Poezje o śmierci

Nie Mów Mi

Nie mów mi, że mnie rozumiesz, bo ja nie rozumiem sam siebie
Nie mów mi, że jutro będzie lepiej, jutro mogę być w niebie
Nie mów mi, że nienawiść z serca wyjdzie, nadal rośnie w siłe
Nie mów mi, że możesz mi pomóc, bo rozumiem tylko zdania zawiłe

 

Nie mogę wstać z łóżka a przyjacielem mi zapłakana poduszka
Jestem wciąż w żałobie a śmierć siedzi mi tylko w głowie
Nie mogę uśmiechać się szczerze, nie wiem skąd smutek sie bierze
Jestem wciąż na dnie a pomimo szczytu wpadam w matnie

 

Zabij mnie proszę || zabij mnie proszę

Ona szczęśliwa, uśmiechnięta mina, mój smutek a jej wina
Ja w łzach, Jej serce to głaz, nie spojrzy mi w twarz
Łykam tabletki, wchodzę do karetki, świat wiruje, mam mętlik
Najszczersze kłamstwo, tak, znam to, szczere chamstwo

 

Zabij mnie proszę || zabij mnie proszę

Nie mogę biec do przodu bo z tyłu mam nadzieje zza młodu
Jestem wciąż nieśmiertelny bo swojej wierze jestem wierny
Nie mogę ujrzeć Anioła bo Diabeł w mym sercu to kłoda
Jestem wciąż na szczycie, ale w innym życiu, w innym bycie

 

Nie mów mi, że mnie rozumiesz, bo ja nie rozumiem sam siebie
Nie mów mi, że jutro będzie lepiej, jutro mogę być w niebie
Nie mów mi, że nienawiść z serca wyjdzie, nadal rośnie w siłe
Nie mów mi, że możesz mi pomóc, bo rozumiem tylko zdania zawiłe

 0 komentarze
0 komentarze

Serce

Serce to nie tylko

włókna ścięgna rozkurczający się mięsień

serce jest wibracją

zaginającą czasoprzestrzeń

 

Wibracją jest wszechświata

w rytm bije herców jego

możesz nie wierzyć w nic lecz

stworzony(ś) z cząstek Jego

 

W rzeczywistości obecnej

czas zamienia w życie

pompując krew komórkom

by zbudziły się o świcie

 

To centrum naszego Bytu

jest środkiem środka wszystkiego

co związane z moją osobą

nie połączę się bez niego

 

Z duszy ulotną naturą

która wchodzi do domu

istoty ze światła stworzonej

nie mówiąc nic nikomu

 

Jest portalem myśli i uczuć

z Boskiego eteru płynącej

z jaźni nieogarniętej przez umysł

z wolności rzeki rwącej

 

Nie ma w nim żalu ni smutku

doktryn nakazów wierzeń

braków niezgody rozterek

bo nieograniczona to przestrzeń

 

Miłości też tam nie ma

szczęścia wielkiego rozkwitu

błogości ani zbawienia

to łącznik tych dwóch bliźniaczych bytów

 

Którymi jestem bez wątpienia

ulotnym i realnym

zamienia to na przemian

duchowy świat w materialny

 

I spytasz w wielkiej niemocy

zdziwiony wielce dlaczego

ten świat tak w uczuciach zakręcony

lecz serce nie ma z tym nic wspólnego

 

 

 

 

 

 11 komentarze
Najnowsze Komentarze
Agnieszka
serce na dłoni miłość i serce w sercu nadzieja zawsze się tli ile pomieścić może żalu i bólu- tylko serce to wiepowiesz mi że... przeczytaj więcej
niedziela, 09 czerwiec 2019 19:38
marmur
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za taki piękny komentarz . Bardzo głęboki wiersz i oddający istotę naszego odczuwania uczyć ( ja... przeczytaj więcej
poniedziałek, 10 czerwiec 2019 21:14
marmur
Pozdrawiam i dziękuję za miły komentarz Wiesławo . To prawda w sercu mieszka miłość jeśli ją tam zaprosimy ... przeczytaj więcej
poniedziałek, 10 czerwiec 2019 21:17
11 komentarze

ZIEMIO

tyle dobra dajesz -

ale też odbierasz

 

kwiaty zakochanym -

wieńce umarłym

 

krajobrazy malowane -

i te za czymś utęsknione

 

góry urzekające każdą porą -

ilu turystów jeszcze zabiorą

 

las zielone przestrzenie -

teraz w żywiole płonie

 

woda rzek szumi zgrabnie -

płaczą powodzianie

 

w złocie bawi słońce -

a głowa i serce w udręce

 

morza w błękicie -

ile dusz w szale zatopicie

 

ta ziemia urokliwa -

tylu bliskich chowa

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Taka jest kolej rzeczy . Pozdrawiam . https://www.youtube.com/watch?v=jEAiFU6LycQ... przeczytaj więcej
sobota, 08 czerwiec 2019 22:12
kazimierzsurzyn@gmail.com
Tak to prawda. SDM poetycki i jak zawsze świetny. Pozdrawiam serdecznie.
niedziela, 09 czerwiec 2019 13:43
2 komentarze

MAMA KOCHANA

Kiedy żyła dawałem 

Jej kwiaty wdzięczności

laury sercowe miłości

cieszyliśmy się sobą

 

Teraz nad grobem

płaczę w zaciszu

różaniec odmawiam

pocieszenia szukam

 

Jak dawniej przynoszę

piwonie czerwone

bukiety kolorowe

rozmawiam czule

 

Mam w boleści serca

ciągle żywe ostatnie

nasze pożegnanie

na sali szpitalnej

 

kiedy umierała

na moich rękach

do piersi wtulona

z losem pogodzona

 

"synku nie płacz

ja wiem że sobie

w życiu poradzisz" -

cichutko wyszeptała

 

Dzięki Twym naukom

poświęceniu pokorze

radzę sobie dobrze

choć mamusiu tęsknię

 

Kazimierz Surzyn

 

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Bardzo piękny, smutny i wzruszający wiersz o uczuciu do matki. Pozdrawiam serdecznie.
czwartek, 30 maj 2019 18:42
kazimierzsurzyn@gmail.com
Tak, bo mamusia choć jej nie ma wśród żywych na zawsze pozostanie w moim sercu aż do spotkania w wieczności. Pozdrawiam serdecznie... przeczytaj więcej
piątek, 31 maj 2019 07:42
2 komentarze

MAMO

Czyż jest piękniejsze

słowo we wszechświecie

Jesteś najcenniejszym 

skarbem wzorcem cnót

jaki dostałem od życia

owocem twego łona

sercem ciepłego domu

oczami co dawały niebo

ustami, które nauczały

jak być osobą dobrą

miękkimi rękami atłasu

co opatrywały mi rany

pocieszeniem w trudzie

przytuleniem i całusem

nocą - gdy się bałem

smoków i ciemności

czytelnią cudnych bajek

rozmową o szczęściu

miłością bez zdobywania

czasem łzami przebaczenia

te źrenice co wszystko

widziały - teraz patrzą 

z góry czuwają dopingują

tak wiele mi dałaś

kochałaś mądrze 

przygotowałaś do życia

to dzięki Tobie dziś

dobrze sobie radzę

Wołam do Ciebie

mamusiu i dziękuję

 

Kazimierz Surzyn 

 

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz wyrażający wielką miłość do matki i wdzięczność za wszystko dobro, które dała swojemu dziecku, przekazując mu najwyż... przeczytaj więcej
piątek, 17 maj 2019 18:51
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję Wiesławo za pochylenie się nad wierszem i bardzo trafny do niego komentarz. Życzę miłego dnia i serdecznie pozdrawiam.... przeczytaj więcej
sobota, 18 maj 2019 07:04
2 komentarze