Poezje o życiu

pajęczyny mekki czas

to nocne wołanie zamienię się na wstyd czuwaniem
bezlitosne czekaniem otaczam się w jego własny byt
odejdzie w zaświaty nim policzy swe wszystkie straty
i nigdy więcej tu nie będzie pływać co śpiewa i mógł
 
i często zastyga się w niby ogrywa Kocha się dotrwaniem
alkohole zawsze umywa jakimś to czuły po uszy i zbywa
nie wyjrzysz się własnemu u progów a u pana znów zwiódł
nikomu włoskiemu co rym, a był i jest znów znany nikomu
 
i bary za kary to są komary w czeluści za stu znów udaje
gromadzą się w stadach, niczym wielcy w pejzażach
którymi to wędzić zostawiać zastawisz się tu:
przenikliwie majaczy, możliwie sprzedaje i mrozi się
 
we wszystkie te strony, któremu tu wiecznie istniały
następni są w Warcie, bezwładnie policzą co Moje jest tu
aż wydmy poproszą, o ciepło w bękarty z framugą o Krym
to takim się stajesz rycerzem co stoisz; i zdobył tył;
 
i balkon czeka, niczym płynąca rzeka, a los to kocha
i prosi się rzeźby za litr i w nerwy co pęka się w jakiś echach
i czeka łakomo na czekolad sześcioro za kona malunia ona
poeta nikomu, za w sadach i po kryjomu, a w męki się wbił
 
Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

Mazurskiemu wołaniem

i po mojemu, niechaj będzie temu,

a właściwemu co zno się zachowaj mi 

przyćmij Wać panie znamię

które nosisz na Sercu mnie

w ciernistej zbroi o siedzi tu

kusza na kamień i pierścień w pamięci

stokroć za wianek ostoi

i płyń do wierutnych kokoszek co święci

cukierek nie z noszek, a kaloszek i śpioch

a ja mu tu wiecznie ubywaj

podkochaj dotkliwie czosenkiem uliwaj

i częstuj mnie choć roz nie o słojem ci o włos tu przybywaj

przystojnym ci grosz się boję za nici, a mosz;

ej patrzaj na zaraz co moim jest i budzie inni

a własnym noś po Grudkach i chliposz se, a: potem dolywasz czos

mosz ci na kamień ciupce, - co łajduli baj tu oblywasz

i jest już nasz i staj, i ciuwaj, and jedź; guodbay

 

Dawid "Dejf" Motyka

  0 komentarze
0 komentarze

zgniła pustynia

Cmentarna mogiła tu mocno uwiła
wiankiem zgorszenia za nadmiar kamienia
uliczna pochówka koło fortuna
boli ah boli wiosło komina
i pcha i pcha, i wlecze się zmora
i gna do puchy Pandora

Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

szczęście za szczęścia

gdy tak wiruje świat
piaski omijają a tak
wspomnienia pozostają
wydostają z upragnienia
przenika to w każdy dach
i liście znów spadają a tuszują
poezji dodają konfirmacje
co i jak
nabrzmiewa
w otulonym śpiewa
 
Niebywałe enigmacie
doskonałe **
 
Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

w leśnym baj

horyzontów pięciolinia nutka Leśno polna w baśń

miłosnych poczęstunków, w osuszanych włosów; wstaw

wrześniowym popołudniem, i szumem Orfidei płatków

pachniesz, w landrynkowych dopatrując spojrzeniach

poczęstuj mnie, w tych dzikich namiętnie płomieniach

 

są okrzesane dla plecionych ptaków, z polerowanym oczu

gdym tak swobodnie przypomina, o zimie i roku

Brzebrzułka wędrowna, ma słodka wolna bez smoczków

którym to nanosi się a noc, co prosi nutka swobodna

i bez minionych lat, - Miodowa Kochaj Cię;

 

W umiłowanym mnie; *

 

Dawid "Dejf" Motyka

  0 komentarze
0 komentarze