Proza

Wbrew wszystkim 13

Dziś dziesiąta rocznica ślubu.
Jubilaci obok kwitnącego klonu i kasztanu wymieniają głębokie pocałunki ,
zwróceni ku pogodnemu niebu.
Do zakochanych uśmiecha się ich dziecko.
Chrabąszcz Majowy leci nisko nad ich głowami.
Przed śniadaniem.
Żona podaje mężowi bukiet pachnących kwiatów z kasztanu.
Mąż przypomina żonie ich małżeństwo.
Trzymając się za ręce siadają do wspólnego śniadania.
Śniadanie odbywa się na łące pełnej mniszków lekarskich.
Spokój zakłóca śpiew ptaków.
Piją ciepłą herbatę i jedzą obfite śniadanie.
Między kocami jest postawiony kosz z egzotycznymi owocami.
Wysoka temperatura wszystkich rozleniwia.
Choć studzi ich łagodny wietrzyk.

I tak odchodzisz
Lechu 12
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!