Poezje o rozstaniu

Bezpański pies

Jak mogłeś ,
kiedy byłem małym psem, mną się bawić,
gdy wyrosłem, tak zostawić?
Nie kochałeś !

A ja stoję i czekam,
skomlę  i szczekam.

Braknie mi wszystkiego,
wody, jadła dobrego
i schronu  jakiegoś.

Mam sposoby swoje,
z innymi dzikimi psami się zadaję.
Padliny próbuję,
gęś, kurę upoluję.

Szwendam się po ulicy.
Jestem postrachem okolicy.
Do księżyca wyję !
Na ? własną łapę?  żyję.

Wybrali mi  swawolę.
Teraz tak wolę !
Zwierzęta cyrkowe
Takie nic
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!