Poezje "Rozmowa z Bogiem"

Dziękujemy Ci Panie

Za naszych bliskich - przyjaciół
codziennego dnia powitanie
że nasze oczy widzą piękno świata
Ty całą ziemię przyrodą ubarwiłeś
słońce - które sprawia że istnieje życie
księżyc i gwiazdy na niebie nocą
co romantyzmu duszy dodają swoją mocą

 

za wielki cud Twojego stworzenia -
Ty jesteś samą miłością Boże
a my krocząc drogą losu zawiłą
wierzymy w to że nam pomożesz
że ta kręta droga - stanie się szczęśliwą
zawiedzie nas wprost w Twoje ramiona
które utulą w troskach i bólu
chroń nas od wszelkich złych mocy -
aby nasza dusza była zbawiona .


autor: Helena Szymko/

Requiem aeternam

wieczne odpoczywanie

daj zeschłym ziołom

co nasiona już wydały

 

daj odpocząć ptakom

co szlakiem wędrownym

wiernie powracały

 

daj odpoczynek wieczny

zwierzętom zmęczonym

walkami o przetrwanie

 

a mnie daj tylko

szczęście wieczne

bo mogłoby mnie zanudzić

 

wieczne odpoczywanie

Dwie Ojczyzny

dziękuję Ci - Ojcze

Stwórco nieba i ziemi

że w łaskawości swojej

dałeś mi dwie Ojczyzny

tę ziemską - doczesną

którą nad wszystko szanuję

i całym moim sercem

kocham szczerze

i tę niebiańską - wieczną

do której ciągle zmierzam

i za którą tęsknię

choć jeszcze jej nie znam

lecz całą moją duszą

głęboko w nią wierzę

 

 

Autor: Don Adalberto

U bram wieczności

kiedy życie się przeleje

w jednej chwili

jak wodospad

i skinieniem palca

wezwiesz mnie do siebie

niech mi niczego

nie będzie szkoda

bo ja przecież nie jestem

z tego świata

 

wezmę ze sobą

tylko kilka wierszy

zamiast fotografii

z pielgrzymki po ziemi

choć jestem przekonany

że jeszcze wspanialsze rzeczy

tam dla nas przygotowałeś

a ja będę je mógł chwytać

w wersety anielsko - doskonałe

 

 

Autor: Don Adalberto

mglistość

Kiedyś mgła w moje życie zawitała
widzenie świata poplątała.

Słońce nadal ziemię oświetlało
na mojej drodze nic nie jaśniało
ludzie widzieli piękno wkoło
w mojej istności było nie wesoło.

Mówili, że kiedyś los się odmieni
w środku myślałam - oni są omamieni.

Nieprzejrzystość długo hulała,
ale przyszedł dzień i nadzieja zawitała.

Na początku jeden promyk
wyleciał z serca jak balonik,
w końcu tęcza się pojawiła
mgła się jej przestraszyła,
wszystkie kolory wkoło wystrzeliły,
koleje losu rozświetliły.

Już Noe barwny łuk na niebie otrzymał
ulewę, potop i nie jedno zamglenie przetrzymał.