Poezje o uczuciach

Moja kochanka

Problem niewrażliwych ludzi, tyczy się tych z dobrym wzrokiem,
Nie potrafią nic docenić, póki nie upadną na dno,
Ignorancja ich pochłania, "carpe diem" życiowym mottem,
Lecz człowiek nie wie kim ślepiec, póki nie zgaśnie mu światło.

Gdy jest dobrze, monotonnie, nieskalana brudem przyszłość,
Żyją chwilą, bez przejęcia - gonią szczęście, a nie smutki,
Nie mają w pamięci kogoś, kto wzbudzałby jakąś zazdrość,
Wszystko w rękach tych wszechmocnych - cieszmy się, bo żywot krótki.

A gdy nic się nie układa, gdy nadchodzą ciężkie czasy,
Siedzą z Panem Tadeuszem, w myślach marząc o Finlandii,
Ja też miewam trudne chwile, lecz pomimo braku wiary,
Wolę słuchać mej kochanki, niż się topić w Skandynawii.

Nie potrafię tego pojąć - dychotomia mnie powala,
Kielich wina złość zażegna, stos promili szczęście wznieci,
Jestem silny, daję radę - zbędna mi pomoc barmana,
Bo kochanki mojej słuchać lepiej cały dzień, lecz nie pić.

Ta kochanka w mojej głowie lepsza, niż każdy narkotyk,
Ta kochanka w moich uszach, zgrabna bardziej niż ciało,
Te motywy, dźwięki, frazy - niczym delikatny dotyk,
Wraz z miłością do muzyki tworzą jednolitą całość.
Noc aksamitna
Ułożę Ci Melodię