A kiedy odejdę...

 

A kiedy odejdę...

Nie mów, że będziesz szlochać.

Ja przecież nie zniknę,

wyłączę tylko internet.

Łączy nas ocean poezji,

kilka garści nadziei

i mnóstwo czasu spędzonego

wspólnie przed laptopem.

 

Nie mów, że była to miłość.

Miłość to przytulenie, spacer,

nawet gdy deszcz pada...

Przyjaźń to wsparcie ramieniem,

gdy życie w kość daje.

 

Zobacz! Nie ma mnie na fejsie...

 

A jednak istnieję!

 

 

Oskar Wizard

 

 

Sakrament
Wczorajsi poeci.
 

Komentarze 1

Blue Magiczna w niedziela, 23, wrzesień 2018 01:53

Bardzo dobry wiersz,w dzisiejszych czasach taki życiowy...Natchnął mnie do przemyśleń...Które zostały "głośniej"przekazane...

Bardzo dobry wiersz,w dzisiejszych czasach taki życiowy...Natchnął mnie do przemyśleń...Które zostały "głośniej"przekazane...
Gość
wtorek, 25, wrzesień 2018