1 minute reading time (127 words)

Niepełnosprawni II. Oczami dziecka.*

 

Przychodzisz na świat

pełen nadziei.

Rodzice bywają różni,

najczęściej kochają.

W miarę upływu lat

coś złego się dzieje.

Czujesz, że należysz do tych,

którzy od grupy odstają.

 

Nie pomoże nauczyciel,

zajęty podstawą programową.

Nie licz też na pomoc

złotoustego księdza.

Jeśli nawet dostaniesz rentę,

to kiedyś ci zabiorą.

Czeka cię strach, ból

i pewnie nędza?

 

Zamglony umysł

świata w pełni nie ogarnie.

80% ojców

porzuca taką rodzinę.

Od silnych leków

zatrucie czasem dopadnie...

Kupowanych

za matki udręczonej

krwawicę.

 

Módl się za rodziców,

będziesz żyć tyle

co oni.

To ich największy lęk,

nikt później

ci nie pomoże.

Czekają najprostsze prace,

dopóki szef cię nie przegoni.

Komu potrzebne takie życie

Panie Boże?

 

 

Oskar Wizard

 

 

*- jeden z pozostałych 20%

 

 

Wczorajsi poeci.
Nr.1
 

Komentarze 1

Oskar Wizard w czwartek, 05, kwiecień 2018 22:04

Między innymi dlatego też niebawem zamierzam przejść w stan ,, spoczynku literackiego". Czasem życie jest zbyt trudne, aby bawić się w tworzenie wierszy. Pozdrawiam wszystkich.

Między innymi dlatego też niebawem zamierzam przejść w stan ,, spoczynku literackiego". Czasem życie jest zbyt trudne, aby bawić się w tworzenie wierszy. Pozdrawiam wszystkich.;)
Gość
czwartek, 26, kwiecień 2018