WIERSZE

Równia pochyła

Po pochyłości życia

wraca do swego gniazda

ale jazda

pazury zdarte

oczy jak martwe

byle do gniazda

ślizgiem trafiła

żyła jak żyła

to modliła

to złorzeczyła

radzić sobie musiała 

nie ona jedna

w wielkim świecie sama.

Po co?
Nie wspominaj
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
niedziela, 19, listopad 2017