Miejsce w hierarchii

Myliła życie z wyobraźnią

co kiepski teatr przypominało

wyzierały smętnie spod powiek

ból i rozczarowanie

 

jej życie to przypadek

beznadziejny

produkt skrzywionego mózgu

pytała pustego pokoju

 

pełne zdumionego wyrzutu

spojrzenie z lustra

przesłaniał obłoczek

niedowierzania sobie

 

a wszech obecna martwa natura

potęgowała uczucie niesmaku

rodził się bunt i rzucał słowa gorzkie

co obrażały uszy niebo milczało.

 

 

 

 

 

 

​_

Mam dość.
Z wizytą...
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
wtorek, 21, sierpień 2018