Poezje o śmierci

Głupie bajanie

Grube ups, niezadowolenie
wielkie rozczarowanie, człowieka niezobaczenie
i stoję tutaj i nie wiem co robię
mam wrażenie, że jedną nogą w grobie
próbuję coś stworzyć, słowa niesprzyjające
otoczenie w sumie też
i jestem zagubiona
znowu gdzieś niepotrzebnie włączona
ja muszę stąd wyjść, uciec w nieznany świat
bo pragnę wolności, pragnę od lat
jednak gdzie ja mam iść
wszędzie to samo, te same twarze,
to samo brzmienie zaczerpnięte nieuważnie
odejść ja pragnę, pożegnać mam chęć
przemożną, wielką jak sto razy pięć
głupie te rymy, głupi ten wiersz
głupia ja, głupi ten świat

Więc co po mnie zostanie?
Głupie bajanie, bo cóż by innego
Jestem głupotą niezdolną do niczego
Chodzę i mówię, jestem i myślę
Kreślę te słowa w swoim umyśle
Lecz nic nieznaczące, jedynie mnie kojące
To wszystko warte półgroszówki
a może nawet nie
Nic nie warte moje bajanie
Może lepiej, gdy tak zostanie.
A kiedy robi się ciepło
Od lat najmłodszych
 

Komentarze 2

Przemek w wtorek, 30, maj 2017 21:40

tak na prawdę to chyba jesteśmy wolni. Czy aby nie za często sami stajemy się niewolnikami siebie samych ?

tak na prawdę to chyba jesteśmy wolni. Czy aby nie za często sami stajemy się niewolnikami siebie samych ?
Shizumachan w sobota, 02, grudzień 2017 10:24

Nie, uważam, że nie. Nigdy nie jesteśmy do końca wolni, zawsze czymś zatrzymani, zdławieni. Owszem, czasem to my sami stajemy się swoimi sidłami, ale to skrajne przypadki.

Nie, uważam, że nie. Nigdy nie jesteśmy do końca wolni, zawsze czymś zatrzymani, zdławieni. Owszem, czasem to my sami stajemy się swoimi sidłami, ale to skrajne przypadki.
Gość
czwartek, 14, grudzień 2017