Zemsta (2)

Tak blada już twa cera 

Umierasz ze zmęczenia 

Paznokcie powyrywane

Kończyny powyginane

Krzyczeć już nie masz siły 

Widok to bardzo miły 

Pokazałabym ci jak piękny 

Ale oczy to był etap męki 

Przyznam że chetnie sie ich pozbyłam

Nawet lekko sie nie skrzywiłam 

Twoja pochwa pełna szkła 

Chyba ci to nie przeszkadza?

W końcu wielu miała gości 

Nawet gdy byłaś w miłości 

Byłaś taką szmatą.. 

A to jest twoją karą 

Jeszcze tylko chwila 

Śmierć sie do ciebie juz przymila

Jestem jednak dobrą duszą 

Pobawie sie jeszcze z twoją tuszą

Myślałaś że przeprosiny mnie ruszą?

Kochana twoje krzyki tak mnie kuszą..

Zaraz zajmę się ząbkami

Później owinę sie flakami

Serce ci wyciągnę 

Moje szczury są już głodne 

One lubią gówna zapach 

Dlatego ty będziesz w ich łapach 

Tyle krzywdy wyrządziłaś 

Tak bardzo go zraniłaś

Zemsta cię dotknęła 

I boleśnie oczy zamknęła 

Pokuta
Zemsta (1)
 

Komentarze 1

Gość - D. Adalberto w czwartek, 07 marzec 2019 19:56

Ooo, mój Boże! Czy ja jestem na horrorze?

Ooo, mój Boże! Czy ja jestem na horrorze?
piątek, 03 luty 2023