Poezje o przeżyciach

NAJWAŻNIEJSZA JEST MIŁOŚĆ

Z Miłości wszystko inne wypływa

Ona świat człowieka życie i przyrodę zdobywa

Miłość jest źródłem wszystkiego

Jest stanem żywota najlepszego

Gdy Miłości nie ma

Sensu życia też nie ma

Miłość stawia wymagania 

Żąda ich spełnienia

Wszyscy potrzebujemy miłości bez egoizmu

Właśnie Miłość chce altruizmu

Nie uczucia mglistego czy ślepej namiętności

Szukamy prawdziwej pięknej i czystej Miłości

Która wyraża się w autentycznym

Uczuciu gorącym wiernym

Chce o drugą połówkę troszczenia

Całym sobą się jej poświęcenia

Trudów i radości życia dzielenia

Dobra kochanej kochanego zaspokojenia

Bardziej niż dobra własnego

W Miłości życia najcudowniejszego

Kiedy już Miłość złapiesz

Z serca jej nie wypuszczaj

Bo potem żałować będziesz

W miłości na zawsze zamieszkaj

Pozwól Miłości się porwać

Jak te liście z drzew co lecą

Wraz z wiatrem w nieznane

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

WIOSNA

Zapachem ziemi seledynem rozkwita

tu coś kwitnie tam przekwita

jest wielkim zielonym pazurem

lekkim łagodnym powiewa wiatrem

ptasie koncerty cudowne prowadzi

których brzmienie moje stresy łagodzi

ckliwe ciepłe promienie przemyca

magicznością mi serce zachwyca

duszę moją wygina z oczarowania

jak ciało w pozach tańczenia

...

Szlachetną rajską zielenią buchnęła

wonią wielokwiatową światem zawładnęła

wyznała sadom szaloną miłość 

której owocem jest pąków bujność

 

Kazimierz Surzyn 

 0 komentarze
0 komentarze

BIAŁO - CZERWONA

Biała od Orła bieli

Czerwona od ran niewoli

Tyś krwotok mąk powstrzymała

I opór naszych wrogów złamała

 

Teraz rozkładasz skrzydła dumnie

Dbasz o nasz Dom zaradnie

W Bogu pokładasz nadzieję

Z Honorem zapisujesz narodową epopeję

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

PRZEDWIOŚNIE

Białe chmury jak kochankowie

wtulone są mocno w siebie

niebo przemówiło pierwszymi błyskawicami

oczy radują się niebieskimi turkusami

w ciszy śniegi ducha wyzionęły

skruszone lody w rzece utonęły

ziemia po kolana jeszcze w błocie brodzi

słońce leniwie zza mgły wschodzi

wpada w kałuże mleczne i szare

czarne jak węgiel i rudawe

osusza je jasnożółtymi ustami 

i coraz cieplejszymi promieniami

już przyrody serce zielenieje

rychłe przyjście wiosny anonsuje

 

Kazimierz Surzyn 

 

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

ŚWIATŁO PRAWDY

Wyrwany z mroku

widzę maleńkie światło

Wątłe jeszcze i słabe

Bardzo odległe

Światło to istnieje naprawdę

Taka malutka iskra 

Nadziei na przyszłość

Światło choć małe pulsuje

Serce mu jak dzwon bije

Ile trzeba odwagi aby pójść

I do celu dojść

Ale warto iść

By usłyszeć najpiękniejszą prawdę 

Bo trudno dziś o prawdę

 

Kazimierz Surzyn

 0 komentarze
0 komentarze