Staram się ukazać emocje.

Chcę, aby każdy wers coś wniósł, aby każdy wiersz miał coś do pokazania

Staram się pisać różne wiersze, nawet gdy dotykam podobną tematykę, staram się ugryźć temat nieco inaczej

Zazwyczaj nie piszę ciężkich wierszy, i raczej główny temat podaję na tacy. Ale są wyjątki :p

Bawię się formą, zdarzyło się że niektóre...

Staram się ukazać emocje.

Chcę, aby każdy wers coś wniósł, aby każdy wiersz miał coś do pokazania

Staram się pisać różne wiersze, nawet gdy dotykam podobną tematykę, staram się ugryźć temat nieco inaczej

Zazwyczaj nie piszę ciężkich wierszy, i raczej główny temat podaję na tacy. Ale są wyjątki :p

Bawię się formą, zdarzyło się że niektóre wiersze brzmią jak niemal rapowane,  a także takie, które ciężko się czyta

Znajdziesz u mnie wersy, pisane we łzach, a także wykrzyczane przez moją głowę - nie przestrasz się capslockow.

Głównie piszę o otaczającym mnie świecie, oraz własnej głowie i moich problemach

Wiersze to część terapii, którą przechodzę

Wiersze najczęściej piszę posegregowane w "albumy", utrzymuję sobie w ten sposób porządek, a sam z czasem umiem zauważyć jak się zmieniam poprzez wlasnie takiego segregowanie

 

Więcej

Najlepsza Wersja Siebie

Maluję jutro wczorajszą krwią
Szukam ochrony na własny schron
Z błędów własnych buduję dom
Z nadzieją, iż to będzie mój ląd
Nie wierzę w żadną ze swoich klątw
Nie dotykam żadnej z Twoich rąk
Zataczam w głowie kolejny krąg...

 

A wszystko po to
By być najlepszą wersją siebie!
A wszystko po to
By uciec przed własnym gniewem!
A wszystko po to
By wierzyć w swoje wartości!
A wszystko po to...
By oddać się ponownie miłości

 

Maluję uśmiech wczorajszym smutkiem
Ten obraz ozdobię bujnie
Na świecie przecie może być tak cudnie
Chociaż Anty, to Mu tego nie utrudnię
Bo pracuję nad sobą schludnie
Wstyd mi przyznać z jakim skutkiem
Zataczam w głowie kolejny krąg...

 

Porażkę odniosę tylko, jeśli nie spróbuję!
Walcząc o siebie świata nie rujnuję
Nie muszę być Aniołem, by być w Niebie!
Wystarczy, że będę najlepszą wersją siebie...

 

A wszystko po to
By uciec przed własnym gniewem!
A wszystko po to
By wierzyć w swoje wartości!
A wszystko po to...
By oddać się ponownie miłości

 

//Wiersz pochodzi z mojego "albumu wierszy" o tytule "Anty"
https://wrzucplik.pl/pokaz/1782292---naqy.html?fbclid=IwAR3hqzEfWacqoWiQDDzVOkE8htxbmay2Q08lcFgMj9p00KRZ-BDv-sSwYsQ

Serdecznie zapraszam do przeczytania całości :)

"Anty" to zbiór wierszy moich przemyśleń na temat mojej osoby względem świata, a także moje prywatne zarzuty wobec tego, co się dzieje wokół nas
Próbowałem tutaj pokazać w pewien sposób emocje ( "Bunt" i inne "capslocki" :)), próbowałem sił także w niedokładnych rymach oraz nieregularnych budowy wierszy

Czytaj wiersz
  452 odsłon
  7 komentarze
Najnowsze Komentarze
TheDiary44
Plik jest typu "rar", należy posiadać winrara lub 7zipa do otworzenia go z archiwum Nie zawiera wirusów ... przeczytaj więcej
poniedziałek, 29 lipiec 2019 17:40
Gość — Ewa
Piękny wiersz , czytałam i czułam że to wiersz o mnie
poniedziałek, 29 lipiec 2019 19:25
Gość — Kazimierz
Bardzo wiele mądrych przemyśleń zawarłeś w wierszu, ale moim zdaniem najważniejsze to być zawsze sobą. Pozdrawiam serdecznie.... przeczytaj więcej
poniedziałek, 29 lipiec 2019 20:26
452 odsłon
7 komentarze

Czy to nie cudowne?

Nie mam siły wstać, nie mam siły wstać
Chcę tylko już iść spać, nie umiem już trwać
Mam nadzieję, że pewnego dnia
Zabierzesz mnie do zmian
I uśmiechnę się, bo schowany
Przed życiem umieram schorowany
I leżę pokonany

 

Czy to nie cudowne, jeden błąd
Zabiera szczęście daleko stąd
Zabij mnie, nie powiem nikomu
Cierpisz? Witam w domu...

 

Goni mnie już czas, goni mnie już czas
Lecz nadal trwa ten trans, chowam swoją twarz
Mam nadzieję, że pewnej nocy
Użyczy mi ktoś pomocy
I zatrzyma łzy, otrze je z policzków
Wynieś mnie proszę z klinczu
I podnieś mój mistrzu...

 

Czy to nie cudowne, uciekam z lasu
Nasze cierpienia nie cofną czasu
Zabij mnie, czekam na Ciebie wiernie
Czas nie cofnie naszych cierpień

 

02.19

Czytaj wiersz
  310 odsłon
  0 komentarze
310 odsłon
0 komentarze

BI

Uśmiechu polar chowa niekontrolowany bipolar
Bo mimo iż szkiełko mędrca chwale
To wciąż jednak za sercem ganie
Godzina młoda  zamienia czyny w słowa


Pęka mi głowa, chyba mam uraz
Złamane serce, bolesny tatuaż
Jestem głupcem przekonany o swojej mądrości
Jestem mędrcem w swojej głupocie świadomości


Zdecydowanie niezdecydowany
Chcę spokoju i cudzego dotyku
Piekło tworzę przez własne rany
A niebo mam na miłości odwyku


Nogi mnie niosą niekontrolowanie
A przecież jestem swego losu panem
Po jasny cel idę, nieważne obcych zdanie
Mimo to błądzę, nie to było w mym planie


Uparcie niepewny - planuję bolesne błędy
Bogaty a wciąż biedny - Zero owiec, ogrom wełny
Anty - A taki jak inni
Martwy - A żywy jak kwiat lilii


Jestem BI, prowadzi mnie vis-a vis
Oryginalny jak kopia
Zapłakany chaos w pokoju
Biała flaga - idę do boju


[Boję się tylko mnie i siebie !]

 

Miłość nieśmiertelna umarła
Zamroził ogień swe dzieci
Posprząta to wszystko Karma
Nogi na ziemi, umysł w przestrzeni leci


Mawiam iż cierpliwość popłaca
Po czym w pośpiechu zawracam
Zatruty oddech  ręce zaznacza
Wyleczyć chce powietrza katar


Biegnę, stoję, biegnę, stoję
Nic pomiędzy, bolesne te boje
Chcę ciszy, spokoju, piękna natury
Spaceruję między maszynami raz wtóry


Proszę, nie strzelaj
Nie trafisz w moją głowę
Ja sam też tego nie zrobię
Plony czynów zbieraj


Dobro żyje we mnie
Sprawia że wokół panuje na ustach uśmiech
Zło też żyje we mnie
Telepatycznie czujesz niepokój zanim uśniesz


Jestem BI, prowadzi mnie vis-a vis
Oryginalny jak kopia
Zapłakany chaos w pokoju
Biała flaga - idę do boju
Boję się tylko mnie i siebie !

 

 

//Razem z niektórymi opublikowanymi tutaj wierszami jest to kolejny utwór z cyklu " Anty "

 

Czytaj wiersz
  626 odsłon
  0 komentarze
626 odsłon
0 komentarze

Ogród Moich Snów

W zaciszu ogrodu
Widzę duchy które nie znalazły swojego domu
Idę do przodu
Wędruje przez sny które nostalgią napędzają mnie znowu

 

Ogród moich snów
Tęsknota za dniem wczorajszym wprawia mnie w głód
Niekontrolowanie wczoraj byliśmy tam, a dziś jesteśmy tu

 

W łazience spojrzałem na lustro
Odbicie zdawało się mieć przeżyć mnóstwo
Wczorajszy chłopczyk na zawsze już przepadł

Ogród moich snów
Tęsknota za dniem wczorajszym wprawia mnie w głód
Niekontrolowanie wczoraj byliśmy tam a dziś jesteśmy tu
Tak szybko ucieka nam życia cud

Spacerując dostrzegam
że więcej widzę i więcej wiem
Przetrwałem wiele, nastąpiły nieodwracalne zmiany
Jestem w ogrodzie, a moje życie jest jak mój sen

Dlatego tak często miałem koszmary...

Czytaj wiersz
  305 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
"Spacerując dostrzegam, że więcej widzę i więcej wiem" - ładne jak cały twój wiersz. Poprzez doświadczenie stajemy się mądrzejsi,... przeczytaj więcej
piątek, 19 lipiec 2019 18:32
Gość — marmur
Jedna dobra myśl czasami musi wystarczyć by uchwycić się za nią i przetrwać do następnego dnia . Pozdrawiam serdecznie The Diary .... przeczytaj więcej
niedziela, 21 lipiec 2019 22:27
305 odsłon
2 komentarze

W moim ciele (AGniew)

Poprawną ścieżką w niepoprawny sposób
Kroczę słuchając serca głosu
Do celu nie prowadzi mnie droga
Usypana róży płatkami
Oh co ja bym zrobił bez tej pięknej kobiety, z tymi śmiesznymi kotkami...

 

I chodź w moim ciele
Dzieje się tak wiele
Boleśnie upadłem sto razy, bo biegłem
Odnowa sprawi, że powstane sto jeden

 

Odnajduję wciąz głębiny umysłu
Moja czaszka jutro będzie zdrowa
Nie będę słyszeć nienawiści gwizdów
Miłości we mnie jak stąd do Rzeszowa

 

I chodź w moim ciele
Dzieje się tak wiele
Boleśnie upadłem sto razy, bo biegłem
Odnowa sprawi, że powstanę sto jeden

Czytaj wiersz
  255 odsłon
  0 komentarze
255 odsłon
0 komentarze