Żyła naprawdę...?

Dotarła tu a dokąd

z tego miejsca

jest jak samotny obłok

płynący po niebie

 

życie toczyło między

wierszami i na marginesach

tkliwe współczucie

żywi dla siebie

 

nareszcie dom

spokojna przystań

poluzował mentalny

pas bezpieczeństwa

 

ale dusza wydana na

łup gorzkich refleksji

czyż pojawił się na koniec

wyższy wymiar postrzegania?

 

Z wizytą...
Bezradność
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
poniedziałek, 15, październik 2018