Poezje o uczuciach

POLSKA FLAGA

Kolor biały pokoju i pojednania na górze,

czerwony róż, miłości, pasji na dole

biały w anielskim niebios chórze,

czerwony, krwią ofiar zalane bitewne pole.

 

Flago coś rany boleści zatamowała,

tym co odważnie Polski bronili.

Tym co polegli na wieki chwała

i dla tych co o Ojczyźnie prawdę zawsze głosili.

 

Flagę, ten dokument pokoleń, wiatr wznosi,

nad szczyt Tatr i rzeźby chmur cudownych,

dla bohaterów narodowych o modlitwę prosi,

a młodym przypomina historię lat minionych.

 

Dziś jak flaga Wolności skrzydła rozwińmy,

miłości, wiary, nadziei, radości, płomień wzniećmy,

w szeregu polskich patriotów stańmy,

dla Polski pracę z sercem poświęćmy.

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

WYZNANIE

Lubię pisać 

i rozdawać wiersze,

za szczery uśmiech 

za odrobinę życzliwości.

 

Chciałbym, aby je czytano,

sens wyciągano, 

bo każdy wiersz

zawiera w sobie

prawdę o świecie, 

o życiu i ludziach.

 

Słowa poezji nauczają,

wzbudzają zapał, 

mówią o miłości,

o marzeniach,

opiewają piękno

ojczystej przyrody

i naszych 

ojczyzn małych.

 

Mówią o Bogu, który

jest źródłem Miłości,

o Maryi cudami

i łaskami słynącej.

 

A czasem 

płynie z nich

gorycz i żal. 

Wtedy smutno nam

i tęskno

za czymś 

co nas połączy

i rozweseli.

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

KOCHANA MAMO

Twoje matczyne serce

sprawiło, że żyję

jestem, byłem kochany.

 

Twoje matczyne piersi

dały pożywienie

po to, bym rósł, mężniał.

 

Twoje matczyne ręce

osłaniały od złego,

odpędzały pokusy 

młodzieńczych lat.

 

Twoje matczyne oczy

zauważały moje kłopoty

zdawałoby się bez wyjścia.

Ty je zawsze rozwiewałaś 

jak nieznośny huragan

i było dobrze.

 

Twoje matczyne uszy

czujnie słuchały

co dzieje się wokół,

by Twój macierzyński instynkt

zdążył mnie obronić 

przed złem.

 

Twoja matczyna radość

dodawała otuchy, sił.

Twój matczyny śmiech 

trafiał prosto w serce.

 

W letniej sukience 

całej w kwiaty

jak wzorzysty maj

wyglądałaś tak uroczo.

 

Uwielbiałaś las, łąkę, góry,

śpiew strumyków, rzek,

pola zbóż pozłacanych,

cudowności przyrody

ubierałaś w słowa poezji,

z polnych latorośli 

układałaś kolorowe bukiety.

 

Dostrzegałaś we wszystkim 

Boga cudowne działanie.

 

Dałaś mi tyle miłości,

że nie pomieści nawet ocean,

z tej skarbnicy dobroci

czerpię do dziś.

 

Żyłaś pełnią uczuć,

romantycznie, barwnie,

by życie miało sens,

przy Tobie ani przez chwilę

nie czułem się samotny.

 

Zawsze zaradna, pracowita

wierzyłaś w ludzkie szczęście,

ufałaś,że będzie coraz jaśniej

na każdej drodze życia.

 

Za krótko Ciebie miałem

Najdroższa Mamo, za krótko,

ale przychodzisz do mnie

we śnie i rozmawiamy 

o wszystkim jak dawniej.

 

                                    Ukochanej mamie

 

Kazimierz Surzyn 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 2 komentarze
2 komentarze

Rajskie szlaki

jutro skoro świt

wyruszymy na szlaki

zostawimy w domu

oswojone zmartwienia

młodzieńcze zrywy

weźmiemy do plecaków

chwycimy w płuca

szalone marzenia

ugasimy pragnienie

uczuciem źródlanym

w przepaść zrzucimy

skostniałą niemoc

i winy przeszłości

przy kapliczce przydrożnej

modlitwę zanucimy

razem ze skowronkami

i tacy promienni

jak niebiańskie duchy

piąć się będziemy

ku górze

           wyżej

                   i wyżej...

tam gdzie błękity nieba

 

https://youtu.be/KOZBGTJ-JBQ

 

Autor: Don Adalberto

 

 10 komentarze
Najnowsze Komentarze
D. Adalberto
Link pod wierszem to forma dla niedowidzących oraz tych, którzy preferują posłuchać utworu w interpretacji autora. Pozdrawiam wszy... przeczytaj więcej
środa, 20 luty 2019 16:23
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pięknie. Uwielbiam rajskie, turystyczne szlaki. To tak jakbym szedł do nieba w towarzystwie gór, lasów, krzewów, zielonych traw i ... przeczytaj więcej
środa, 20 luty 2019 17:26
10 komentarze

ZACHÓD SŁOŃCA

Słońce powoli skwar studzi 

uwielbienie mojej duszy budzi

jasno - żółta kula z domieszką pomarańczy

teraz w dół wąskim przesmykiem się toczy

 

Paletę barw rozlewa po niebie i wodzie

i po mojej rodzinnej zagrodzie

pieści me serce ostatnimi promieniami

bije mi w oczy tęczowymi smugami

 

Mój krzyk zachwytu ptaki Bogu zanoszą

ukłony wiatry zdumione wznoszą

świerszcze na skrzypcach tobie grają

chóry anielskie niechże ci śpiewają  

 

Kazimierz Surzyn

 0 komentarze
0 komentarze