Poezje o Smutku

Po prostu odchodzę

Wdech
Wydech
Nie ma łez

Odchodzę tak
jakbym miała spotkać Cię za godzinę
Poszłam tylko
na niedzielny obiad do mamy

Jeden mały pocałunek
bo przecież w nocy będzie ich tysiące

Nie oglądam się
Zobaczę Cię wieczorem
więc po co tak rozpaczliwie obracać głowę?

Idę
stawiając stopy równo
Plecy proste
Wdech
Wydech
Nie potykam się wcale

W nocy ofiarujesz mi miliony
Będę bogata jak nigdy dotąd
Wdech

Wydech
Trudna miłość
Niemy świadek
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
poniedziałek, 10 sierpień 2020

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/