Poezje o przyrodzie

Dwa oblicza Zimy

Trwa zimowa katastrofa.
Na dworze mróz tęgi chwycił.
Nasypało dużo śniegu.

Są ofiary strasznych mrozów.
Opóźnione są pociągi.
A na drogach są wypadki,
wszyscy się  też  przewracają
i nie jeden się  połamał.

Ale  dzieci lubią zimę:
rzucają się białym śniegiem
i zjeżdżają też na sankach.

A w górach trwa szaleństwo:
oblężone są wyciągi,
a turyści spacerują
i widoki podziwiają.

Zima ma dwie  różne twarze.

Miłość i Rozstanie
Zdemaskowany
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
piątek, 19 lipiec 2019