Idę

Idę. Puste oczy wparzone w przestrzeń.

Idę. Obdarty z uczuć i człowieczeństwa.

Idę. Powłócząc nogami.

Idę. Pusta, martwa skorupa.

Idę, a za mną ciągną się łańcuchy.

Łańcuchy bólu i rozpaczy.

Łańcuchy odbierające mi siły.

Idę. Za ramię trzyma mnie moja jedyna towarzyszka.

Idę, a obok mnie idzie Samotność.

Siostra która towarzyszy mi od początku.

Idę w poszukiwaniu Końca.

Idę, by odnaleźć Spokój.

Idę, by odpocząć.

Idę.

 

Znieczulenie
Sakrament
 

Komentarze 2

Gość - anuszka_anula w niedziela, 15, kwiecień 2018 18:46

Ważne, że idziesz... Z czasem może zaczniesz biec tak szybko, że samotność nie nadąży za Tobą...
Wiersz lekki w odbiorze. Pozdrawiam

Ważne, że idziesz... Z czasem może zaczniesz biec tak szybko, że samotność nie nadąży za Tobą... Wiersz lekki w odbiorze. Pozdrawiam
Gość - Beata w wtorek, 26, czerwiec 2018 08:17

Szczęście w nieszczęściu,że masz dar wyrażenia swoich uczuć,przeżyć w wierszu.Twoją towarzyszką jest poezja.Dobre i to.
najgorsza jest taka samotność w cierpieniu,która rodzi ból,rozpacz i odziera mózg z innych myśli..Wtedy boli jeszcze bardziej,
jesteś jak w klatce bez wyjścia..Życzę nadziei nieustającej.Pozdrawiam.

Szczęście w nieszczęściu,że masz dar wyrażenia swoich uczuć,przeżyć w wierszu.Twoją towarzyszką jest poezja.Dobre i to. najgorsza jest taka samotność w cierpieniu,która rodzi ból,rozpacz i odziera mózg z innych myśli..Wtedy boli jeszcze bardziej, jesteś jak w klatce bez wyjścia..Życzę nadziei nieustającej.Pozdrawiam.
Gość
poniedziałek, 16, lipiec 2018