar Wizard

 

 

 

  0 komentarz
0 komentarz