Poezje Różne

RANY

od nas zależy kiedy się zagoją

głęboko wryte w przestrzenie ciała

które jak pijawki krew spijają

zatrutą cywilizacją XXI wieku

 

i ludźmi duchami co nie patrzą

na innych jak na żywe stworzenia

działem szturmowym atakują

burze rozsiewając nad głowami

pod strzechy nigdy nie zapraszają

jaskółczym gniazdem miłości

 

niech rany naszego współistnienia

przemienią słabość w siłę w mądrość

aby odważyć się urodzić po raz drugi

 

Kazimierz Surzyn

 

 0 komentarze
0 komentarze

Skała

Skalna grań nad obłoki wyrosła

czas wypiętrzył twardy pień

z ziemi wnętrza zrodzony

w niej zakorzeniam rdzeń

splotu mojego serca

jak soki wyciągam ku górze

żyzną ciszę w niej będę siał

ziarno ostatnie na skalnym murze

podlewał codziennie będę i dbał

kiełki ostatniej nadziei

uczuć zostało tak mało

lecz kiedy zwiędnie nadzieja

sam w końcu satnę się skałą

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
Bardzo przejmujący wiersz marmurze, pozdrawiam serdecznie, życzę nadziei i szczęścia.
niedziela, 17 listopad 2019 23:19
1 komentarze

Droga

Słońce tak cudownie świeci,

że żyć  się chce.

A Ja pomimo żalu jaki we mnie

jeszcze tkwi, odrzucam go.

Nowa droga jest inna

 i cel oblicze swe ma.

 Trudno się odnaleźć w atmosferze

 nocy i dnia, ale  skrawek nieba mam,

 chociaż mgła zakrywa mą  twarz.

Okna otwieram szeroko i wzrok

 kieruję w dal, nawet jak krople

deszczu uderzają  w parapetu blat.

              NOWE PRZYSZŁO 

 JAK TEN GROM, BICIA DZWON

  I nie jest tak łatwo, nową myśl przyjąć

 jak czerwony kwiat podany z życzliwych rąk.

 0 komentarze
0 komentarze

TĘSKNOTA

rozrzucona strzępami wspomnień

wdziera się do wnętrza

nagimi ścianami

 

zżera biegiem czasu albumy

bardziej żółkną kartki pamiętnika

przesiąknięte melancholią jesienną

 

zagląda w oczy  

ciemnością niepokojów rozterek

mieszając teraźniejszość z przeszłością

 

w gardle stoi piołunem

szlocha dreszczami utyskiwaniem

i grejpfrutowym  płaczem

 

chce zagłuszyć złe moce

poczuć się znacznie lepiej

przywołując obrazy życia

brzozowymi sonetami

 

między drzew konarami 

a barwnymi liśćmi

przechadza się niebem 

i z mgieł szarości

rozświetla cienie

od zapomnienia

 

wije się jak trzykrotka po ciele

dociera do brzegu

i boli tak samo jak wtedy

gdy odeszłaś mamusiu

 

pociesza mnie łagodny głos wiatru -

mama żyje w radości wiecznego światła

 

Kazimierz Surzyn

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
Zawsze z przyjemnością wracam do twoich utworów Kaziu. Bardzo są poetyckie, choć nie każdemu taka klasyka odpowiada... Mi bardzo, ... przeczytaj więcej
sobota, 16 listopad 2019 09:46
kazimierzsurzyn@gmail.com
Bardzo mi miło Maćku za takie docenienie moich utworów, równie z wielkim podobaniem czytam twoje wiersze klasyczne. Pozdrawiam ser... przeczytaj więcej
sobota, 16 listopad 2019 23:29
2 komentarze

Nie tylko własne 'ego'

Bomba spadła - świat jest w dymie -

my jak ślepcy szukamy drogi.

Czy odnajdziemy się w tłumie?

Idź niżej - tam bliżej podłogi.

 

Pochyl się nad nim - kimś innym -

nie tylko nad samym sobą.

Ten świat nie jest takim dziwnym -

tylko 'dziwny' jest jego ozdobą.

 

Podaj rękę wykluczonym,

daj im szansę przywitania.

Jeden gest dla niego bezcennym -

daj mu odrobinę uznania.

 4 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
To prawda, szacunek należy się każdemu człowiekowi, pozdrawiam ciepło.
czwartek, 14 listopad 2019 18:55
BlueRiver
Dziękuję za poświęcenie swojego czasu i komenarz
czwartek, 14 listopad 2019 20:03
Maciej
piękna poezja o szacunku tak mało go na codzień doświadczamy
piątek, 15 listopad 2019 07:14
4 komentarze