Poezje o tęsknocie

w sednie mocium panie

stróż co siedzi w piedestale gwizd

smażalni pomidorem parkany najeżdża z facebooka

kamienne brzegi rozerwanych garniturem

przebrzmiałe telefony zasypanych kwieciem

lichtarzy dokropionych papierowym obrusikiem

dzikich naznaczeń sierpu waleniem w koce

żyrant suszony zamiatanym młotem

rośli ciuchci bez nawozu i stół

wręcz co ciągniki wraca w buli

biały liść gdzie lity różaniec

 

Dawid "Dejf" Motyka

  0 komentarze
0 komentarze

~ niczym jeden rok

alejami zatłoczonych gwiazd

ulicami zapomnianych samochodów

pistacjowych wizerunków z radosnych pocałunków

pędzić niczym konik słomiany

z każdym słowem skrycie przebranych

korytarzy opuszczonych zdarzeń, niedospanych nocy

nieosiągalnych celów, porozrzucanych

zamęczeni kuciem od igły, z lalki wodo

zanieść pragnę wszystko dla ciebie, doczekam się

 

Dawid "Dejf" Motyka

  0 komentarze
0 komentarze

Drzewo i wiatr

Samotne drzewo pośród łąki,
Co z wiatrem tylko cicho gada
I swoje bóle i tęsknoty
Niebu i chmurom opowiada.
Rośnie tam samo, opuszczone,
Przez braci wszystkich, siostry wszystkie
I tęskni ciągle za przyjaźnią,
O której chmury mówią mgliście.
I czeka ciągle wiosną, latem.
I zimą mroźną nawet czeka.
Może mu kiedyś wiatr przyjaciel
Przywieje, przyjaźń gdzieś z daleka?
I chociaż ciągle wicher wieje,
Przenosząc nowych nasion krocie,
To żadne z drzew tam nie chce rosnąć,
By ulżyć jemu w tej tęsknocie.
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
Z podobaniem czytam wymowny wiersz, podobna jest tęsknota i samotność człowieka, jak tego drzewa, pozdrawiam ciepło.
czwartek, 03 grudzień 2020 12:23
1 komentarze

,,Gdy utonęły... - na 1,2 Listopada "

Gdy utonęły kartki kalendarza waszej Doczesności,
I wtopiły się w oceny wieczności
zatrzymał się czas,
Myśli pobladły, łzy jak wodospad popłynęły
Z nurtem tęsknoty co do reszty rozpala,
Co wszystkie brzegi żałoby, smutku zniewala,
W Nadziei że przekroczyliście furtki wieczności,
Wierzę że radujecie się w nieskończonej radości,
I modlitwę za was w krainę niebios zanoszę ,
O zbawienie waszych dusz gorąco proszę,
I wspominam stronice waszych ksiąg życia gdy byliście z nami,
Gdy dzieliliście się radościami, ale także
i smutkami,
W Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny
rozpalam w swym sercu światło wdzięczności wierząc że jesteście zatopieni w Boskiej wieczności,
I dni które wam się skończyły,
I spadły jak liście obumarłe z drzewa życia
z duszami lekkimi na żyzną ziemię końca waszego czasu,
Zapukały do was wraz z modlitwami
za wasze piękne duszę,
Palą się znicze te światełka Pamięci,
Wstawiajcie się za nami u Boga
Tacy jesteście pięknie Wniebowzięci.
Dziś Niebo rozdzwania się jak dzwony
pięknymi modlitwami, zapisują się myśli
wartościowymi zapisami,
Za świątynie dusz pięknych
W Bogu myślach Świętych;
Piszę więc ten wiersz
bo dni wspomnień waszych nadeszły,
Schodami myśli do was się wspinam ,
I wasze dni z nami nutą nostalgii sobie
przypominam !

1.11-2.11.2020

 
 
 
  0 komentarze
0 komentarze

Nie wyszło..

Byliśmy razem, lecz osobno
Byliśmy daleko, a jednocześnie blisko
Mieliśmy już być tylko razem
Mieliśmy już być tylko blisko
Zostaliśmy osobno..
Zostaliśmy daleko..
  0 komentarze
0 komentarze