Poezje o życiu

SEN I JAWA

Jechałem prędko 

na siwym koniu

w czarnym garniturze

w białej lśniącej 

jedwabnej koszuli

miałem muszkę 

czarne zgrabne buty

w dłoniach trzymałem

dwie obrączki złote

 

Czekałem na Ciebie

między brzozami

I nagle ziemia

pojaśniała

galopowałaś na 

białym kasztanku

cała w bieli

w welonie długim

w sukni przyozdobionej

białymi wzorkami

z falbankami koronkami

cała w kwiatach

pędziłaś na

spotkanie ze mną

 

Uśmiechałaś się szczerze

w złocistym kobiercu

Zeskoczyłem z konia

chwyciłem cię za ręce

wtuliłem się 

w Ciebie

i poniosłem

w weselny 

taniec tanga

w cygańską muzykę

z pikowych kart

niebo wirowało

pod stopami

świece płonęły

blaskiem księżyca

światłem szczęścia

w sercach miłości

 

potem sen 

przerodził się w jawę

i tak już pozostało

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

NA BABIEJ GÓRZE

Ze szczytu patrzę na wielkość przyrody

bujność traw i lasów przez Boga stworzonych,

na skały odbijające promienie słońca

i strumyk co się w nim kąpie niebo.

 

Zapatrzony zapominam o krzywdach życia,

tych doznanych i urojonych przez siebie, 

wiatr koi złe wspomnienia, co giną w borze

z nut szumu wydobywa moje przebaczenie.

 

Wśród dźwięków i kolorów górskich,

buduję w sobie nową hierarchię wartości,

sens życia z którym byłem na bakier,

każe mi wzrastać ponad swoje Ego.

 

Kazimierz Surzyn  

 0 komentarze
0 komentarze

MIŁOŚĆ

Oddaję Ci ukłony wdzięczności

za ciągłe trwanie przy mnie

moja Afrodyto pełna miłości,

nie dajesz się zagłuszyć

strunom bezwzględnej codzienności.

 

Z uporem podnosisz każdą chwilę, 

by było jaśniej, piękniej, doskonalej.

Głód mego serca zamieniasz

w sytość ziaren pszenicznych.

Jesteś wspaniałych zdarzeń czarodziejką.

 

Codziennie odsłaniasz swoją dobroć,

życie czynisz oazą miłości.

Zapalasz moje człowieczeństwo nieustannie

do kochania jeszcze mocniej

W Tobie jest moje dopełnienie.

 

Kazimierz Surzyn 

 

 

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

ŚWIAT PRZYRODY

Ze światem przyrody 

jestem zespolony

poprzez słońce, powietrze, ziemię,

góry, wzgórza, doliny,

wiatr, deszcz, polny kwiat,

mgłę, rosę, sad, burzę,

zmęczenie, oddech,

doznania duszy,

witalność ciała,

dzień po nocnej ciszy,

wędrówkę beskidzkimi szlakami,

kąpiel w górskiej rzece

pod ognistym wodospadem

spacer po ukwieconych polanach

niczym po Eden o którym śnię

 

zachwycam się nim przez dotknięcie

jest dla mnie

czymś więcej niż przyjemnością

jest uniesieniem piękna i potęgi

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

lustro

nie jestem obojętna
przechodząc obok lustra
sumienie odbija się od ścian
i z głośnym echem pada do stóp

twarz moja
ale skóra pożyczona
od tamtej
głupio wpatrzone oczy
dręczą
oddaj mi duszę wołam
bezgłośnym krzykiem-
uśmiecha się jakby
chciała zakpić

Ona po tamtej stronie-
nie ma życia

 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
Agnieszka z Krainy Czarów? Pozdrawiam serdecznie. Kapelusznik.
sobota, 23 luty 2019 06:06
1 komentarze