Staram się ukazać emocje.

Chcę, aby każdy wers coś wniósł, aby każdy wiersz miał coś do pokazania

Staram się pisać różne wiersze, nawet gdy dotykam podobną tematykę, staram się ugryźć temat nieco inaczej

Zazwyczaj nie piszę ciężkich wierszy, i raczej główny temat podaję na tacy. Ale są wyjątki :p

Bawię się formą, zdarzyło się że niektóre...

Staram się ukazać emocje.

Chcę, aby każdy wers coś wniósł, aby każdy wiersz miał coś do pokazania

Staram się pisać różne wiersze, nawet gdy dotykam podobną tematykę, staram się ugryźć temat nieco inaczej

Zazwyczaj nie piszę ciężkich wierszy, i raczej główny temat podaję na tacy. Ale są wyjątki :p

Bawię się formą, zdarzyło się że niektóre wiersze brzmią jak niemal rapowane,  a także takie, które ciężko się czyta

Znajdziesz u mnie wersy, pisane we łzach, a także wykrzyczane przez moją głowę - nie przestrasz się capslockow.

Głównie piszę o otaczającym mnie świecie, oraz własnej głowie i moich problemach

Wiersze to część terapii, którą przechodzę

Wiersze najczęściej piszę posegregowane w "albumy", utrzymuję sobie w ten sposób porządek, a sam z czasem umiem zauważyć jak się zmieniam poprzez wlasnie takiego segregowanie

 

Więcej

Wirus

Możesz uciekać, ale się nie skryjesz
Codziennie Cię widzę i patrzę jak żyjesz
Jesteś spokojny, uśmiechnięty w relaksie
Nawet nie wiesz co się stanie gdy zaśniesz
Zagrożenie Twojego życia się zbliża
Moja wysokość do Ciebie się zniża

 

Wierność - padnij na kolana !
Inność - jesteś taki sam !
Razem - sięgniemy dna !
Uśnij - tam nie zaznasz zła !
Samotny - pogłębiająca się rana !

 

Chcę tylko złapać Twoją duszę
Gdy słońce zgaśnie, na Ciebie ruszę
Będziesz zmęczony, śpiący, spragniony
Z wszelakiej obrony ulotniony
Oczyszczę Cię z myśli, które Cię tworzą
Opróżnie wnętrze, napełnie sobą

 

Wierność - padnij na kolana !
Inność - jesteś taki sam !
Razem - sięgniemy dna !
Uśnij - tam nie zaznasz zła !
Samotny - pogłębiająca się rana !

 

Już północ mija, czas byś się zaczął bać
Już ten czas nadchodzi, dam Ci o sobie znać
Już myśli wariują, a Ty idziesz spać
Już jestem w Tobie, będę o Ciebie dbać
Zamorduje Twoje piękne ciało
Zgwałce Twoje piękne wnętrze
Tej nocy będzie się działo
Spotkanie ciała z parterem - a duch na piętrze !!!

 

Wierność - padnij na kolana !
Inność - jesteś taki sam !
Razem - sięgniemy dna !
Uśnij - tam nie zaznasz zła !
Samotny - pogłębiająca się rana !

 

Jestem Wirusem, który karmi Twój los !
Jestem Wirusem, nożem zadam Ci cios !
Jestem Wirusem, cierpienie - noś je - noś !
Jestem Wspomnieniem, które dał Ci ktoś !

 

Sumienie...echo...odnowa
Sumienie...echo...odnowa
Przeszłość...miłość...zgoda
Przeszłość...miłość...zgoda
Łzy...porażka...trwoga...
Łzy...porażka...trwoga...
Sen...koszmar...groza...
Sen...koszmar...groza...

Czytaj wiersz
  1116 odsłon
  0 komentarze
1116 odsłon
0 komentarze

Milczenie

Och,
Mam tyle do powiedzenia, a wokół pusto
Nie mam przyjaciół, naprzeciwko lustro
Mam Tobie do powiedzenia ogrom spraw
Lecz Ty zawsze słuchasz tylko w snach
Mam Ci do powiedzenia każdą drobnostkę
Chcę Ci pokazać każdą moją cząstkę
Mam w głowie obraz Ciebie zasłuchanej
Lecz nie słuchasz, nie dla mnie rano wstajesz

 

Bo kiedyś słuchałem Ciebie, a Ty mnie
Dziś ja Ciebie słucham, a Ty nie
Bo kiedyś ja kochałem Ciebie, a Ty mnie
Dziś ja Ciebie kocham, a Ty nie

 

Och,
Nadal pamiętam jak "My" to była jedność
A teraz Tobie to już wszystko jedno
Nadal pamiętam o obietnicach Twoich ust
Dziś czuję z nich smutny milczenia chłód
Nadal jesteś motywacją do witania każde ranki
Mimo, że przez nas już były zbijane szklanki
Nadal jesteś moją drugą połówką, mimo że złamaną
Dlaczego ja dla Ciebie stałem się tylko raną?

 

Bo kiedyś słuchałem Ciebie, a Ty mnie
Dziś ja Ciebie słucham, a Ty nie
Bo kiedyś ja kochałem Ciebie, a Ty mnie
Dziś ja Ciebie kocham, a Ty nie

 

Nie wolno mi tego mówić,
więc piszę wiersze
Może nie chcesz mnie lubić,
więc odejdź wreszcie

 

Gdy obudzisz się bezemnie
Zaczniesz słuchać i wiem o tym
Ale ja już będę milczeć
Pochłonie mnie miłości narkotyk

Czytaj wiersz
  526 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — anka
Bardzo mi się podoba
sobota, 19 maj 2018 16:29
526 odsłon
1 komentarze

Poczuć Szczęście Raz Jeszcze

No i powiedz serduszko, co tam u Ciebie?
Czy na Twoje złamanie spadło olśnienie?
A może jakaś cudowna odnowa - zbawienie?
A może nadal czujesz raniące złamanie?

 

Chcę poczuć szczęście raz jeszcze
Zatrzymać jesienne deszcze
Wrogości w sobie nie mieszcze
Na słowo "zaufać" - dreszcze

 

No i powiedz serduszko, jak się czujesz?
Czy przez to złamanie się psujesz?
A może poprostu bez sensu cudujesz?
A może blizna nadal rośnie?

 

Chcę poczuć szczęście raz jeszcze
Bez blizny chodzić po mieście
I to życie poczuć wreszcie
Oczyścić się i serce - nareszcie

 

Słońce nad mój dom przynosi świt
Przeżyć upadek to żaden wstyd
Muszę w sobie przełączyć tryb
I poprawić swój własny byt
Często traktuję to jak mit
Często czuję się jak nikt
Czas wstać i wreszcie żyć
Ale złamanie mam przez całe ciało...

 


Chcę poczuć szczęście raz jeszcze
Zatrzymać jesienne deszcze
Wrogości w sobie nie mieszcze
Na słowo "zaufać" - dreszcze

 

No i powiedz serduszko, co tam u Ciebie?

Czytaj wiersz
  1155 odsłon
  0 komentarze
1155 odsłon
0 komentarze

Korzeń

Każde drzewo ma liście, gałęzie
Każdy rodzi się tym listkiem
I żyje w prawdzie, lub w błędzie
Prowadzi życie szukając iskier
Każde drzewo ma początek, koniec
Każdy zapuszcza swoje drzewa
A w pamiętniku na pewnej stronie
Wreszcie w jego korzeń się zmienia

 

Dziś umarł mój dziadek
On był korzeniem mojego drzewa
A Bóg to mój świadek
Że ja też się kiedyś nim stanę

 

Zawsze łzy liści i gałęzi
Rozpacz najbliższych twarzy
A On uciekł tylko z uwięzi
I teraz jak ja piszę, patrzy
Zawsze podsumowanie żywota
Rozpacz jak po bohaterze
Na tacy nieszczera kwota
W którą ani On, ani ja nie uwierzę

 

Dziś umarł mój korzeń
Spruchniały i zatruty
Powód rodzinnych schorzeń
Zimny i zepsuty

 

Ja też z listka przerodzę się
W Korzeń na którym zbuduję rodzinę
Moje gałęzie i listek - Antosię
I wiem, że ja też wreszcie zginę
Ja też będę jak on podsumowany
Korzeń pożegnany przez swe dzieła
Z waszą opinią będę zrównany
Dla mnie będzie już tylko ziemia

 

Drzewo musi przejść swoje faze
Liść, gałąź, korzeń
Dziecko,Rodzić,Dziadek
W tym widzę piękno - a nie zapłakane twarze

 

Więc żegnaj.
Jutro ja będę pożegnany.

Czytaj wiersz
  653 odsłon
  0 komentarze
653 odsłon
0 komentarze

Odnowa

Nie wierzę już w żadne Twoje słowa
Jestem zmęczony, zniszczona moja głowa
Nie słucham, choć piękna Twoja mowa
Zmieniam kalendarz, mija doba
Wstanę, zacznę wszystko od nowa

 

Ile dni i nocy przepłakałem już nawet nie liczę
Musiałem je przeżyć, by wstać od nowa odnowiony
Miewałem widoki jak wszyscy kładziecie mi znicze
Lecz nie na porażce i upadku mój świat stworzony
Gdy wróciłem z piekła, podróż po piekle się zaczęła
Zgubiony byłem we wszystkim co mnie otaczało
Przykrość po przykrości, depresja nastąpiła
Nadszedł czas gdzie moją miłość sprzedawano
Oddałem i rzuciłem dla niej wszystko co miałem
Oddałem i rzuciłem wszystko co mieć chciałem
Lecz i mnie ktoś oddał.

 

Nie wierzę już w żadne Twoje słowa
Jestem zmęczony, zniszczona moja głowa
Nie słucham, choć piekna Twoja mowa
Zmieniam kalendarz, mineła kolejna doba
Wstanę, zacznę wszystko od nowa

 

Próbowałem wstać i uśmiechać się wciąż walcząc
Odczuwałem to w każdej próbie, w każdej minucie
Zabrakło mi kogoś kto był dla mnie moją tarczą
W sercu, w duszy, i we mnie nastąpiło zepsucie
Nie poddałem się - tonący brzytwy się chwyta
Modliłem się żeby ten koszmar się skończył
Gdy Ciebie dzień żegna - mnie noc wita !
Za plecami ktoś z tronu miłosci mnie strącił
Czym na to wszystko sobie zasłużyłem?
Dlaczego dla Ciebie wszystko zburzyłem?
Teraz i ja zostałem zburzony.

 

Więc wstań i zacznij od nowa!
Niech zacznie się Twoja Odnowa!
Niech życie nabierze Trochę zdrowia!
Odnajdź siebie w czynach, nie w słowach!

 

Powstań jak Feniks z popiołu!
Nie doprowadzaj się do rozbioru!
Bądź od nowa, na zawsze w zdrowiu!
Walcz, nim upadniesz do grobu

 

Lecz nikt za Ciebie nie wygra tej walki!
Walcz skoro jesteś wrzucony do klatki!
Bierz siebie i swoje ostatnie ostatki!
Niech rozpocznie się Odnowa.

Czytaj wiersz
  1019 odsłon
  0 komentarze
1019 odsłon
0 komentarze