Poezje o życiu

W fazie przemiany

Dojrzewała przez lata -
żeby z poczwarki
przemienić się w barwnego motyla
w fazie tej przemiany
każdy dzień niósł za sobą
coraz ciekawsze życia chwile
złe wspomnienia jak demony -


wyzwolona z pod ich ciężaru
przemianą metamorfozy
czuje się lekka i wolna jak ten motyl

 

barwą kwiatów radosny
blaskiem porannego słońca
najpiękniejszą z barw -
błyszczą jego delikatne jak mgiełka
jedwabisto tęczowe skrzydełka
i chociaż jego życie - to tylko
przemijająca krótka chwila
jest największym z cudów
tak dla człowieka - jak i małego
w przyrodzie motyla.

 

autor: Helena Szymko/

foto z Google/

Znalezione obrazy dla zapytania Tapety na pulpit motyle

Budowlaniec

...brakujące ogniwo w teorii Darwina
pomiędzy małpą a homo sapiens
nie powie motyla noga czy choina
co drugie słowo kur...a chlapie
niedogolony niedomyty
kanapki w torbie prezent  żony
zamiast perfumy z toaletki
alkoholem lekko pokropiony
a z tym ogniwem brakującym
spojrzeć na niego całkiem z boku
postać skrzywiona od plecaka
terminów norm betonów z bloku
i choć rencami wiąże buty
nie pochylając się nic wcale
styrany godzinami życia
bierze wypłatę rusza w balet
wraca jest w domu trochę wcięty
w zaprawie cały unurzany
bełkocze szczerze coś do dzieci
da żonie kwiatek połamany
a na budowie jest wesoło
ten nie ma palca tamten ucha
wypadek lub może przypadek
otarła chytra się kostucha
praca jak praca darma gadka
spotka go czasem majster zły
przerwa piętnaście minut chłopy
nie zje za to kawa i  dym
kiedy mu głowa posiwieje powie
"w tak pięknym kraju ja żyć chciałem"
wnuczek zapyta  co robiłeś
wierz ja tę Polskę budowałem.

Co to jest szczęście

Szczęście to zdrowie
i pogoda ducha 
bliska osoba która cię wysłucha -
czułość i miłość
matki do dziecka
deszcz upragniony gdy ziemi posucha 
szczęście to przyjaciel
gdy jesteś w potrzebie
dom rodzinny bezpieczny spokojny
i życie na świecie
bez gwałtu i wojny 
szczęście sami sobie budujemy
wciąż dokładamy nowe cegiełki
a w chwilach zapomnienia -
wszystko rujnujemy

 

autor: Helena Szymko/

Kawa z namiętnością

 

chciałbym cię witać

słodkim porankiem

i kawą latte lub cappuccino

przyniosę do łóżka

porcelanowe filiżanki

bo jesteś śliczną dziewczyną

 

przyniosę też torcik

z kwiatem różanym

dołożę namiętne

ust przytulenie

lubię patrzeć

na oczka zaspane

są dla mnie radością

i natchnieniem

 

dla siebie

doppio espresso

zaparzę

tak mocne

aż mi serce

podskoczy

potem znów się

z lubością

zapatrzę

masz tak ślicznie

namiętne oczy

 

 

Oskar Wizard

 

Popatrz na mnie

 

popatrz na mnie

otulam cię szalem

gorących słów

nie mów

że trwa grudzień

a człowiek człowiekowi

zmartwieniem

ja nie chcę wiele

wystarczy mi

twój uśmiech

wyczarowany

magią słów

które też kiedyś

ktoś mi podarował

w zimowej porze

w czasie

gdy tak bardzo

potrzebowałem

ciepła

i myślałem

że człowiek człowiekowi

zmartwieniem

 

 

 

Oskar Wizard