Jeśli Wiesz Co Czuję

Minęło wystarczająco czasu
w samotności
Moje myśli uciekły z lasów
do radości
Te przeżycia, serca bicia
Wyszły na ukochaną prostą
I jeśli wiesz co czuję
Odpowiesz mi: "wolność"

Widziałem najmniejszy gest
twoich kłamstw
Zasiałem w nich kilka łez
larwę prawd
Te wichry, czy ucichły?
Znikają jak chłód wiosną
I jeśli wiesz co czuję
Weź głęboki wdech

 

Dla mej ulgi wykrzyczę każdy tren !
Dla tej ulgi zabiorę każdy tlen !
Twoje ręce, moje serce
Zacisnełaś je w kamienną pięść !
Dla mej ulgi - weź głęboki wdech

 

...
...

 

Czułem dramat,
który przebił nawet nas
Wylana farba,
zakryła zapłakaną twarz
Lecz nie ukryje mego charakteru !

 

Nie zabierze mej ręki od życia steru !
Nie powstrzyma mnie już żaden ból !
Nie straszny mi dziś żaden trud !
Nie pokonają już żadne okropności !
Nie poczuję już nigdy samotności !

 

Dla mej ulgi wykrzyczę każdy TREN !
Dla tej ulgi zabiorę każdy TLEN !
Twoje RĘCE, moje SERCE
Zacisnełaś je w kamienną PIĘŚĆ !
Dla mej ulgi - weź głęboki wdech...
Wolność ! - weź głęboki wdech...

 

Wolność ! - weź głęboki wdech...

Czytaj wiersz
  152 odsłon
 0 komentarze
152 odsłon
0 komentarze

Oto Mój Dom

Oto mój dom, w którym się wychowałem
To w nim, tyle nocy się bałem
To w nim, słyszałem ten hałas
To w nim, panował ich marazm
To w nim, tyle łez kapało
To w nim, marzenie umierało
To w nim, pięści były zaciśnięte
To w nim, blizny były odciśnięte
To w nim, traciłem wszystkie nadzieje
Oto mój dom, i tego nie zmienię

Czytaj wiersz
  318 odsłon
 3 komentarze
318 odsłon
3 komentarze

Wirus

Możesz uciekać, ale się nie skryjesz
Codziennie Cię widzę i patrzę jak żyjesz
Jesteś spokojny, uśmiechnięty w relaksie
Nawet nie wiesz co się stanie gdy zaśniesz
Zagrożenie Twojego życia się zbliża
Moja wysokość do Ciebie się zniża

 

Wierność - padnij na kolana !
Inność - jesteś taki sam !
Razem - sięgniemy dna !
Uśnij - tam nie zaznasz zła !
Samotny - pogłębiająca się rana !

 

Chcę tylko złapać Twoją duszę
Gdy słońce zgaśnie, na Ciebie ruszę
Będziesz zmęczony, śpiący, spragniony
Z wszelakiej obrony ulotniony
Oczyszczę Cię z myśli, które Cię tworzą
Opróżnie wnętrze, napełnie sobą

 

Wierność - padnij na kolana !
Inność - jesteś taki sam !
Razem - sięgniemy dna !
Uśnij - tam nie zaznasz zła !
Samotny - pogłębiająca się rana !

 

Już północ mija, czas byś się zaczął bać
Już ten czas nadchodzi, dam Ci o sobie znać
Już myśli wariują, a Ty idziesz spać
Już jestem w Tobie, będę o Ciebie dbać
Zamorduje Twoje piękne ciało
Zgwałce Twoje piękne wnętrze
Tej nocy będzie się działo
Spotkanie ciała z parterem - a duch na piętrze !!!

 

Wierność - padnij na kolana !
Inność - jesteś taki sam !
Razem - sięgniemy dna !
Uśnij - tam nie zaznasz zła !
Samotny - pogłębiająca się rana !

 

Jestem Wirusem, który karmi Twój los !
Jestem Wirusem, nożem zadam Ci cios !
Jestem Wirusem, cierpienie - noś je - noś !
Jestem Wspomnieniem, które dał Ci ktoś !

 

Sumienie...echo...odnowa
Sumienie...echo...odnowa
Przeszłość...miłość...zgoda
Przeszłość...miłość...zgoda
Łzy...porażka...trwoga...
Łzy...porażka...trwoga...
Sen...koszmar...groza...
Sen...koszmar...groza...

Czytaj wiersz
  236 odsłon
 0 komentarze
236 odsłon
0 komentarze

Milczenie

Och,
Mam tyle do powiedzenia, a wokół pusto
Nie mam przyjaciół, naprzeciwko lustro
Mam Tobie do powiedzenia ogrom spraw
Lecz Ty zawsze słuchasz tylko w snach
Mam Ci do powiedzenia każdą drobnostkę
Chcę Ci pokazać każdą moją cząstkę
Mam w głowie obraz Ciebie zasłuchanej
Lecz nie słuchasz, nie dla mnie rano wstajesz

 

Bo kiedyś słuchałem Ciebie, a Ty mnie
Dziś ja Ciebie słucham, a Ty nie
Bo kiedyś ja kochałem Ciebie, a Ty mnie
Dziś ja Ciebie kocham, a Ty nie

 

Och,
Nadal pamiętam jak "My" to była jedność
A teraz Tobie to już wszystko jedno
Nadal pamiętam o obietnicach Twoich ust
Dziś czuję z nich smutny milczenia chłód
Nadal jesteś motywacją do witania każde ranki
Mimo, że przez nas już były zbijane szklanki
Nadal jesteś moją drugą połówką, mimo że złamaną
Dlaczego ja dla Ciebie stałem się tylko raną?

 

Bo kiedyś słuchałem Ciebie, a Ty mnie
Dziś ja Ciebie słucham, a Ty nie
Bo kiedyś ja kochałem Ciebie, a Ty mnie
Dziś ja Ciebie kocham, a Ty nie

 

Nie wolno mi tego mówić,
więc piszę wiersze
Może nie chcesz mnie lubić,
więc odejdź wreszcie

 

Gdy obudzisz się bezemnie
Zaczniesz słuchać i wiem o tym
Ale ja już będę milczeć
Pochłonie mnie miłości narkotyk

Czytaj wiersz
  211 odsłon
 1 komentarze
211 odsłon
1 komentarze

Poczuć Szczęście Raz Jeszcze

No i powiedz serduszko, co tam u Ciebie?
Czy na Twoje złamanie spadło olśnienie?
A może jakaś cudowna odnowa - zbawienie?
A może nadal czujesz raniące złamanie?

 

Chcę poczuć szczęście raz jeszcze
Zatrzymać jesienne deszcze
Wrogości w sobie nie mieszcze
Na słowo "zaufać" - dreszcze

 

No i powiedz serduszko, jak się czujesz?
Czy przez to złamanie się psujesz?
A może poprostu bez sensu cudujesz?
A może blizna nadal rośnie?

 

Chcę poczuć szczęście raz jeszcze
Bez blizny chodzić po mieście
I to życie poczuć wreszcie
Oczyścić się i serce - nareszcie

 

Słońce nad mój dom przynosi świt
Przeżyć upadek to żaden wstyd
Muszę w sobie przełączyć tryb
I poprawić swój własny byt
Często traktuję to jak mit
Często czuję się jak nikt
Czas wstać i wreszcie żyć
Ale złamanie mam przez całe ciało...

 


Chcę poczuć szczęście raz jeszcze
Zatrzymać jesienne deszcze
Wrogości w sobie nie mieszcze
Na słowo "zaufać" - dreszcze

 

No i powiedz serduszko, co tam u Ciebie?

Czytaj wiersz
  833 odsłon
 0 komentarze
833 odsłon
0 komentarze