Niczym głosy proroków

Polityczni neandertalczycy

usprawiedliwiają przed sobą

niezdarnie sklecone słowa co

niczym brzęk mordowanych umysłów

 

drażni oczy nie jeden

ponury profil

i powolna erozja zmysłów

kalkulować strat nie ma komu

 

zaś tamtemu nie podoba to

co sam mówi a nutka histerii

współgra z parodią uśmiechu

na zniecierpliwionej twarzy

 

uwiera własna głupota...

  0 komentarz
0 komentarz

Możni tego Świata

Wy, Prezydenci, Premierzy i Posłowie!

Pamiętajcie, że to my decydujemy sami o sobie!

Bóg jest jeden, a wy Jego zastępcy na Ziemi,

On nieomylny, prędzej czy później zło w dobro przemieni!

 

Strzeżcie się! Wy, co ludzi za nędzny paproch macie,

I Wy, co w imię pokoju do cywilów strzelacie,

Wasz czas nadejdzie i rządy wieczne przeminą,

A ciała w bezimiennej mogile gdzieś zaginą,

 

Pieniądze i władza tylko w waszych głowach,

Niewygodni przeciwnicy są już w okowach,

Kto Was powstrzyma i zakończy te cierpienia?

Jest to czas wspomniany, na Wasze utrapienia!

 

 

  0 komentarz
0 komentarz

Naiwność zadaje ból

Wiatr porwał krzyk

rozszalałe emocje

niczym pijany gniew

paraliżują

 

proste skromne serce

porzucone dla

świecidełka

 

puste spojrzenie

wymierza sobie karę

 

drażni szept w głowie

- jesteś winna

 

rusztowanie gotowe

kat czeka

pora na szafot

serce gotowe?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  0 komentarz
0 komentarz

Moja Przyjaźń

Muskają mnie płatki Skrzydeł Anioła

Delikatnym Tonem Pocieszenia

Ocierają wrażliwe Łzy z mej Twarzy

Podnoszą mnie Twoje słowa na Duchu

Choć wystarczy że Jesteś

Tak Po Prostu

 

W bezinteresownym momencie

Byłaś, Jesteś, Będziesz

Zapalam Tobie w Podzięce

Kolorowe Szaty mych Ubrań Duszy mojej pozłacanych

niespotykanej Wdzięczności

 

Zmywasz mi z mej Twarzy Cierpienia, Problemy

Oczyszczasz swymi kroplami rosy

z swego aksamitnego Serca przynosząc mi Ulgę

Z Tobą jak ptak jestem ten lekki, i jak ten Orzeł Mocny

Rozwijasz mi ponownie Radość jak dywan Zieleni Nadziei,

I odganiasz złe wiatry, i siły złych mocy, słabości, goryczy

 

Muskasz mnie Pocieszeniem, Dotykiem Aniele Wspaniały

Jesteś jak Cichy, Piękny Anioł, który zawsze jak zapominam jak latać

podtrzymuje mnie, i dodaje mi skrzydeł

Muskasz mnie swą Dobrocią 😊, nie pozwalasz bym zatonął

w bagnie okropnego smutku.

Wynosisz mnie na powierzchnię Radości 😊

I choć trawa, i Przyroda bledła by wokoło

Ja z Tobą Moja Prawdziwa Przyjaciółko zawsze mam wesoło ! 😊

 

 Dziękuję…

Za wszystko !

 

  0 komentarz
0 komentarz

Q przestrodze...

 

Resztki dnia pukają do okien.
Spóźnione.
Nieleczona depresja -
punktualnie.

Winyl łka bluesem,
w duecie ze mną.

Samotność chodzi boso
po ostrych kamieniach.

Żałosny klangor się niesie.
Spływa z deszczem
myśl zapisana jesienią.


Ogarnięta lękiem
nie mam ochoty na jutro.

  0 komentarz
0 komentarz

Bryza

Przez moment zaświeciło, 
rzeźbi cienie na piasku.
Krzewy obwieszone
kroplami nostalgii.

Morze dzisiaj spokojne, 
przesiąkło granatem.
Ołowiem wypełnione chmury.

 
Pada...

Wyszłam bez parasola, 
chciałam poczuć bryzę
na twarzy.


Słono - deszcz czy łzy? 
Nie wiem...

  0 komentarz
0 komentarz

Na szkle malowane

 

Zgaszony chłodem
dzień za dniem ... mija.


Zerwał się silny wiatr,
czochra bezlistne gałęzie.
Mróz wygonił z domu
resztki ciepła.

Życie obok mnie przeleciało.
Wszystko się pokruszyło,

Rozmyło....

Rozwiało.

Znowu jestem kwietniowym
zamglonym powietrzem.

  2 komentarze
2 komentarze

Stopklatki

*
moje dni łzami
w piwnych oczach płyną
smutne czekaniem
*
mówisz że pragniesz
jestem dla ciebie cała
jak naga prawda
*
wiem ze mnie kochasz
namalowałeś dla mnie
lato i kwiaty
*
całujesz w szyję
przytulasz się do mnie
ciepło na sercu
*
jak zapach kawy
w jesienny poranek
tak działasz na mnie
*
czułością dotknął 
pomyk słońca za oknem
jak dobrze jest żyć
*
rankiem przyszedł deszcz
zakwitły parasolki
targane wiatrem
*
mroczne królestwo 
i ani grama miłości
przedsionek piekła
*
  1 komentarz
1 komentarz

Daltoniści

 

maluję akwarelą
dziewiąty kolor tęczy 

akwa - samotnością
akwa - bólem

w szaro-czarnym niuansie
z przebłyskami mięty
po szybie spływa niepokojem

czasem ośmielam się 
wykraść chmurom 
kilka promieni słońca

  1 komentarz
1 komentarz

Wspomnienie

 

Na łąkach bytowania - oni 
z kosmicznego pyłu stworzeni.
Chłód tamtego lata
ciągnął się, wyrzutami sumienia.

To było szaleństwo.

Na samo wspomnienie rumieniec 
barwi policzki,
piersiom brakuje oddechu.

Wariowała z miłości. 
Instynkt samozachowawczy 
podpowiadał
o krok dalej - przepaść.

Nie dbała o to...

Szukała punktu zaczepienia,
w gąszczu półprawd.

  2 komentarze
2 komentarze

Grzech nie ma imienia zaś różne wcielenia

Nie wybaczą gdy zobaczą

uśmiech na twarzy

serce szczęśliwe drażni

karać gotowi

 

szabelką ciach

i głowa spada

równość panowie i panie

równość kroczy.

  0 komentarz
0 komentarz

Instynkt zawiódł

Posępny dźwięk zegara

drażni

wybuch wściekłości

całkiem przyjemny

 

żyła wyobraźnią życia

choć argumenty błędu

mocno stukały

w naiwność

 

mizerna ambicja

przeniknęła serce

radość życia

przestała istnieć.

  0 komentarz
0 komentarz

Pora

Już czas się skończył

Dla niektórych panów,

którzy jeszcze uważają się, 

za twórców i ułanów.

Lecz już nie dadzą rady- drepcą w miejscu

szukają zwady i poklasku wśród

     ludzkiego sumienia

     lubią być widziani, 

    ,jak to niegdyś było

GDY SIĘ  SWOJE GNIAZDO WIŁO.

    No, cóż i pora ma swoje wymogi,

ODEJDŹ  - jak nie jesteś  już tak drogi

      i przeszłość rzuć pod nogi,

Wszak wiesz, że  WIOSNA daje nadzieje,

Bo otwierają  się inne, nowe dzieje.

 A  ZIMA zastoje przynosi i sen błogi wnosi.

     TAK WIĘC ZANIM SIĄDZIESZ  NA RUMAKA

      ZASTANÓW  SIĘ, BO PORA DLA CIĘ 

         NIE JEST JUŻ    T A A K A .....

  0 komentarz
0 komentarz

Złośliwość losu

Pijany szczęściem

poczuciem własnej potęgi

był bogiem

o naiwności tyleż

co rozumu

 

okrucieństwo trzeźwości

wbiło szpadę

z uśmiechem Mefisto

szczera zbrodnia

 

mały nie zawsze

dużym zostaje.

  0 komentarz
0 komentarz

Znalezione gdzieś

I tak oto nowe rodzi się życie.

 

  0 komentarz
0 komentarz