Poezje mroczne

Pytania

Dlaczego ten świat istnieje ?
Dlaczego się urodziłem ?
Co było przed narodzeniem?
A co czeka mnie po śmierci ?
Jaki sens ma moje życie ?
I jaką drogę mam obrać ?

Jak wielki jest nasz wszechświat ?
Czy istnieją inne światy ?
Czy mamy kosmicznych braci ?
Czy podróż kosmiczna ma sens ?

Postawić pytań można więcej.
Lecz brakuje  na nie odpowiedzi.
Które dużo by wyjaśniły.

Ludzie szukają rozwiązań.
Żyją i błądzą po tym świecie.

 0 komentarze
0 komentarze

Nocny Marek

Jestem nocnym Markiem.
I alkohol piję.
Niejedną już miałem.
I znowu rzuciłem.

Gram niewinne dziecko.
(Grzecznego Mareczka.)
Nikt nie podejrzewa.
Że
Jestem nocnym Markiem.
I alkohol piję.
Niejedną już miałem.
I znowu rzuciłem.

Do kościoła chodzę.
W pierwszej ławce siedzę.
I komunię biorę.
Dla wszystkich jestem wzorem.
Lecz.
Jestem nocnym Markiem.
I alkohol piję.
Niejedną już miałem.
I znowu rzuciłem.
Jestem dobroduszny.
I wszystkim pomagam.
Ludzie przykład biorą.

Lecz.
Jestem nocnym Markiem.
I alkohol piję.
Niejedną już miałem.
I znowu rzuciłem.

Gram też nieśmiałego.
Ale jestem pierwszy?
Oczywiście!
Jestem nocnym Markiem.
I alkohol piję.
Niejedną już miałem.
I znowu rzuciłem.

 0 komentarze
0 komentarze

Latarnie

Pod latarniami stoi alfons z panienkami.
Klienci  to złodzieje.
Co się dzieje, co się dzieje !

Niegrzeczni chłopcy  dżentelmenów udają.
Nawet pieniądze dają.
Ależ !  Używają, używają !

Pod latarniami spotykają się złodzieje.
Źle się dzieje, źle się dzieje!
Kradną samochody.
Normalnie pracować  nie mają ochoty.

Sprzedają je na lewo.
Bo złodziei  ściga prawo.
Już biegnie policjant, żwawo !

Przestępcy swoje odsiedzieli.
Lecz kraść przestać nie chcieli.
Znów spotykają się pod latarniami.
Gdzie stoi alfons z panienkami.

 0 komentarze
0 komentarze

Sznur życia

Przecięty sznur życia
na stosie spalony
okryty brudnym kurzem
umarł bez głosu żalu

ciemność zapanowała
płaszczem swym czarnym
cały świat oczarowała
żal wylany na drodze szczęścia
wsunął się niczym wąż kąsający

do źródła dobroci
gdzie wiara nadzieja
na śmierć skazane

kroplami zimnych łez pokropione

powoli tonęły
jak statek na błękitnym morzu
na duł na duł
słońce ich wolnym krokiem
na duł padało
zachodziło po cichutku
jak nadchodząca ciemna chmura
zbliżało się na początki
nowej ery
ery lęku i cierpienia.

 0 komentarze
0 komentarze

Pejzaż

Siła ukradła wiarę myśli
rozumu żar już dawno ostygł
niczym wosk  świecy nadziei

Wiary smak zastąpiło kwaśne zwątpienie
serce dawno przepełnione miłością
zakrzepło jak krew w żyłach

Z oczu łza czysta wypłynąć nie chce
tylko plastikowa kropla wody
bez znaczenia spływająca
po twarzy dawnego życia
gdzie kolory na szczycie góry
co dzień  malowały pejzaż życia
gdzie uśmiech panem dnia
smutek poddanym każdego człowieka.

 0 komentarze
0 komentarze