Poezje o uczuciach

Czary świąteczne

 

jedna potrawa mniej

na wigilię

jeden prezent

niekupiony

kino i teatr

mogą poczekać

bez jednego wyjścia

do klubu

świat się

nie zawali

 

ale

 

kilka złotych

wrzuconych

do puszki

kilka paczek

wysłanych

 

uratują

kota

psa

dziecko

 

uratują

świat

 

 

 

Oskar Wizard

 

 

ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA

Wstążki, prezenty, zima, śnieg -
- ktoś biegnie z zakupami.
Kolędy, babki, pierniczki, keks,
Zapachną wkrótce ŚWIĘTAMI.
 
I choć niewiele forsy masz,
Nie zapłacili w porę,
Zamienisz w czary świąteczny czas
I marzeń pełen worek.
 
Mimo, że pies przyniesie do drzwi
Kapcie w pył pogryzione,
Wybacz mu winy i pomyśl:
Że Twoje są odpuszczone.
 
Czerwony barszczyk, łamany chleb
Rozdany wraz z życzeniami,
Przechowasz potem przez długi czas,
W swojej kołysce z myślami.
 
Ryszarda Łucja

Świętowanie

Święta Bożego Narodzenia -
już od dzieciństwa dobrze nam znane
wprawiają wszystkich
w magiczny nastrój
siejąc radość - splatają
z wiarą i nadzieją


te wszystkie zakupy
świąteczne przygotowania
choinka z barwnymi ozdobami
kolorowych lampek migotanie
stół zastawiony pysznymi potrawami
i sute świąteczne
rodzinne śniadanie
to wszystko nas wprawia
w świąteczny nastrój
i w szaleństwo świętowania.

 

autor: Helena Szymko/

foto z Google/

Choinka, Dziewczynka, Prezent, Boże Narodzenie

Piątek 7.12.2018

Był taki przyjemny...
Złamałam wszystkie swe zasady...
Deszcz padał z nieba,
co postanowiłam,
zrobiłam...
Niewinnie zgrzeszyłam...
Nie żałuje,
żadnej sekundy,minuty
i całego tego czasu spędzonego.....
Może i bym mogła opisać 
te wszystkie cudowności...
Lecz one nie są dla Was...
Słodka tajemnica,
milczące usta...
Kto wtajemniczony,
będzie wiedział...
 
Autor: Blue Magiczna
zdj. z netu
 
 

Oni...

 

Mieli własną drogę,
szli według swych ścieżek...
Nadzieja w nich nie umierała,
była i trwała...
Nie spieszno im było
nigdzie...
Czasami błądzili
po omacku chodzili...
Były i przerwy...
Odpocząć musieli...
Lecz zawsze wracali 
na swą drogę wybraną...
Ich własną...
Sami tęsknili...
Innym się nie przyznawali...
Mówili, że tak dobrze im
bo sami wybrali...
Samotność...
Była dobra,
cudowna,
wspaniała...
Do czasu, 
aż na swej drodze siebie spotkali...
Poznawali się długo...
Nie spieszno im było...
Nie wierzyli,
bali się odkrywać siebie...
Tajemniczość w nich była...
I to ich przyciągało do siebie,
a zarazem odpychało...
Bali się uczuć
choć było to ich pragnienie...
Czułości, bliskości, miłości...
Dotyku, ciepła, przytulenia...
Pocałunków, rozkoszy, podniecenia...
Trwali...
Już nie szukali...
Wiedzieli, że znaleźli...
Teraz tylko musieli
samych siebie przekonać...
By to oni sami uwierzyli,
że swą miłość odnaleźli...
Czy uwierzą?
Czy się przekonają?
Tylko czas pokarze...
Czy wytrwają...
Czy jednak pójdą dalej...
W swojej samotności...
 
Autor: Blue Magiczna
zdj. z google