WIERSZE

ZRANIONA

Tańczyć uwielbiała

otoczona przyjaciółmi

jak chleb powszedni

radość i szczęście jadła

w całusach promieni

 

Kilka brutalnych rąk

owłosionych klat

i naraz pękają

stuletnie buki

gałęzie trzaskają

kręgi poniżenia

 

niemożnością leży

w dno ziemi wbita

na sprawiedliwość 

z nadzieją czeka

 

czy jej odrosną

skrzydła witalności

nie wiadomo

 

Kazimierz Surzyn

 

 

Cielesny rytm
Miłość 4/7
 

Komentarze 2

TheDiary44 w sobota, 25 styczeń 2020 20:37

Mroczny wiersz. Oby mimo wszystko wspomniane skrzydła znalazły się w swoim pierwotnym miejscu. Pozdrawiam

Mroczny wiersz. Oby mimo wszystko wspomniane skrzydła znalazły się w swoim pierwotnym miejscu. Pozdrawiam
kazimierzsurzyn@gmail.com w poniedziałek, 27 styczeń 2020 11:36

Całkowita zgoda TheDiary44, dziękuję za czytanie, pozdrawiam serdecznie.

Całkowita zgoda TheDiary44, dziękuję za czytanie, pozdrawiam serdecznie.
Gość
poniedziałek, 21 wrzesień 2020

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/