Poezje o przemyśleniach

Rajskie szlaki

jutro skoro świt

wyruszymy na szlaki

zostawimy w domu

oswojone zmartwienia

młodzieńcze zrywy

weźmiemy do plecaków

chwycimy w płuca

szalone marzenia

ugasimy pragnienie

uczuciem źródlanym

w przepaść zrzucimy

skostniałą niemoc

i winy przeszłości

przy kapliczce przydrożnej

modlitwę zanucimy

razem ze skowronkami

i tacy promienni

jak niebiańskie duchy

piąć się będziemy

ku górze

           wyżej

                   i wyżej...

tam gdzie błękity nieba

 

https://youtu.be/KOZBGTJ-JBQ

 

Autor: Don Adalberto

 

 9 komentarze
Najnowsze Komentarze
D. Adalberto
Link pod wierszem to forma dla niedowidzących oraz tych, którzy preferują posłuchać utworu w interpretacji autora. Pozdrawiam wszy... przeczytaj więcej
środa, 20 luty 2019 16:23
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pięknie. Uwielbiam rajskie, turystyczne szlaki. To tak jakbym szedł do nieba w towarzystwie gór, lasów, krzewów, zielonych traw i ... przeczytaj więcej
środa, 20 luty 2019 17:26
9 komentarze

DO POLITYKÓW

Politycy wszystkich opcji

opamiętajcie się!

Dość już tego!

Surowe me pióro

bo Polskę kocham

i moich rodaków

 

Politycy! Wasze debaty  

nie są debatami

pełne jadu nienawiści

jeden na drugiego

ostrzycie zęby a z ust

wydobywacie pianę

złych emocji

byle zdeptać znieważyć

wbić w ziemię przeciwnika

wyssać z niego krew

słyszę kłamstwa obelgi

przerzucanie się ja zrobiłem

wszystko a ty nic

ja jestem ten lepszy 

a ty ten gorszy

to droga donikąd

 

Politycy!

Rozwiązujcie problemy ludzi

bo to oni wam zaufali

powierzyli misję

oddali los w wasze ręce

 

A może mniejsze podatki

Zwiększenie pomocy

dla niepełnosprawnych

Zmniejszenie kolejek 

do specjalistów

jednej Pani wystawiono 

termin do okulisty 11 miesięcy!

to brzmi jak wyrok

Zadbajcie o pielęgniarki

ciągle ich ubywa

kto będzie czuwał

przy łóżku cierpiącego

O emerytów bo ich

los jest marny

O nauczycieli co z pasją 

uczą życia a z niską pensją

By sędzia już nigdy 

nie powiedział tu nie ma 

sprawiedliwości tu jest sąd

 

Każdy doda jeszcze pewnie 

wiele spraw do załatwienia...

 

Politycy wszystkich opcji

Opamiętajcie się!

Zróbcie coś dobrego

ponad podziałami

 

dla siebie wzajemnie

dla wyborców i ich trosk

otwórzcie serca miłości

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 

 

 

 

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

ZACHÓD SŁOŃCA

Słońce powoli skwar studzi 

uwielbienie mojej duszy budzi

jasno - żółta kula z domieszką pomarańczy

teraz w dół wąskim przesmykiem się toczy

 

Paletę barw rozlewa po niebie i wodzie

i po mojej rodzinnej zagrodzie

pieści me serce ostatnimi promieniami

bije mi w oczy tęczowymi smugami

 

Mój krzyk zachwytu ptaki Bogu zanoszą

ukłony wiatry zdumione wznoszą

świerszcze na skrzypcach tobie grają

chóry anielskie niechże ci śpiewają  

 

Kazimierz Surzyn

 0 komentarze
0 komentarze

MAMO

Mamo stworzyłaś nam rodzinę

z jakże odmiennych charakterów

zbudowałaś gniazdo prawdziwe

i pozwoliłaś latać w wolności

otworzyłaś mi drzwi na świat 

ale nigdy nie przepychałaś na siłę

Mamo bez wahania mówiłaś prawdę

 

mocno się staraj synku

a gdy ci nie wychodzi

poświęć się po prostu

czemuś innemu w życiu

 

tak bardzo mi to  pomogło...

 

Mamo dziękuję za twoje nieskończone zasoby miłości

umiejętność sklejania rozbitych kawałków życia

że kochałaś a nie rozpieszczałaś

za zachody słońca w purpurze niebiańskich posągów

spacery po plaży w śnieżnobiałych górach fal

podziwianie chmur płynących w kałużach

i kolorów tęczy na skrzydłach motyli

setki przeczytanych książek do snu

i tysiące rozmów o tym co ważne

za życie najcenniejszy podarunek

za słońce w sercu 

za odemknięcie mi bram wiary

za najsmaczniejsze obiady na świecie

za twoją obecność sercem pisaną

za poezję  dobroć wyrozumiałość

i za tą po drugiej stronie telefonu

by wsłuchać się kolejny raz 

w melodię mojej duszy i serca

 

                          Pamięci mojej mamy

Kazimierz Surzyn  

 1 komentarze
1 komentarze

JAK KWIAT DOJRZEWAĆ

Polne ogrodowe kwiaty podziwiamy

w alejach parkowych

w pokojach w kwiaciarniach zachwalamy

i te za oknem 

wijące się na drabinkach

albo na kratach drewnianych

czy w donicach wikliną splecionych

wszystkie zapatrzone w niebo

dojrzewać jak kwiat

i wzrastać do Boga

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 0 komentarze
0 komentarze