AUTORZY WIERSZY

Przez .... do serca

Kiedy człowiek zszedł z drzewa 

pierwsze co zobaczył niestety 

był widok klęczącej kobiety

 

Zbierała właśnie jagody

lekko miała ugięte kolana

człowiek podrapał się w czoło

o matko moja kochana

 

Niesamowite zjawiska

Te gwiazdy słońca wszechświaty

nic to 

popatrzę na nią z bliska

 

Na ziemi jest tak pięknie 

to raj muszę tu zostać

kobieta podniosła się z kolan

a tak wygląda jej postać?

 

Jestem Adam zszedłem z drzewa

a pani godność spytam

 

Ewa

 

Z pierwotnych czasów przywara została

patrzysz w oczy się uśmiechasz

a interesuje tylko jedna część

jej ciała 

 

Widzisz zgrabną jej pupę

czy na jawie czy we śnie 

i czujesz że brał byś ją

jak szpak czereśnie

albo na tacę ksiądz 

ta pupa to jedna z męskich 

największych żądz 

 

myślisz tylko o niej

cieszy cię  pupa sama 

reszta jest dodatkiem

a wszystko przez Adama

 

Wielu straciło przez nią

zdrowie majątek życie

i drogie samochody

i wieloletnie picie

 

Ile byś w nią nie włożył 

od wieków tak to trwa

skarby oddał największe

ta studnia jest bez dna

 

Napisz se maczkiem drobnym

i noś ze sobą lupę

do serca nie przez żołądek

tylko (wszystko) przez Ewy dupę 

 

 

 

 

 

 

Czytaj dalej
  79 odsłon
  1 komentarz
79 odsłon
1 komentarz

Zdrowa ryba

Przyszedł pan pewien do sklepu
zakupów chciał zrobić trochę
lodówkę zapełnić niełatwo
zostało w niej tylko światło

Po półkach nerwowo zerka
litr mleka może wezmę
trochę białego serka
wędlina całkiem świeża
od czego by tu zacząć no
w mordkę niedogolonego jeża

Do stoiska mięsnego się skrada
żywiecka sobie leży
Przez jakie ży zapytać
i boczek całkiem świeży

Dam spokój z tą wędliną
Bo zaraz mnie wyśmieją
na nabiał lepiej pójdę
uśmiecha się z nadzieją że
kupi parę deko twarogu
albo sera
niech to jasna cholera

Żółty ser , czy ser rzułty
twaróg bo twarogi
i co ja teraz pocznę
dopomóż Boże drogi

Jakie słowo wypowiem
gubię się w kaligrafii
czy ktoś tam kiedyś słyszał
o dysleksji czy dysgrafii

Nauczyciel w szkole mówił
ty mała tępa żmijko
nauczę cię ortografii
drewniano linijko

Oberwało się nie raz
powiem nawet że zdrowo
i kiedy coś chce wybrać
to robi się nerwowo

Podszedł więc do stoiska
popukał palcem w szybę
i znowu na śniadanie
kupił bezpieczną rybę

To co mam zrobić Boże
z myślami się tak biję
ile lat jeść te rybę
na rybie ja wyżyję ?

Ryba jest bardzo zdrowa
nie jesteś innowierca
byś jadł tłustą kiełbasę
masz pewny zawał serca

Modlisz się rano do Mnie
nie ważna ortografia
bo z serca nie wypływa
koślawa twa dysgrafia

Ciebie stworzyłem i znam
twe braki i zalety
w kość dałeś mi nieraz fest
lecz nic nie dzieje się niestety
bez powodu
A ryba zdrowa jest

Czytaj dalej
  72 odsłon
  1 komentarz
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
Złośliwość lodówek polega na oświetlaniu pustych przestrzeni wnętrza. Tak jakby im to sprawiało przyjemność...Też tak mam. Zabawny... Czytaj dalej
niedziela, 04 listopad 2018 16:36
72 odsłon
1 komentarz

Za duszki

Usiadł przed lustrem

wyjął z tylnej kieszeni

grzebień niezbędnik codzienny 

zaczesując włos by wyglądać schludnie

się zawiesił bo od czego zacząć

kiedy gości tak wielu mój przyjacielu

to od Kazia dobry chłop z niego był 

pożyczył parę grochy czasem i postawił co 

ale biedaczysko się zapił 

Zdrowie Kazia chlup w ten głupi dziób

się skrzywił pierwsze go się nie popija 

i trochę wykrzywia ryja 

Zdzichu no nie gorszy kompan 

najlepszy mój sąsiad  

raczysko go zeżarło a jaka to była przyczyna

nie wiem ale go już ni ma to chlup...

I ta z dołu sąsiadka co siatki niosła 

usiadła na ławce i już się niepodniosła 

Mietek konduktor , Heniek co z Irkiem

w klubie grali w piłkę chlup,chlup, chlup

Stefan majster z roboty dostał cały 

dom w spadku z żoną zginą w wypadku

Andrzej na rower wlazł przejechał z pińcet metrów

i tir w niego trzasł chlup, chlup...

Przemek, Wiesiek z wojska Tadek

on zwiedził cały świat gdzie nie był

opowiadał I Janek najstarszy mój brat chlup...

Krzysiu moje dziecko w szkole miał słabe wyniki

napaśli go gówniarze cholerne narkotyki 

Jak  stało się to nieszczęście to w kuchni coś tam brzękło

Stara się dowiedziała i serce wtedy jej pękło 

chlup,chlup , chlup ....

Że pijak jestem tego nie wytrzyma głowa 

niech lepiej butla pęknie skończona moja mowa 

I kiedy siedzi na ławce żul skulony a wkoło puste puszki

nie oceniaj go surowo bo nie wiesz za jakie pije duszki 

Czytaj dalej
  78 odsłon
  0 komentarz
78 odsłon
0 komentarz

Marmur

Płatki chryzantem opadają na płytę

ludzka pamięć dziurawa jest

jak szwajcarski ser 

którego najlepsze momenty 

wygryzły białe myszy 

Widzisz twarz z przeszłości 

ale czy pamiętasz jej uśmiech

radość i szczęście

Czy przez pryzmat smutku

tylko rozpacz i łzy

Co w sercu pozostało

ze szczęścia co z przed laty 

gdy trzymasz w ręku 

chryzantem białe kwiaty 

Płomień knota 

łącznik dwóch światów 

Po jednej stronie ty

po drugiej on roześmiany?

bo raj jest za karę?

a życie to szczęście?

czy na odwrót to bywa?

On nie umrze z wraz z naszą pamięcią 

chyba że Boga niema

Kładę dłoń na blacie 

co oddziela nas tajemniczym murem

czy jesteś tam szczęśliwy? spytam

sprawdzisz gdy staniesz się 

zimnym marmurem

 

 

Czytaj dalej
  55 odsłon
  1 komentarz
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
Opinie są podzielone, sprzeczne i wzajemnie się wykluczające. Dlatego rzeczywiście prawdę poznamy dopiero będąc marmurem. Pozdrawi... Czytaj dalej
niedziela, 04 listopad 2018 16:45
55 odsłon
1 komentarz

Dziurka

Gdy wchodzisz do ciemności

zamykając drzwi ostatniej nadziei

masz w głowie próżnie 

nagle czas staje 

Ciemność wyostrza zmysły

czujesz to przez skórę 

a raczej przez gęsią skórę

wiesz że spadasz

i nie jest to sen z którego się wyrwiesz

Niekończące spadanie

jest twoją teraźniejszością 

nie ma początku ani końca

trwa

Wszechogarniający żal 

bo serce pękło jak porcelanowa waza

na milion rozkruszonych kwarców 

nie posklejasz popękanego miłości szkiełka

Tysiąc puzzli wysypało się 

z rozdartego pudełka 

kapiącą łzą rozpryskaną 

na posadzki płycie 

która w locie zamarzła

jak zimowy sopel

Tak wygląda twoje serce

dziurawy kalosz

pełen mysich bobków 

najgorsze co może cię spotkać 

zatrzymanie 

Kiedy kroczysz bosymi stopami

po szkle mrocznej krainy

kiedy twój cały świat

to klaustrofobiczna komórka

odwróć głowę na chwilę

ukarze się nadziei tryskająca światłem

od klucza mała dziurka 

 

Czytaj dalej
  54 odsłon
  1 komentarz
Ostatni komentarz do tego wpisu
Blue Magiczna
Dech mi w piersiach zaparło... Cudownie... Pięknie przekazane myśli....
sobota, 03 listopad 2018 03:41
54 odsłon
1 komentarz

Niebo z dziurką

Kiedy żona moja po porannej kąpiel

będąc w samy szlafroku bez bielizny

schyliła się po kapcie 

zobaczyłem niebo mężczyzny 

Koledzy z pracy mówią na nie

niebo z dziurką och Panie 

I widzisz te rajskie zaloty 

i zajrzał byś w tą dziurkę 

od twojego klucza

Gdy słyszysz głos ...nie-bo

  nie mam ochoty

Czytaj dalej
  61 odsłon
  1 komentarz
61 odsłon
1 komentarz

Puf

Wyciągnąłem z kieszeni  ogólnego uźycia    zapalniczkę pstryk  robie                                     zaczynam czuć sęs życia                              Pykam sobie fajeczkę machorkowe te ziółkowski bo legalne jest przecie                  niech poleci z ust kółko                                    Zaciągam haust spokoju jest lekarstwem    na stres teraz w moim pokoju siwo od niego jest                                                              Przymrużam ciężkie powieki  żar czerwony się tli widzę w nim szare chwile na policzku mam łzy                                                               W samochodzie zapalisz zasmrodzona maszynka nie pomoże ze sklepu zapachowa choinka                                            Więc balkon mym królestwem miejce mam tu siedzące nie przeszkadza że pada albo grzeje słońce                                                       Tron na czeterch nogach obicie się zderło     oznakiem tej władzy jest dymiące berło   O paleniu mógłbym napisać tysiąc słów       ale po co kiedy robie zwyczajowe puf                                 Nie jednemu nałóg zabrał wziął na raty zdrowie czy to mędrzec czy głupi biedny czy bogaty                                      Tak niełatwo z paleniem mi tym                      kiedy w życiu zostaje garść popiołu i dym     Wymyślam nowe puenta po balkonie się snuje wiecie od tego palenia to chu-owo się czyję

 

 

Czytaj dalej
  262 odsłon
  0 komentarz
262 odsłon
0 komentarz

Miłość nie

Słona woda przed oczami
prosta miłość jak cep
wali w łeb
i zalewasz się łzami

Czytaj dalej
  196 odsłon
  1 komentarz
196 odsłon
1 komentarz

Kawa


Bóg wstaje wraz z poranną kawą

podsuwa kostkę cukru dla osłody

zakłada na stopy ciepłe  kapcie

żeby prze-szurać całe życie

ceruje dziurawe skarpety

kiedy palec smutku marźnie

a w samotności wysyła kota miłości

co mruczeniem łasi się bez powodu

od tak

a i w oczach sąsiadki patrzy na ciebie czule

bo wnosisz jej siatki po schodach na górę

i zaklniesz nie raz na cholerny świat

i zwyzywasz od najgorszych

 On kiedy zasypiasz siedzi na łóżku i czeka na zapach porannej kawy ...

Czytaj dalej
  239 odsłon
  5 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Wzruszający i ogólnie bardzo miły w czytaniu utwór. Pozdrawiam serdecznie.)))... Czytaj dalej
niedziela, 01 kwiecień 2018 18:18
Masław
"w oczach sąsiadki patrzy na ciebie czule" - jednak trzeba potrafić dostrzec Pozdrawiam.
piątek, 27 kwiecień 2018 19:28
239 odsłon
5 komentarze

Kapliczka

Szedł se Jan po drodze w słońcu rozpalonym
niósł worek kartofli z czołem upoconym
kartofle nielekkie ale coś jeść trzeba
w trucie znoju rosły prezent to od nieba

Konia sprzedał będzie chyba ze dwa lata
koń to już przeżytek niech hasa u brata
traktor nowiusieńki za dotacje kupił
tyle było szczęścia że się Janek upił

Za zakrętem stali prawko mu zabrali
chłopcy już się cieszą  z workiem
wraca pieszo

Pomyślał Jan co mam sobie do zarzucenia
jak nie ten parciany worek
chciało się na rynek
w ten targowy wtorek

Czerwień na policzkach ciężar wciska w ziemię
ukrzyżowan został za te chłopskie plenię
co umiaru nie ma niech to jest przestroga
pot kapie mu z czoła długa jeszcze droga...

...do domu powrotna tam jego przystanek 
cień od brzozy miły no i wody dzbanek
ludzie dajta łyczka
zaraz se odpocznę gdzie wiejska kapliczka

Zdjął worek ziemniaków kładąc go na glebie
widzisz drogi Jezu podobnym do ciebie
w mękach cały jestem zdarte mam trzewiczki
spojrzał na figurę przydrożnej kapliczki

Za jakie to grzechy jestem cały w męce
nie dość że mnie smali mam purchle na ręce
Jezus ze wzrokiem zimnym bo o wszystkim wiedział
westchnął sobie w duchu i nic nie powiedział

Jan więc ruszył z workiem szosą maszerując
Jezus milczał dalej winy mu darując
Ja ciebie rozgrzeszam na me rany kłute
jak wrócisz do domu stara da pokutę

Czytaj dalej
  906 odsłon
  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Pięknie Heleno rymujesz Mało wierszy publikujesz . Więc wal z grubej rury co na sercu leży no ,ja dziękuję za komentarz i wysyłam ... Czytaj dalej
sobota, 16 styczeń 2016 21:21
906 odsłon
3 komentarze

i tyle

Otrzepując pióra z śnieżnej nawałnicy
wpatrywałem się w ludzi na mojej ulicy

myślą nieobecną nad ranem spętani
w puch senny wtuleni gdy dopiero świta
 pchają wózek życia w którym koło zgrzyta
w nadziei że dotrą do błogiej przystani

żyjąc tym co będzie trudniej tym co było
praca niewolnika nieudana miłość

Dzień za dniem opada jak te płatki śniegu
jak tu złapać szczęście kiedy człowiek w biegu
na wybiegu... iluzji wymęczonej teraźniejszym stanem
i nie widać końca a początek , światłem zamazany(e)m

Ja wymieniam wodę mętną z karafki usychającego bukietu
ja otwieram drzwi wyciągając rękę kiedy wchodzę do supermarketu
Ja decyduję co w spoczynku  jest a co w ciągłym pędzie
Ja ustalam jak chcę żyć i co w moim życiu kwitnąć będzie

Wystarczy stanąć obok siebie
zrobić stop klatkę na chwilę
zapytać dokąd biegnę durny
i tyle
Czytaj dalej
  445 odsłon
  0 komentarz
445 odsłon
0 komentarz

Zrób to sam

Kiedy moczyłem dupę w wannie
a w radio przeboje plumkały
pitagorasem wodę wypierałem
Jezu ja moczę gnaty a gdzieś tam
pić co nie mają

W ogóle skąd taka myśl wpadła
nie byłem czuły na ludzkie losy
Etiopia mnie nie obchodzi wcale
odgarnąłem  z oczu mokre włosy

Przez zaschniętych kacowników
mam ten współczucia stan ?
morze przez moją przeszłość ?
Wiem to przez cholerny kapiący kran

Był u mnie dzisiaj  jeden gość
uszczelkę  zmienił dziurawą w mig
będzie pan zadowolony rzekł
 dwie stówki  wziął i znikł

Lecz kiedy przyjdzie ktoś
naprawić twój dom twój rodzinny stan
i powie z książek życie znam
majstrować zacznie w twojej głowie to
wystaw go za próg
najlepiej napraw (zrób) to sam.
Czytaj dalej
  494 odsłon
  0 komentarz
494 odsłon
0 komentarz

Gaja

Jesteśmy obywatelami Gai  
Nadane jest nan prawo do bycia
W jej gościnności nasze oddechy
Zasilają ciało eterem życia
 
Brwi łagodniejsze od zieleni
Wyścielonych dywanów trawy
Umysł mantrą przeszyty
Szumem wód tu płynących

Ja jak okruch mały jestem
Góra wyznacza wielkość swą potęgą
A mimo to scalony w jedność
Z błękitu nieba wstęgą

Oczy otwiera o poranku
Przyśpiewek ptasi gwar
Zwrócony w stronę rozświetloną
Czuje promieni żar 

Żyj jak chcesz 
Kochaj kogo chcesz 
I w co chcesz wierz 

Ale jesteś częścią tego
Świata iskrą żywą 
Jednością z istotą wszelką
Najważniejsze ty ogniwo

Bicie serca wyznacza
Tętno ziemskiego bytu
Połączony z jej wnętrzem nicią
Elektrenowego rozkwitu

Szanuj swój dom bo to
Co w koło to ty.
Czytaj dalej
  553 odsłon
  0 komentarz
553 odsłon
0 komentarz

Wydarzenie

Co powiedzielibyście gdyby
w następną niedziele nastąpiło wydarzenie

Nie podniesienie czy upadek
nie kufel piwa czy opłatek
nie giełda rzęchów pełna
ani galeria w swych ścieżkach niezmienna 

Gdybyś pomarzył o tym
co jest tak sercu bliskie
piękne nieoczywiste
co chciał byś od losu
z nicości prochu

srebro zło talary ?
a może święty spokój ?
od wrzawy zgiełku przepychanek
zabawy w berka o wygraną...

Jak pełny trzos
to jesteś ktoś
chcesz w życiu raj
zapier...laj

robota dom tak mija dzień
poranny sen przed lustrem cień

Więc dlaczego miało by się coś nie wydażyć
za dwie niedziele kto zabroni marzyć o zmianie
przecież nie ma nic do stracenia a zyskać można
siebie samego może nowego może lepszego

Zapraszam wyobraźnię w granicach
nieograniczonego końca i początku

Koniec świata ego-ludków
czubek nosa koniec świata
ogłupiaczom mówię stop
nie kosztuje to zbyt wiele
trochę myśli pozytywnych
nie dziś to za dwie niedziele

Bądźcie wszyscy a nastąpi
zmiana ludzkiej świadomości
wydarzenie to nie byle co ;)
Czytaj dalej
  407 odsłon
  0 komentarz
407 odsłon
0 komentarz

Piec

Lato odeszło z mego serca
będzie ze dwa lata temu
zwyczajnie jak odjeżdża pociąg
opóźniony z peronu

Mgła rozpuszczona porankiem
w promieniach słońca paruje
miłość rozpływa się cicho
a serce tego nie czuje

gdy znika za rogiem codziennych
zwyczajnych niepozornych spraw
wśród słów niedopowiedzianych
bez fanfar wrzawy i braw

Miłość a raczej jej brak
zapuka strasznie zdziwiona
biegnąc otworzysz jej drzwi
ale tam nie stoi ona

której  w pamięci masz zdjęcie
zastygłe z przed wielu lat
do niego ciągle powracasz
 wiedząc że to już nie wróci 

Lato wróciło na wiosnę
chodź jesieni chłodnej to było
do duszy zakutej mrozem
czasy złych wspomnień stopiło

Od siebie dodam malutką
radę tej późnej jesieni
zimę przeczekaj przy piecu
wiosna wszystko odmieni.
Czytaj dalej
  481 odsłon
  1 komentarz
481 odsłon
1 komentarz