Odległe radości

Dzieciństwo to zapach poziomek

chabry i maki przy polnej ścieżce

jasny poranek

gwieździste niebo wieczorem

spokojny sen nocą

 

dzieciństwo to uśmiech szczery

chłodny wietrzyk na rozgrzanej buzi

szum lasu łabędzie na jeziorze

 

radowało się serce młode

 

i deszcz urok miał

i kałuże na piaszczystej drodze

boso po trawie

młodość grzała

zimno nie było.

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  67 odsłon
 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
Bo świat zachwycał świeżością doznań. Pozdrawiam.
środa, 05 grudzień 2018 05:33
67 odsłon
1 komentarze

Mumie

Trupy polityczne

ścielą się gęsto

wypatroszył czas

 

mumie straszą

 

rozum skradli

gdy wpadli przypadkiem

z wizytą na dłużej

 

kolejne głowy

na pniu sprawiedliwości

biją brawa zwycięzcy.

Czytaj wiersz
  98 odsłon
 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
Dla pieniędzy i popularności nawet głowy postradają, hi hi... Pozdrawiam.
środa, 05 grudzień 2018 05:36
98 odsłon
1 komentarze

Daj jej...

Była sobie młoda dama

co mieszkała sama

nikt nie plątał po domu

nie służyła nikomu

 

na języki wzięli

że ma i nie dzieli

a przecież nie wypada

z niczego spowiadać

 

tak być nie może

przydziel jej kogoś Boże

niech dozna obfitości

szczodrości dwojga.

Czytaj wiersz
  88 odsłon
 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
A ona potem dawała... I nadal była sama. Zabawny utwór. Pozdrawiam.
środa, 05 grudzień 2018 05:38
88 odsłon
1 komentarze

Klimaty serca

Nie ma wiosny

ani lata

tylko jesień szara

ubiera tęsknoty

 

na mapie pamięci

błędne drogowskazy

pustoszeją myśli

oddała walkowerem

pogodne chwile.

Czytaj wiersz
  67 odsłon
 0 komentarze
67 odsłon
0 komentarze

Z kontekstu

Z kontekstu życia wyrwano cię pewnego dnia

rosłeś na wielkiego a małym zostałeś

odnaleźć siebie i zgubioną drogę

nie łatwo przyjdzie

 

z dawnego świata niewiele pozostało

nawet pożalić się nie masz komu

wokół obcy i zamknięci w sobie ludzie

może tak jak ty rzuceni na głęboką wodę

z trudem utrzymują się na powierzchni

 

każdy sobie panem a katem innym niektórzy

czyż nie pijemy wody z jednego źródła

i jedno słońce ogrzewa

 

ktoś podzielił połączyć nie idzie

masz jedno życie drugiego nie dadzą

kolejny poranek dla ciebie zapłatą

i nie pytaj czy warto bo warto.

 

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  52 odsłon
 0 komentarze
52 odsłon
0 komentarze