Wiem...

Wiem
że patrzy przez okno niedomknięte

na ten stary port niedokończonych wen
czy nasza łódź przybiła już do brzegu
jak Penelopa co wieczór pruje
jej drobna biała dłoń nici zwątpienia

aby utkać z nich nieśmiertelną wiarę
po raz kolejny raz jeszcze na nowo
wiem że śni co noc ten sam bezbarwny sen
a myśli pędzą jak w szalonym biegu

ja wiem co serce zakochane czuje
bo miłość dlań jest wyjątkowym darem
choć może to dla innych niepojęte
i wiem że serce ma takie ogromne

noszę je nadal pomiędzy wierszami
mówi mi kocham chociaż nie ustami
zrozumiem przecież ten język milczenia
kiedy powtórzę każde twoje słowo

przywołam te miejsca zaczarowane
wiem że zapisała je do sztambucha
kiedy nadzieja nas wreszcie wysłucha
popłyniemy na te wyspy nieznane

gdzie
wszystko jest zawsze niewinne święte

PORTRET
ŚWIĘTOŚĆ
 

Komentarze 2

kazimierzsurzyn@gmail.com w czwartek, 17 październik 2019 07:54

Zawsze jest Macieju nadzieja na lepsze wyspy szczęśliwe. Pozdrawiam serdecznie.

Zawsze jest Macieju nadzieja na lepsze wyspy szczęśliwe. Pozdrawiam serdecznie.
Gość - Alicja w czwartek, 17 październik 2019 11:40

Nadzieją żyje się czasem całe życie, pozdrawiam.

Nadzieją żyje się czasem całe życie, pozdrawiam.
czwartek, 13 czerwiec 2024

Zdjęcie captcha