Poezje o Smutku

ZRANIONA

Tańczyć uwielbiała

otoczona przyjaciółmi

jak chleb powszedni

radość i szczęście jadła

w całusach promieni

 

Kilka brutalnych rąk

owłosionych klat

i naraz pękają

stuletnie buki

gałęzie trzaskają

kręgi poniżenia

 

niemożnością leży

w dno ziemi wbita

na sprawiedliwość 

z nadzieją czeka

 

czy jej odrosną

skrzydła witalności

nie wiadomo

 

Kazimierz Surzyn

 

 

  0 komentarze
0 komentarze

W ŚPIĄCZCE

Patrzyłem w zadumie

żałosnym spojrzeniem

na jego białą twarz

jak kartka papieru

łzy skakały po rzęsach

 

bieluśkie posłanie

wbijało się w wychudzone ciało

do tego białe ściany

i szemrząca aparatura

wywoływała zaniepokojenie

 

goliłem lekki zarost

drżącą ręką szukając pomocy

już teraz tylko u Boga

 

zamknięte oczy

wtopione w bezruch

jęk w pobliskiej sali

w wierze miłości nadziei

czekałem na cud

mówiąc jakieś słowa

które łamały się niczym drzewa

podczas halnego

miały być zbawienne

 

wtedy jeszcze nie wiedziałem

że koniec tak blisko

 

Żegnaj Edziu

Przyjacielu

na zawsze w sercu

 

Kazimierz Surzyn

 

 

  0 komentarze
0 komentarze

- aż słowo stanie się ciałem ..

~

~
(...) nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną (...)

Tym Bogiem jest Mamona. Przy niej inni bledną,
zamieniając się w rabów możnych tego świata.

Taka myśl w wielu głowach od dawna kołata,
oceniając religie panujące w świecie.

Pieniądz przed moralnością - to widoczne przecież
u zbyt wielu "pasterzy" pilnujących trzody,
tworzącej Kościół Boży. Dla własnej wygody
"doją" od kogo da się - w tym od polityków,
którzy tymże sposobem dochodzą wyników
wyborów, dokonanych ogłupionym ludem.
To właśnie moc kazalnic powoduje cudem
skierowania narodu w pożądanym celu.

Takich to duszpasterzy jest już nazbyt wielu,
by Kościół mógł się ostać u narodów światłych

- a przy tym ich swawole wśród niewinnej dziatwy ..
prowadzą mocą piekieł to, co było święte
w odrzuceniu precz od się - te będą wyklęte ..
~~~

  0 komentarze
0 komentarze

Maskarada

Echem stajesz się,
na życia moim zakręcie.
Płaczę ulewnym deszczem -
co kiedyś było niepojęte.

 

Więdnę z bezwładnym czasem,
łzy moim jedynym poidłem.
Przed oczami mam obrazy -
którymi mnie wtedy żywiłeś.

 

Szarym szeptem wszystko okryte,
ręce wzdłuż ciała leżą.
Wiatr na liściach gra -
a ja czuję strach...

 

Gęsta mgła zatacza krąg,
kończy się znany świat.
Spada ostatnia łza -
a razem z nią ja.

 

Aurosonic - mascarade (orginal mix)

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Smutno ale pięknie . Pozdrawiam serdecznie Dlue .
poniedziałek, 16 grudzień 2019 22:42
BlueRiver
Dziękuję Również pozdrawiam ... przeczytaj więcej
środa, 18 grudzień 2019 20:16
2 komentarze

Tamta grudniowa noc

czarna północ
jak okulary generała
kwiaty i nadzieja
rozjechane przez tanki

ojczyzna ubrana w moro
stalowe gąsienice
rzeźbią koleiny
skute lodem ulice

zamiast Teleranka
niemy dekret
który wszystkiego zabrania
zgubiła gwiazdy noc niespokojna

zaśnij jeszcze córeczko
zanucę ci kołysanki
ułożę ubranka
zanim przyjdą i mnie zabiorą

tatusiu czy to wojna
a z kim ?

  0 komentarze
0 komentarze