WIERSZE

winę wszędzie

czaś, który tak łatwo zatrzymać
wlazł, i nic nie będzie
realia, które tak właśnie wytrzymać
skraplać na serce
i jeszcze łez uronić wolności winność
prostocie za gorsze
 
lepsiejszym się będzie w włosie
 
tęsknocie za w objedzie
 
obelżywi są
 
są i wiecznie wołają
 
o chama za kratę trzymają
 
Nic nie ma bez ciebie
 
i teraz spójrz na siebie
 
ciebie wołają
 
takim to urągają
 
puść!.
 
Dawid „Dejf” Motyka
tyle wystarczy
Rtęć
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
poniedziałek, 18 styczeń 2021

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/