Staram się ukazać emocje.

Chcę, aby każdy wers coś wniósł, aby każdy wiersz miał coś do pokazania

Staram się pisać różne wiersze, nawet gdy dotykam podobną tematykę, staram się ugryźć temat nieco inaczej

Zazwyczaj nie piszę ciężkich wierszy, i raczej główny temat podaję na tacy. Ale są wyjątki :p

Bawię się formą, zdarzyło się że niektóre...

Staram się ukazać emocje.

Chcę, aby każdy wers coś wniósł, aby każdy wiersz miał coś do pokazania

Staram się pisać różne wiersze, nawet gdy dotykam podobną tematykę, staram się ugryźć temat nieco inaczej

Zazwyczaj nie piszę ciężkich wierszy, i raczej główny temat podaję na tacy. Ale są wyjątki :p

Bawię się formą, zdarzyło się że niektóre wiersze brzmią jak niemal rapowane,  a także takie, które ciężko się czyta

Znajdziesz u mnie wersy, pisane we łzach, a także wykrzyczane przez moją głowę - nie przestrasz się capslockow.

Głównie piszę o otaczającym mnie świecie, oraz własnej głowie i moich problemach

Wiersze to część terapii, którą przechodzę

Wiersze najczęściej piszę posegregowane w "albumy", utrzymuję sobie w ten sposób porządek, a sam z czasem umiem zauważyć jak się zmieniam poprzez wlasnie takiego segregowanie

 

Więcej

Wstęp ( Przelewam W Wiersze) 1/7

Nie mam ojca, chociaż nigdy nie umarł
i nigdy nie odszedł
Nie wie co robią synowie, bo tonie
w morzu alkoholowych potrzeb
Nie mam kolegów, bo ceniłem miłość
nad ulotną młodością
Nie rozróżniali uczucia od seksu,
nie wiedzieli co nazywam miłością
Nie mam szacunku, bo nie łamałem prawa
gdy byłem młody
Więc rówieśnicy wyżywali się na mnie
rzucając kłody
Nie wierzy we mnie matka, bo do dzisiaj mam
bałagan w pokoju
Po za nim nie widzi niczego, nawet smutku,
nie dającego mi spokoju
Nie mam wiele, a i tak zawsze wokół mnie
mnóstwo szumu
Brat na moje sukcesy stwierdził, że to więcej
szczęścia niż rozumu

 


Mam za to depresję, bo wspomniana miłość
mnie wystawiła na próbę
Jeśli wczoraj miałbym lufę przy głowie
nie wiedziałbym, czy spudłuję
Mam za to niewypowiedzianych wrogów, chociaż
nigdy ich nie szukałem
Trzymam w sobie ogrom smutku, chociaż
przed chwilą się śmiałem
Mam za to wyśmiane ambicje i tłumaczenia
dlaczego mi się udaje
Mimo to codziennie do słońca od nowa
uśmiechnięty wstaję
Mam za to głowę pełną przemyśleń,
planów i marzeń
Biegnę za nimi w pośpiechu
przed horyzontem zdarzeń

 


Przelewam w wiersze mą głowę
Zawsze gdy we własnych myślach tonę
Przelewam w wiersze moją codzienność
Zawsze gdy Ona pokazuje mi obojętność
I nieważne, ile smutku wyrzucę
Ile rymów napiszę, ile przespanych nocy porzucę
I nieważne, czy do grona szczęśliwych powrócę
Czy się raduję, czy płaczę, czy smucę
Przelewam w wiersze moje potrzeby
Zawsze gdy widzę własne pogrzeby
Przelewam w wiersze świat wokół
Zawsze gdy kręgi obok zatacza sokół
...
...
I nieważne jak dobrze tłumaczę
Nigdy nie spróbujesz zrozumieć

Czytaj wiersz
  209 odsłon
  0 komentarze
209 odsłon
0 komentarze

Amplituda Życia

Oddycham ciężko, mechanizm bicia serca podtrzymuje życie
Tracę kontakt, moich bliskich widzę tylko za mgłą
Moje emocje, już od dawna tracą jakiekolwiek znaczenie
Teraz rozumiem, dlaczego nigdy nie widziałem w Tobie nic prawdziwego

 

Skoro to wszystko było tylko grą

 

Budzę się lekko, widzę oczami ponad to, co mi zabłyśnie w siatkówce
Katastrofalna podróż po amplitudzie życia przedwcześnie dobiegła końca
Stonowany oddalam się od źródła, który stworzył mój matrix
Niech umiera głęboko w moim sercu, tam gdzie wczoraj umarła ma nadzieja

 

Bo to wszystko było tylko grą

Czytaj wiersz
  234 odsłon
  0 komentarze
234 odsłon
0 komentarze

Uchroń mnie przede mną

Zaciskałem zęby z gniewu, który wypełniał moją czaszkę
Gubiłem się w wydarzeń biegu, pisząc kolejną fraszkę
Zapomniałem o puencie, którą ofiarował mój życiorys
Tkwiłem tak w błędzie, zabijał mnie zagubienia tygrys

 

Uchroń mnie z dobroci serca
Przed niepewności mgłą
Za którą stoi mój morderca
Uchroń mnie przede mną

 

Byłem tymże potworem, potrafiącym w nienawiści zrobić straszne rzeczy
Gardziłem własnym dworem, robiłem wszystko, czemu moja świadomość przeczy
Zapominam o puencie, którą ofiarowały mi poszarpane włosy
Tkwię tak w błędzie, chociaż nie potrzebuję już więcej pomocy

 

Uchroń mnie z dobroci serca
Przed niepewności mgłą
Za którą stoi mój morderca
Uchroń mnie przede mną

 

Czytaj wiersz
  337 odsłon
  0 komentarze
337 odsłon
0 komentarze

Serce & Mózg - Dialog

Oh głupoto, czy wiesz co teraz czynisz?

 

- Oh przestań marudzić, czyż nie widzisz?
- Jego szczęścia, Jego pragnienia?
- Nic nie odejmujesz mu tego zmartwienia !

 

Oh, to Ty za szybko zaczynasz kochać!
- Kto nie idzie do przodu, zaczyna się cofać !
- To nie ta sama rzeka !
- Tutaj kłamstwo na nas nie czeka!

 

Oh, poczekaj trochę, byłeś ledwie złamane...
- Tutaj prawdziwe szczęście jest mi dawane !
- Wspólne uśmiechy tworzą prawdzie słońce !
- Popatrz sam, nareszcie zabiłem mocniej !

 

Oh, Ty tak szybko chcesz coś budować...
- Twój lament mógł nasze życie zrujnować !
- Raz miałeś rację, i to był Twoj ostatni raz !
- Bo te niebieskie oczy, to teraz cały świat nasz !

 

 

I skąd wiesz głupolu, że lepszy niż poprzedni?
- Nie wiem nic, ale mam wiarę w miłości przepowiedni

Czytaj wiersz
  131 odsłon
  0 komentarze
131 odsłon
0 komentarze

--- -... ..- -- .. . .-. .- --

Nie obchodzi mnie

Opinia, że mój anielski blask słabnie

Nie obchodzi mnie

Unoszę się ponad tym, co dla nich jest ładne

 

Ośmielam się odpyskować na każdy zarzut

Niemalże dotykałem trumny łoże

Zacząłem podróż z poziomu morza

Kończę ją latając jak orzeł

 

Moje oczy płoną z chowanej w depresji urazy

Przestaną dopiero gdy dorwę Ci się do twarzy

 

 

Całe życie kochałem ludzi, wierzyłem w ich wrodzono dobro

Myślałem, że cudze serce to powód by kochać mocno

Chciałem być ponad złem którym straszy nas codzienność

Oczekiwałem w zamian jakże prostą niewinną wdzięczność

Podobno to wszystko czego wymaga drugi człowiek

A to co mnie spotkało do dziś spędza mi sen z powiek

 

Wiedziałem, że ból minie, gdy zegar uderzy odpowiednio wiele razy

Przez ten czas musiałem błądzić i we wstydzie szukać własnej twarzy

Wszystko co było zbawieniem, stało się powodem do cierpienia

Pęknięte serce uwierało przy każdym ruchu, przekonując, że nie ma zbawienia

Teraz czas zakańcza swoją wędrówkę i pokazuje na mnie palcem

Było za późno od początku, naiwność to powód dlaczego się karcę

 

Teraz powstaję, dzień zmartwychwstania

w moim sercu nieodwracalna zmiana

Teraz powstaję, razem ze mną mój gniew

w moim sercu zemsty śpiew

 

Stawiam w ogniu wszystko co mnie paliło

Zdejmuje maskę uśmiechniętego chłopca

Tyle zdrad co mnie jeszcze nikomu się nie śniło

Poczujesz co czuje rozszarpana owca

...

...

 

Wilk nadchodzi

 

Miłość obumiera

Być może jej nigdy nie było

Miłość obumiera

Być może to wszystko mi się śniło

 

MUSZĘ PRZYZNAĆ

ŻE ZABOLAŁA MNIE TA ZDRADA

MUSZĘ WYZNAĆ 

ŻE SIEDZI WE MNIE TA SPRAWA

 

NIE MIAŁEM NIGDY

TAK DUŻEGO PROBLEMU AKCEPTACJI Z TYM CO SIĘ WYDARZYŁO

WBIJAM WIDŁY

W OCZY PRZESZŁOŚCI, TA WOLNOŚĆ TO COŚ CO MI SIĘ MARZYŁO

NIE TAK JEDNAK

POWINNY KOŃCZYĆ SIĘ BAJKI O KSIĘCIU I KSIĘŻNICZCE

TO JUŻ PEWNIAK

ZWYKŁY GÓWNIARZ ZAKOCHANY W SUCE ŚLICZNEJ

 

CZEGO OCZEKUJESZ OD CZŁOWIEKA ZDRADZONEGO?

PIERWOTNE INSTYNKTY WAŻNIEJSZE NIŻ RELACJA, KTÓRĄ BUDOWAŁA

PROSIŁA O WPUSZCZENIE DO DOMU BOŻEGO

SKRZYŻOWANE PALCE, GDY TAK ŁADNIE MNIE PRZEPRASZAŁA

 

...

...

...

 

Obumieram

Ocal mnie przed samym sobą

 

Nie chcę zatrzymywać tego, co sprawia że idę

Po wieczności przekonania, że nareszcie zginę

Zrozumiałem co znaczy nieśmiertelność duszy

Idę w sztormie, a chwilę temu bałem się burzy

Traciłem kontrolę aż żyłem autopilotem

Byłem pomiędzy kowadłem a młotem

Strach pomyśleć było co będzie potem!

Zostałoby mi osiem żyć gdybym był kotem...

 

OBUMIERAM !

 

KRZYCZAŁEM W AMOKU GDY

NIEŚWIADOMA MASZ KOLEJNY LENIWY DZIEŃ W ŁÓŻKU

WYPIŁEM ANTIDOTUM NA CIEBIE

I WYLĄDOWAŁEM W SZPITALNYM ŁÓŻKU

WYPLUWAŁEM ŁZY SZUKAJĄC SAMEGO SIEBIE

GDY TY CAŁOWANA BYŁAŚ  PO BRZUSZKU

IMPULS MOIM POWODEM DLACZEGO CHCIAŁEM ZAWISNĄĆ NA ŚMIERCI ŁAŃCUSZKU

 

...

...

...

 

Dziś nie ma wybaczenia (szukaj go w Niebie)

Dziś nie ma zapomnienia (wciąż żyję w gniewie)

Dziś nawet nie ubolewam (skąd więc ten wiersz?)

Dziś w radości śpiewam

 

Twoje najgorsze to najlepsze co mogłaś mi zrobić

Czytaj wiersz
  120 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Życie jest wiatrem raz muska delikatnie skronie a innym razem zrywa koszulę . Pozdrawiam The Diary serdecznie , https://www.youtu... przeczytaj więcej
wtorek, 10 grudzień 2019 22:48
TheDiary44
witaj Marmurze, dzięki za przeczytanie tego trudnego wiersza Pozdrawiam!
środa, 11 grudzień 2019 19:33
120 odsłon
2 komentarze