Bez tytułu #2

No i znowu się zaczyna.
Wychodzi na wierzch to moje 2 ja które ma już dość masek i tego całego pierdolenia. To ja które się budzi gdy się siedzi samemu i widzi te roześmiane grupki znajomych. To ja które wie, że jest kurwa porażką. To ja które nigdy nie będzie zaakceptowane. To wycofane ja bez pewności siebie. To ja które nie odsuwa od siebie myśli. To ja które wie, że nie czeka mnie w tym życiu nic dobrego. To ja które zdaje sobie sprawę, że nawet jeśli pojawia się w tej mojej wegetacji jakaś iskierka nadziei, szczęścia to nie rozpali się ona bardziej tylko zgaśnie. Zostanie zdeptana przeze mnie albo innych. To pierodlone, prawdziwe "ja"

Czytaj dalej
  170 odsłon
  1 komentarz
170 odsłon
1 komentarz

Sam

Znów sam.

Nikogo dookoła.

Sam.

Sam, jak kropla wody w rzece.

Nikogo, żeby się odezwać.

Sam.

Ludzie jak widma.

Przesuwają się przed mymi oczyma.

Pojawiają się i znikają.

Tylko jedno ciągle majaczy w oddali.

Jedyne, które zawsze jest obecne.

Jedyne, które widzę wyraźnie.

Lecz nawet ta postać stoi do mnie plecami.

Ignoruje moje wołania.

Nie chce na mnie spojrzeć.

Sam.

Sam do końca.

 

Czytaj dalej
  208 odsłon
  0 komentarz
208 odsłon
0 komentarz

Szczyt

Wszedłem na szczyt.

Szczyt Świata.

Widę kraje, widzę ludzi.

Widzę smutek, widzę ból.

Widzę zło, widzę śmierć.

Stoję na krawędzi.

Stoję sam.

Wokół martwa cisza.

Krok w przód.

Krok tylko jeden.

Tak mało do wolności.

Tylko tyle potrzeba by się uwolnić.

Krok.

Jeden krok.

 

Czytaj dalej
  217 odsłon
  1 komentarz
217 odsłon
1 komentarz

Idę

Idę. Puste oczy wparzone w przestrzeń.

Idę. Obdarty z uczuć i człowieczeństwa.

Idę. Powłócząc nogami.

Idę. Pusta, martwa skorupa.

Idę, a za mną ciągną się łańcuchy.

Łańcuchy bólu i rozpaczy.

Łańcuchy odbierające mi siły.

Idę. Za ramię trzyma mnie moja jedyna towarzyszka.

Idę, a obok mnie idzie Samotność.

Siostra która towarzyszy mi od początku.

Idę w poszukiwaniu Końca.

Idę, by odnaleźć Spokój.

Idę, by odpocząć.

Idę.

 

Czytaj dalej
  626 odsłon
  2 komentarze
626 odsłon
2 komentarze

Ty

Mącisz me myśli
Jak burza mąci spokój.
Jesteś przetaczającym się w oddali gromem
Który wzbudza niepokój.
Jesteś pożarem
Który wywołuje panikę. Jesteś zjawą
Która nie pozwala spać.
Jednak bez Ciebie;
Zostaje tylko Pustka.
Bez Ciebie;
Istnieje tylko Chaos.
Niezmierzona, nieogarnięta Nicość
W której zatracam się.
Zatracam całkowicie.
Bądź mą burzą.
Mą niepewnością.
Bądź pożarem
Trawiącym moje myśli.
Bądź zjawą
Pojawiającą się w nocy.
Nie zostawiaj mnie w Chaosie.
Nie pozwól Pustce mnie pochłonąć.
Bądź przy mnie. Po prostu bądź.

Czytaj dalej
  181 odsłon
  2 komentarze
181 odsłon
2 komentarze

KSAHCEMCAWLWKAICUHRIHŁIESI

Stróż, wybawienie. 
Pomoc w Największej Potrzebie. 
Wysłuchanie. Odkupienie. 
Ale, czy teraz; gdy już wyciągnęłaś mnie z Otchłani. Czy zostaniesz? 
Odejdziesz? Zapomnisz? Upuścisz w dół? 
Do śmierci. Do zapomnienia.
Zostań. Bądź. Bądź. 

Czytaj dalej
  122 odsłon
  1 komentarz
122 odsłon
1 komentarz

Mgła

Idę w tłumie. 
Wszyscy idziemy. 
Przemieszczamy się doliną śmnierci. Ściśnięci
jak stado przestraszonych owiec. 
Co krok ktoś upada, by już nie wstać. 
Od początku do końca upadają trupy. 
Lecz my tego nie widzimy. 
Gęsta mgła szarej codzienności przesłania nasz widok. 
A ci, co idą koło nas przestają nas obchodzić. 
Patrzymy tępo przed siebie i idziemy, powłócząc nogami 
ku nieuniknionej zagładzie. 
Gdybyśmy tylko mogli przystanąć na chwilę, zatrzymać się. 
Gdybyśmy tylko mieli siłę rozejrzeć się, wytężyć wzrok. 
Zobaczylibyśmy ile bocznych dróg, ukrytych we mgle może nas uratować. 
Gdybyśmy tylko mogli.
Gdybyśmy tylko mieli odwagę...

Czytaj dalej
  192 odsłon
  1 komentarz
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
Życie zawsze prowadzi do śmierci. Nic nie może nas uratować. Chociaż rzeczywiście poruszamy się jak dzieci we mgle nie przyjmując ... Czytaj dalej
poniedziałek, 22, styczeń 2018 08:00
192 odsłon
1 komentarz

Ściągam

Podchodzę. 
Ściągam swoją maskę. 
Milczysz? Dlaczego milczysz?! 
Powiedz coś! Powiedz! 
Nie odchodź...
Powiedz. 
Pomóż. 
Proszę. 

Czytaj dalej
  116 odsłon
  0 komentarz
116 odsłon
0 komentarz

Bez tytułu#2

Dam już spokój. Odejdę. 
Spełnię twoje życzenie. 
Bądź wolna. Leć! Leć! 
Żyj. Czerp z życia pełnymi garściami. 
A ja? Ja przywykłem. 
Żadna to nowość. Odrzucenie. 
Obojętność. Samotność jest dla mnie jak siostra, 
towarzyszy mi przez całe życie i raczej mnie już nie opuści.

Czytaj dalej
  168 odsłon
  1 komentarz
168 odsłon
1 komentarz

Ludzie - Gwiazdy

Niektórzy ludzie są jak gwiazdy. 
Widzimy ich dzień w dzień tak jak gwiazdy w każdą noc. 
Lecz gwiazdy które widzimy na niebie, mogą od dawna być martwe. 
Tak samo Ci ludzie. 
Widzimy ich światło, bo ostatni,
najjaśniejszy błysk jeszcze do nas nie dotarł. 
A gdy już dotrze, będzie za późno. 

Czytaj dalej
  155 odsłon
  1 komentarz
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
To prawda. Lubimy zaszufladkować w jakimś schemacie znane nam osoby. Lecz życie nie znosi schematów. Pozdrawiam.
poniedziałek, 22, styczeń 2018 08:04
155 odsłon
1 komentarz

Gwiazdy

Ah, gdyby tylko gwiazdy potrafiły mówić.
Gdyby mogły opowiedzieć nam historie któych świadkami były. 
Gdyby tylko, choć na chwilę pozwoliły zajrzeć do swych pamięci;
nic już nie byłoby takie samo. 
Lecz one są daleko.
Poza zasięgiem naszych rąk.
Naszych myśli. 
Naszych wołań i modlitw. 
One umierają w ciszy. 
Milcząc, zabierają naszą przeszłość ze sobą. 
Milcząc, zostawiają nas bez odpowiedzi. 

Czytaj dalej
  105 odsłon
  0 komentarz
105 odsłon
0 komentarz

Feniks

Powstaję. Podnoszę się z kolan.

Oblepiająca mnie zgnilizna powoli odpada.

Widać pancerz. Potwornie zniszczony, 

Lecz nadal się trzyma. 

Stoję. Uciekają. 

W ręce trzymam płonącą żagiew 

Jej ogień - oczyszczenie.

Z jej pomocą wypalę wszystko co martwe. 

Stoję. Idę. Znowu.

 

 

Czytaj dalej
  181 odsłon
  1 komentarz
181 odsłon
1 komentarz

Melodia


Krew, krew wypływa ze mnie jak strumień.
Spływa po mych dłoniach, palcach.
Niczym rzęsisty, jesienny deszcz wybija smętną melodię.
Utwór mego życia. Ten krótki marsz.
Wspinaczkę na górę mej egzystencji,
Na szczycie której czeka Ona.
Miłość, Radość, spokojna starość u boku ukochanych.
Ale nigdy tam nie dotarłem,
Po zboczu zeszła lawina.
Lawina smutku i goryczy. Samotności.
Przysypała mnie, przygniotła zaraz po rozpoczęciu wejścia.
Nie pozwoliła się podnieść. Nigdy już nie wstanę.
Koniec mojej podróży. Tu spocznę.
W tym kamiennym kurhanie, gdzie krew wygrywa melodię.
Melodię rozpaczy. Moje Magnum Opus.

Czytaj dalej
  104 odsłon
  0 komentarz
104 odsłon
0 komentarz

Bez tytułu#1

Myśli? Węże kłębiące się w głowie.
Zwijają się, plączą w jedną, nierozróżnialną masę. 
Syczą tak głośno, że kruszą się kości mej czaszki, pęka moja maska.
Są wrogie, strzelają jadem we wszystko, co jeszczeim się opiera;
we wszystko, co próbuje dać mi nadzieję. 
Niepewność? Strach? Łańcuchy oplatające mą pierś.
Duszące mnie okowy, niepozwalające zaczerpnąć powietrza. 
Trzymają mnie przykutego do góry mej samotności,
jak łańcuchy trzymające Prometeusza na zboczach Kaukazu. 
Moje myśli, wady jak orzeł wyjadający Jego wątrobę.
Lecz ja w przeciwieństwie do niej nie odrastam; ciągle tracę. 
Gdzie była Miłość, gdy Jej potrzebowałem?
Gdzie Przyjaźń, gdy cierpiałem w samotności.
Nigdy nie poznałem ich prawdziwych twarzy. Tylko fałszywe maski.
Powoli brak mi sił. W tej walce nie ma rozejmów, zawieszenia broni.
Pokoju. 
Pokój?
Jaki pokój? Tę walkę można wygrać lub polec w niej całkowicie. 
Czuję, że moim przeznaczeniem jest polec. Odejść. Zasnąć.
Na Zawsze. Na Wieczność.

 

M.W.

Czytaj dalej
  193 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Dolorvae
Jak ktoś ma jakieś uwagi, spostrzeżenia, nie krępować się. Jechać mnie jeśli będzie trzeba. Jakoś trzeba się doskonalić...
piątek, 12, styczeń 2018 23:03
193 odsłon
2 komentarze