Gorycz życia

Świat wciąż na m​nie nie gotowy,
Choć ja robić ch​ciałem gody,
Nie ma miejsca t​u dla błazna,
Dzisiaj szczęści​a ten nie zazna.​


Głowa ciągle zwi​sa smutnie,
Czarne łzy na bi​ałym płótnie,
Jestem nagi, bra​k okrycia,
Mam już dość moj​ego życia.


Niby tylko kochać chciałem,
Niby starać się musiałem,
Lecz ze starań łokcie zdarte,
A ja mus mam iść w zaparte.

Głowa ciągle zwi​sa smutnie,
Czarne łzy na bi​ałym płótnie,
Jestem nagi, bra​k okrycia,
Mam już dość moj​ego życia.


Nici mam ze starań swoich,
Utraciłem bliskich moich,
Zmysły moje oszalały,
A ja nadal nie mam damy.

Głowa boli, płaczę smutnie,
Bieli nie ma już na płótnie,
Ciało martwe bez okrycia,
Ah... Mam dość mojego życia.

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  97 odsłon
  0 komentarze
Tematyka:
97 odsłon
0 komentarze

Ehh...

Wciąż upijam sok, z tego kubka zwanym "Życie",
Ale mój już chyba jest - dawno po terminie,
Gorzki smak, bardzo aż - sympatią go nie darzycie,
Wręcz doczekać się nie mogę, aż cały przeminie...

I tak mija mi mój czas, upijając tenże sok,
Już od dawna nic innego w ustach swych nie czułem,
Uczuć żadnych nie doświadczam, dzisiaj mija prawie z rok,
A miłość - kojarzy mi się tylko z bólem.

Jak widzicie, napój ten, bywa całkiem niebezpieczny,
Bo wypaczyć może, do życia wasze podejście,
I nieważne jakbyś myślał, że w radości jesteś wieczny,
Chwila nieuwagi - i na zawsze, tracisz szczęście.

Czytaj wiersz
  73 odsłon
  0 komentarze
Tematyka:
73 odsłon
0 komentarze

Życie

Wszak wiadomo wszystkim przecie, 
Czym jest życie w naszym świecie,
Ludzkie trudy, siódme poty,
Czas nauki - do roboty.

Z czasem miłość nas zastanie,
Z cudzą myślą obcowanie,
Przyjdą również i rozterki,
Kłótnie, smutek i płacz wielki.

Wszystkim wszystko czas pokaże,
Awans, hańba, czy ołtarze,
Zaś nieznanym życia rewersem,
Że ono jest wierszem, a świat - jednym wersem.

Czytaj wiersz
  334 odsłon
  1 komentarze
Tematyka:
Ostatni komentarz do tego wpisu
Maciej
realnie i niebanalnie pozdrawiam nienachalnie
poniedziałek, 18 listopad 2019 10:59
334 odsłon
1 komentarze

BI

Uśmiechu polar chowa niekontrolowany bipolar
Bo mimo iż szkiełko mędrca chwale
To wciąż jednak za sercem ganie
Godzina młoda  zamienia czyny w słowa


Pęka mi głowa, chyba mam uraz
Złamane serce, bolesny tatuaż
Jestem głupcem przekonany o swojej mądrości
Jestem mędrcem w swojej głupocie świadomości


Zdecydowanie niezdecydowany
Chcę spokoju i cudzego dotyku
Piekło tworzę przez własne rany
A niebo mam na miłości odwyku


Nogi mnie niosą niekontrolowanie
A przecież jestem swego losu panem
Po jasny cel idę, nieważne obcych zdanie
Mimo to błądzę, nie to było w mym planie


Uparcie niepewny - planuję bolesne błędy
Bogaty a wciąż biedny - Zero owiec, ogrom wełny
Anty - A taki jak inni
Martwy - A żywy jak kwiat lilii


Jestem BI, prowadzi mnie vis-a vis
Oryginalny jak kopia
Zapłakany chaos w pokoju
Biała flaga - idę do boju


[Boję się tylko mnie i siebie !]

 

Miłość nieśmiertelna umarła
Zamroził ogień swe dzieci
Posprząta to wszystko Karma
Nogi na ziemi, umysł w przestrzeni leci


Mawiam iż cierpliwość popłaca
Po czym w pośpiechu zawracam
Zatruty oddech  ręce zaznacza
Wyleczyć chce powietrza katar


Biegnę, stoję, biegnę, stoję
Nic pomiędzy, bolesne te boje
Chcę ciszy, spokoju, piękna natury
Spaceruję między maszynami raz wtóry


Proszę, nie strzelaj
Nie trafisz w moją głowę
Ja sam też tego nie zrobię
Plony czynów zbieraj


Dobro żyje we mnie
Sprawia że wokół panuje na ustach uśmiech
Zło też żyje we mnie
Telepatycznie czujesz niepokój zanim uśniesz


Jestem BI, prowadzi mnie vis-a vis
Oryginalny jak kopia
Zapłakany chaos w pokoju
Biała flaga - idę do boju
Boję się tylko mnie i siebie !

 

 

//Razem z niektórymi opublikowanymi tutaj wierszami jest to kolejny utwór z cyklu " Anty "

 

Czytaj wiersz
  670 odsłon
  0 komentarze
Tematyka:
670 odsłon
0 komentarze

Samuraj

 

 

niech cię nie zwiodą

moje słodkie wiersze

nie poznasz mnie też

po romantycznych wzruszeniach

bo mam serce

które do boju

jest pierwsze

w pokonywaniu przeszkód

są moje natchnienia

 

w życiu

na losów ze trzy

doznałem piekła

dlatego nigdy

nie strasz mnie

potępieniem

złożoność

ludzkiej duszy

zachłannie urzekła

i ścieżki życia

są dla mnie

natchnieniem

 

będę o miłości

i szczęściu

mówił bezustannie

nic tak nie cieszy

jak uzdrawianie duszy

i chociaż

z przewrotnym losem

toczę kampanie

to lubię chwilkę

która mnie wzruszy

 

 

Oskar Wizard

 

 

Czytaj wiersz
  892 odsłon
  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — marmur
Bardo dobry wiersz. Jestem pod wrażeniem. Jest moc .
niedziela, 09 grudzień 2018 21:32
Oskar Wizard
Bardzo mi się spodobało ,,Jest moc". Dziękuję i pozdrawiam.
poniedziałek, 10 grudzień 2018 19:25
Gość — Dar
Witaj,Bracie Bliżniaku! Czujący i nazywający moim serduchem... Mam gębę pełną szczęścia. Dzięki za Zachwyt!Moje współodczuwanie os... przeczytaj więcej
sobota, 19 styczeń 2019 12:13
892 odsłon
4 komentarze