Poezje o Smutku

Po prostu odchodzę

Wdech
Wydech
Nie ma łez

Odchodzę tak
jakbym miała spotkać Cię za godzinę
Poszłam tylko
na niedzielny obiad do mamy

Jeden mały pocałunek
bo przecież w nocy będzie ich tysiące

Nie oglądam się
Zobaczę Cię wieczorem
więc po co tak rozpaczliwie obracać głowę?

Idę
stawiając stopy równo
Plecy proste
Wdech
Wydech
Nie potykam się wcale

W nocy ofiarujesz mi miliony
Będę bogata jak nigdy dotąd
Wdech

Wydech
ANIOŁ SNÓW
Niemy świadek
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!