WIERSZE

Trzy limeryki ,,parlamentarne,,

Kłócił się któryś poseł w Moguncji,
czy śledzia daje się do konsumpcji ?
Zanim podali danie,
zarządził głosowanie.
Po bibie doszło do reasumpcji.


Pewna blondynka kiedyś w Gwizdałkach,
była szczuplutka niczym zapałka,
lecz miała dość pokory.
Poszła więc na wybory,
może zostanie laską marszałka.


Jeden senator spod miasta Ryki,
wieszczył upadek złej polityki.
Łatwo się pozbędziemy,
tylko… przegłosujemy.
Ale ktoś wtedy …zepsuł guziki.

NIEszczęśliwe zakończenie
NIEUCZESANE MYŚLI
 

Komentarze 1

kazimierzsurzyn@gmail.com w czwartek, 28 listopad 2019 13:31

Bardzo udane, pozdrawiam Maćku.

Bardzo udane, pozdrawiam Maćku.
Gość
piątek, 18 wrzesień 2020

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/