WIERSZE

Z pamiętnika...

    Najpierw porozmawiała ze ścianą,potem z krzesłem dość upartym-zaplątało

nogi w chodniku.Nie miała ochoty wychodzić z domu,dręczył ją jakiś smutek.

   Współczuła sobie niechęci do otoczenia,nie znosiła paplaniny.Z jakiegoś powodu

ta izolacja od świata.Zdawała sobie sprawę z tego,że tak nie wolno.

   I to poczucie przegranej już na starcie.A potem...

 

Monolog
Jesteśmy tak blisko jednak w oddali
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
sobota, 19 wrzesień 2020

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/