Natura Ludzka

Natura ludzka to podłość dla innych
Klapki na oczy na własne czyny
Nikt nie przyzna się, że jest winny
Ale na drugiego znajdą się słowa kpiny
Ciche szepty życzą brak powodzenia
Noże gotowe, by wbić je w plecy
Strach dziś jest mieć coś do powiedzenia
Bo każdy od razu sięga do mieczy
Ciężko mi obojętny temu tutaj zostać
Bo każdy widzi własne znaki na niebie
Jak miło to się ze słabszych pośmiać
Niech teraz lepsi pośmieją się z Ciebie

Hej, człowieku!
Rzuć w nas kamieniem!
Hej, człowieku!
Tyś bez winy, jestem pewien!

Natura ludzka to sukces cudzej porażki
Gardzić drugim, gdy ten wyrusza w podróż
W ciemnej nocy okradnij go z odblasku
Wrzuć go w złości w ten zazdrości wąwóz
Wylej na jego wygraną swoją porażkę
Każdy jest winny, tylko nie Ty !
Ile pracował na sukces, to już nieważne
Pewnie miał łatwiej, nie uronił nawet łzy
Kto ma to wiedzieć, jak nie ten, co patrzy zza zasłony
Pewnie miał szczęście, pewnie ukradł coś złodziej
Na pewno nie uczciwy, na pewno nie ułożony
Może kupił coś taniej, a sprzedał drożej?

Hej, człowieku!
Rzuć w nas kamieniem!
Hej, człowieku!
Tyś bez winy, jestem pewien!

Natura ludzka to pomóc drugiemu w potrzebie
Podać chusteczkę, gdy oczy mokre, aż szklane
Trzymać kciuki za innych, mieć dla nich nadzieje
Być obok i dać empatii, gdy też miałeś tę ranę
Dlaczego człowiek nie może ufać drugiemu?
Dlaczego tak chcemy aby ambitny przegrał?
Dlaczego nie możemy ułatwić komuś problemu?
Dlaczego próbujemy by inny się z wygraną żegnał?

Ah, my ludzie, podłe kreatury...

Czytaj wiersz
  55 odsłon
 3 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
W innych widzimy własne słabości i niedoróbki . Dlatego tak trudno być dla kogoś wyrozumiałym bo nie akceptujemy siebie. Pozdrawia... przeczytaj więcej
czwartek, 16 maj 2019 00:38
Oskar Wizard
Ten wiersz traktuje nie o Człowieku (przez duże ,,C"), tylko o gadających małpach. Inna sprawa, że gadające małpy uważają się za e... przeczytaj więcej
czwartek, 16 maj 2019 13:10
TheDiary44
Dokładnie, niestety to wszystko pochodzi od tej naszej natury, której te małpy nie umieją opanować Pozdrawiam
sobota, 18 maj 2019 16:33
55 odsłon
3 komentarze

Przynajmniej Wiem...

Kochanie, wybranko mojego serca
To była długa ciężka droga
To była trudna i ciężka trwoga
Kochanie, zabrakło dla Ciebie miejsca
Bóg wie, że nie skłamałem
Bóg wie, że Ciebie chciałem

Przynajmniej teraz wiem
Przynajmniej teraz mogę powiedzieć
Przynajmniej teraz wiem
Przynajmniej teraz mogę potwierdzić...

Skarbie, który chciałem zachować dla siebie
Nie zmieniłbym nic w Tobie, pomimo przeżytych koszmarów
Serce stające w płomieniach, nie zmieniłoby swoich zamiarów
Skarbie, chciałem byś nosiła moje mienie
Bóg wie, że pragnąłem
Bóg wie, że zginąłem

Przynajmniej teraz wiem
Przynajmniej teraz mogę powiedzieć
Przynajmniej teraz wiem
Przynajmniej teraz mogę potwierdzić...

Że kochałem

Przynajmniej wiem...
że kochałem
Przynajmniej wiem...
że kochałem

I cóż mi z tej wiedzy...

Czytaj wiersz
  66 odsłon
 2 komentarze
66 odsłon
2 komentarze

Opowieści Dzieci

Nauczycielka nauki zintegrowanej
Prowadzi zajęcia z sześcioletnimi dziećmi
Jedno dziecko w sukience porwanej
Z małym guzem na głowie, rodzice chyba nędzni
Czas na zabawę na dywanie
Dzieci w pośpiechu zdejmują buty by nie zostawiać brud
Ich wolny czas płynie wspaniale
A tamto dziecko choć rasy białej - ciemność spod stóp
Opiekunka zmartwiona pyta czemu nożki nieumyte
A dziecko w uśmiechu mawia - mama nie pozwala
Ujawnia się mocno zdziwienie ukryte
"Proszę się nie martwić - mama i tak mnie nie chciała"...

 

W tej samej szkole, w innym roku
Dzieci mają przerwę, więc czas na śniadanie
Wspomniany nauczyciel patrzy na nie z boku
A pewien chłopczyk o dziwo trudu sobie nie zadaje
Nie wyciąga ani kanapki, ani rogalika
Zapytany, czy może nie jest teraz głodny
Uśmiech z twarzy szybko mu już znika
Jego tata mu nic nie dał - i to tego był zgodny
Dostał coś od Pani prowadząca lekcje
A on wtem przed tymi słowami sie nie cofa
"Dziękuję, ale nie chce już nic więcej
Tata mi nie daje jeść, bo powtarza że mnie nie kocha"...

 

Niedaleko szkoły mieszka chłopczyk młody
Damian go wołają, wychowany przez ulice
A mimo to serce dobre, doszedł z rodzicami do zgody
Trochę chorowity, po operacji ślad na potylice
Zawsze uśmiechnięty, pokazywał szacunek starszym
A gdy mijał moją mamę, prosił, aby mnie pozdrowić
Był kolegą mi nieco trochę dalszym
A i tak oferował by ze mną lekcje odrobić
Chętnie pomagał rodzinie i czasem spacerował szosą
W jego głowie marzenia, pewnie chciał zbudować własny zamek
Lecz nagle do dobrej duszy zapukała postać z kosą
A drzwi do wspaniałego życia okazały się być bez klamek...

 

Pewien kwiecień, rok dwa tysiące siedem
Za miesiąc komunia, chłopiec gra na konsoli
Choć grał w agresję, nie miał żadnych uniesień
Lecz mimo to na rozmowę o bijatykach pozwoli
Tata nie zadowolony że syn walczy w wirtualnym ringu
A dla syna to tylko zabawa, fascynacja działania sprzętu
W Ojcu ptaszek mądrej rady się wykluł
"Nie wolno, czy my Cię bijemy?" zapytał kolejny raz z rzędu
Dziecko odpowie szczerze - przecież nie raz już go bolało
Wtem w domu zawrzało, kara na zabawę i won do spania!
Nie zapomni, jak z prawej ręki w skroń otrzymało
Dostać w twarz, jako dowód że nie bije - tyle z tego starania...

Czytaj wiersz
  95 odsłon
 3 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Bardzo smutny wiesz w swojej wymowie, ale jakże mądry zwracający uwagę na krzywdzenie dzieci przez dorosłych. Kto tak czyni nie j... przeczytaj więcej
wtorek, 30 kwiecień 2019 22:57
95 odsłon
3 komentarze

Sam na sam

Noc zaczyna mnie prześladować

Próbuje uciec, chcę się schować

Więc zamykam oczy na łóżku

Łzy spływają po łańcuszku, puk puk

Kto tam? Chyba się cofam, po ziemi się miotam

Stukanie do głowy, urazy urządzają łowy

Płacz odejmuje mowy, zbędne są mi te sowy

Co mądre prawią morały, zawsze pomoc sprawiały

Otuchy dawały, kazały być wytrwały, puk puk

Wciąż pukanie słyszę, ledwo dyszę

Chcę tylko cisze, a widzę przeszłości kliszę

Psychiczne nisze, w próżni wiszę

 

Noc atakuje, jestem sam na sam

Umysł panikuje, tyle na nim ran

Obrazy maluje, moje myśli złam

Noc rujnuje, nie chcę być sam na sam...

 

Noc mnie goni, śledzi, coś do głowy bredzi

Stawiam się tej rzezi, uraz w głowie świeży

Taka cena prawdy - świadomość tej larwy

Boli, niby Bóg pomoże, niby to ukoi, zmaże,

Z mojej dłoni wspomnienie o  zbrodni i broni

Prześwietlenie mojej zbroi, aby dostać oświadczenie

Że nie żyje w niej słabe brzemie

To po prostu wiara, miłości miara, przez życie wyśmiana

Ciągłe zadręczenie, widzę Boga - fata morgana

Ciągła ściana, psychiczne zaprzepaszczenie

Smutek i rana - Ona to Zbrodnia, ja jestem Kara

Masz chłopcze temperament, gdy popadasz w lament

Sam na sam ze sobą, zrzucony miłości kamień

Tyś jest kłodą, do rozpoczęcia wolności, poczucia radości zdolności

Boże, w głaz zamień serce, amen

 

 

Czytaj wiersz
  168 odsłon
 4 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
W Twoim wierszu jest wiele bólu, cierpienia, ale też wiary i nadziei w lepsze jutro. Pozdrawiam serdecznie.
niedziela, 07 kwiecień 2019 14:39
marmur
Pozdrawiam TheDiary . Cierpienie jest wpisane w nasze życie jak miłość . Szkoda tylko że czasem jedno jest następstwem drugiego. ... przeczytaj więcej
niedziela, 07 kwiecień 2019 22:43
Oskar Wizard
Samotność sprzyja cierpieniu. Zwłaszcza w nocy, gdy budzą się koszmary. Pozdrawiam serdecznie.
poniedziałek, 08 kwiecień 2019 20:11
168 odsłon
4 komentarze

Impuls

Dotknij mnie swoim żarem
Który rozpali mnie i da nadzieję
Niech jeszcze raz będzie mi dane
Zrozumieć dlaczego Cię tak wielbię

 

Powiedz mi że mnie kochasz
Że te brzydkie słowa cofasz
Pocałuj mnie na dobranoc
Powiedz że w nas wciąż trwa moc
Zanim zapanuje Tobą najlepszy w życiu...

 

Wspomnij w szczegółach o naszej przyszłości
Pozwól się objąć, gdy obiecam,  że dla Ciebie zrobię wszystko
Razem pragniemy żyć w tej odległej dorosłości
Baw się moimi włosami, mówiąc że chcesz mnie mieć blisko

 

Powiedz mi, że mnie kochasz
Że te brzydkie słowa cofasz
Pocałuj mnie na dobranoc
Powiedz, że w nas wciąż trwa moc
Zanim zapanuje Tobą najlepszy w życiu...

 

I zostawisz mnie z marzeniami
Bańka snu pękła
Zostawiłaś moje serce z cierniami
A róża miłości zwiędła

 

Przytul mnie ostatni raz
Zanim zapanuje nad Tobą...


Impuls.

Czytaj wiersz
  263 odsłon
 6 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Pamiętaj o swojej wartości. Bo jeśli wszystko waży się na ,,impulsie", to pojawia się pytanie, czy uczucie było obustronne? Pozdra... przeczytaj więcej
czwartek, 28 marzec 2019 15:14
263 odsłon
6 komentarze