Poezje Patriotyczne

Poezje Patriotyczne

:to: po co te zrzutki., -;Są;

niczym napiszę te wszystkie słowa, uleczę się od nowa, a i uwierzyłem, że podasz Mi swą Pomocną dłoń,

 

wcześniej buliłem słono, nie poddawałem się, a i oddawałem ile mogłem, widzisz, oddawałem się Całym Sobą - ze Mną:

 

... twe wszystkie Błagania, starania, dziś już ich nie ma,

i od niechcenia,

prości za ... przykryci W: ścisłości, wiecznej -;przykrości;- z wyboru "drania" - i: olania, - (i: Ocalenia)...

.-Tego Największego, a zarazem głuchego kamienia; -

 

'ohydni ludzie, -

 

jeszcze są; -

muszą mieć wszystko, co tylko chcą

aby być miłym, to tylko wchodzą, -

nie pomagają, jedynie udają, i boczą się tak byle jak

- krytykują,-

- uważając za właściwszych, że Foczą się tak,

gdy ssą; buntują swój lud;- 

 

ohydni ludzie, - krzywdzą z niedowierzania;

nie umierają, za kawał drania,

umieją pojąć, co miał i był do stracenia,

dodawał, a innych nie miał,

 

nie do płacenia, za czas starania się:

- nie wiedzą po cóż żyją, a co tylko chce,

- i tylko pogardą mówią; ludzkim wspomnienia;-

byle brną; -

 

nawet nie czynić potrafią, tak są bez nóg i rąk, - do wód:

jedynie rózgą na człapią, tak wymachując niczym pędzący pociąg, bez ładu i porządku, dla bomb;

 

co w ustach swych ich gorzki smak, do wypełnienia:

od żyta do morza, tego szerokiego koryta; - ożywia,

którem potem jest inny, jak Ja, też chcą, - tylko se wziąć, -

powiedźmy wprost, kipnąć, i zaraz klękać - ty kląć, - ...

 

'bezwstydni ludzie o pyszni są, -

,a i bogaci, tyle bez ducha, brudzić chcą, pogardzając kpiny;

 

:Prze czyści :Są: Właściwi: :możliwie życzliwi:  

 

ohydzą się siejąc same zgorszenia;

o zgrozę z czyjegoś Błagania następnie istnienia, -

i chcą; - 

 

- bezwstydni ludzie, lepszymi się uważają; -

 

ohydni znoszą swą dumę; wywyższali się,

zataczając o krąg: piorunem!

 

nic z siebie nie dali;- bo ucieka stąd;-

 

z nie dowierzenia, jak i: nie zadowolenia, - że są;

,a wiedzmy jacy przecież jest życie mną...,

tu z czyhego mienia; - nim obumierają z kamienia;-

 

Rodzą się bez serca i ludzkiej fali; -

Z twarzy Hitlera, i z wapienia, by ludzie się bali,

gubiąc sporo długich lat...

 

śpią tuż obok lenia, ich cienia, nastawiając na sporo głucho ślepotnych sępów nakarmienia,

głupio budząc same rozterki, rodzące nieszczęścia, i od godzenia;-

 

 

Me wszystkie marzenia, które :i miał; - i czego to Pragnął i chciał: od lat, wyczekał:

 

co które to są potem, by iść gdzieś do siebie,

tu się spojrzało, w parzyste westchnienia: w Mym niebie*

 

,a i stawiając ten pierwszy kroczek:

,a i nie: a: do kwieciem, dudnić się z roczkiem, i otrzeć łzy szerokiem, gdy Mój :tato wie,

,on dudnić huśtawką; - chce, nastawiając,- kto zwiewa, za; ,,,

,i potem śpi, za jeden rok, słuchając swą broń; -

 

z pukawką, - zwalniają;- swe życia,

którym to słodko się witał, - policja.

 

:Wtem głaz idzie i płynie się w oddali:

niczym po sobie, to echem się zgrali:

a' i tyle jest i był skłonniejszy od Piotra, sławniejszy o w pali: : ich wrota... 

 

Słowo (nie jakimi) - to jakim Harańczykami, Harcerzami Lojalnymi i słownymi się wdali,

- którego nikt przecie nie widział, a uśmiał,

 

:została histeria przebita;-

 

"skoro ciał" - tu: wyklęta, była obita, - czekała na swego chłopa, tyle lat, by wyjść ze smoka, prawie w obłoku tu lał-

 

I: widziano, widziano widmo proroków,- gdy ich wbijano o smutnym wzroku

 

:wdzięczności się szuka, o gołej słowności, skromni, i prości,

niczym: Doskonałe Bożemu w Skłonności: W: Miłości. I: z uroku-

 

I Prawd jest już kilka, nie jedna, druga, ... 

co ich nie widać, nie słuchać, a gołym okiem, co ciąży na niebie, iść już do siebie - łzy smoków, to sobie tak swobodnie spływać, -

 

- mu podał dłoni przecie nie raz,

jak czysta rzeka: po swój skarb: nie trzecia,

- nie jakaś kłoda, zamulająca dziś szczeka; a o zachodu, poezja czeka, w mym progu:

 

I: Walcz! i Bądź dzielny: Bez przerwy!*

 

,i niechaj nastanie się wiekuista nagroda - cała zagroda, moja woda:

co od piłkarza, jest i druga, i: dla pieniędzy, cała druga.

 

Teraz jest i była mowa:

 

dobitna głowa!.

 

 

 

I: przyszło słono do kamienia, to ono, to ono go zmienia!.

I: przeszła się cała dolina, oh mina, ta gmina, nie wina!.

I: poszła do swego zbawienia, od chrzczenia, bez własnego mienia...

 

czym blisko się trzyma ta rafa koralowa, dudni ta nowa, dudni ta wiekuista zaraz, zmowa!!.

czym bliżej się zbliża do Serca, to zbliża się ta kałuża pozerca!! Nie duża, nie ładna, lecz Sprawiedliwa, jedynie zgrabna*

czym jaśniej się zgaśnie, tym światło się cała ta nowina, kraina bezludna, w Belzebuba, i kmina;-

czym zgaśnie się w światłach okrutna, zbłądzi się własna mucha w o uchach!.

 

I: beznadzieja - bryndza duża, jaka to wielka, i hała|. pistacje są w figurkach i chałach, I: gracje, -

w pazerkach i strzałach, i literkach:

 

Mości się właśnie ocudza: co Kocha się własna Róża: Miło mi, Ah Mi: Mi: * Mi: **

 

Dawid "Dejf" Motyka

  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
Dawid Dejf Motyka
To po co te wszystkie sztuczki są... i poszli szukać swego serca, a do garnuszka co poniewierca, za pamięć bohatera "w klera" - kt... przeczytaj więcej
środa, 26 maj 2021 20:01
Gość — TheDiary44
Robisz z siebie straszną ofiarę losu, widziałem już wcześniej tę Twoją zrzutkę, żyjesz w takiej bańce gdzie "każdy miał dobrze, ty... przeczytaj więcej
czwartek, 27 maj 2021 00:32
Dawid Dejf Motyka
miałem wszystko, bo na wszystko zapracowałem, nie uczciwie mi wszystko zabrano, oj zabolało by, nie to co pisanie, ortem się nie p... przeczytaj więcej
czwartek, 27 maj 2021 01:58
3 komentarze

Okrutne losy Ojczyzny

 
Tłamszona, bita, poniewierana, kajdanami jej wolność
była skuta i zabrana Ojczyzna moja kochana !
Jej łez boleści rany historii przeszłości okrutną są cykuty dziejami,
Ileż łez wypłakała,
Ileż razy o Wolność swą się starała,
By naprawdę oddychać prawdziwym
powietrzem swego istnienia!
Ojczyzno moja Polsko
Na rozbiory Cię podzielili,
Do rozpaczy, okrutnych
łez, i krwi porzucili !
Dziś szacunek Ci oddaję
Za ofiarność twoich ojców
Którzy walczyli abyś była wolna
I niepodległa,
Dziś gdy wolność twoją
Od 102 lat świętujemy,
Za wszystkie twoje karty historii które
zmierzały
Do wolności, i którzy się temu przyczynili
serdecznie Dziękujemy !

Niech żyje Niepodległa !

11.11.2020
  0 komentarze
0 komentarze

Tato

Z tobą każdy dzień był inny
jak na Helu malownicze wydmy
miasteczko wesołe w Chorzowie
zapach wody na statku po Wiśle
Wołodyjowski w filmowym obrazie
Zamek Królewski w Krakowie
kalwaryjskie dróżki pokutne
cudowna Pani w Częstochowie
Giewont przy strużkach potu
w promieniach słońca otulony
Zakopane z dorożką i stukotem
kopyt przepięknych siwków
sen radosny pod namiotem
i w stodole na lawendowym sianie
w pracy na biurku miałeś moje rysunki
oprawione w różnobarwne ramki
dotykałem drzew na barana noszony
nauczyłeś mnie gwizdać na palcach
przy puszczaniu pierwszego pociągu
bujać się na drewnianym koniku
i płynąć łódką z prądem wezbranych fal
wpoiłeś mądrą wolność z jasnymi granicami
miłość do Ojczyzny z bogactwem dziejów
z wartościami symbolami i kulturą
dzięki za życie wychowanie rozmowy
za bliskość czas poświęcony
za to że byłeś moim przyjacielem
darując najcenniejsze serce
dzisiaj jestem pod kapeluszem jabłoni
tam gdzie często siadaliśmy razem
widzę ciebie w wiklinowym fotelu
bystrego dobrego w życzliwym uśmiechu
tato za miłość i szczęście dziękuję
Kazimierz Surzyn

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz, wyjątkowy Kazimierzu. Czytałam go z wielkim wzruszeniem bo tylko ktoś o wielkim sercu potrafi z tak wielką miłością... przeczytaj więcej
wtorek, 23 czerwiec 2020 10:32
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję bardzo Wiesławo za tak miłe i życzliwe słowa komentarza, pozdrawiam serdecznie, udanego w zdrowiu i uśmiechu dnia.
środa, 24 czerwiec 2020 12:19
2 komentarze

Potrzeba

O czym pisać, nie wiem sama
Siedzę w domu, a  na dworze
deszcz  zacina dosyć mocno
krople uderzają  w szybę
i jest bardzo mokro, a ja
wyglądam przez okno.
Radio sensacje zapowiada
plotki wyskakują  jak  z rękawa.

LEJ  DESZCZYKU  LEJ  ! ! !
Niechaj wsiąka woda
w spękaną słońcem ziemię,
będą rosły nasze plony,
bo kraj nasz potrzebuje twej osłony
nie w postaci huraganów, błysków, grzmotów,
lecz ogłady w zwadach MĄDREJ  RADY
aby zaistnieć mogły

NOWE  DZIEJOWE  UKŁADY.
LEJ  DESZCZYKU  LEJ, ABY  NASZ  POZIOM
BYŁ  NAJLEPSZY,  NIE TEN  TRZECI
    ALE  PIERWSZY.

Tego czyli  Wszystkiego  Najlepszego
    CAŁY  POLSKI   NARÓD
    Życzy 3  MAJA  2020 

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — Monika
Deszcz przynosi orzeźwienie i odrodzenie. Każdy z nas jest częścią natury i człowiek podobnie jak przyroda potrzebuje deszczu. Po ... przeczytaj więcej
piątek, 31 lipiec 2020 17:42
1 komentarze

Dżuma

Niejedna zbroja w grobie pamięci zachrzęści

na kruszenie kopii o krew przelaną

Niejeden dzwon bije który odlano

zamiast armaty w wojnie na słowa i pięści

 

Ty co opluwasz macierz co dnia bez ustanku

niech ci  tę plwocinę w kamień obrócą

I za siebie jak najdalej odrzucą

za te srebrniki na koncie w szatańskim banku

 

I za słowa które smakują jak trucizna

jad gadzi jest przy nich jak panaceum

Ty co patriotów chcesz zburzyć muzeum

za ciebie także krwawiła twa ojcowizna

 

Lepiej zamilcz nim wyrwą ci język plugawy

ty nie robisz  na piersi znaku krzyża

Jak Jurand gdy naszych braci poniża

twój głos tych  którzy zawsze byli i są prawi

 

Dobro ojczyzny najwyższą zawsze jest ceną

bój się Boga za te kłamliwe brednie

Oni się modlą nawet w dni powszednie

byś został też człowiekiem a nie nędzną hieną

 

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
marmur
Pozdrawiam
czwartek, 30 styczeń 2020 22:33
1 komentarze