Poezje o śmierci

Zima i Śmierć

Dziś w nocy
odmówił pomocy.
Do izdebki żebraka,
zima puka.

Jest zziębnięty ,
ubrany w szmaty,
nieprzytomny
i głodny.
W krwi ma dwa promile.

Na krześle i stole
zwisają sople.
Przymarzła strawka.

Do norki pijaka,
śmierć puka.
Rano drzwi otworzyli
i denata znaleźli.

Kolejna ofiara zimy.
     Uważajmy !

Zdemaskowany
Słowa
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
środa, 18 wrzesień 2019